Translate

Aktywacja Portalu IS:IS, 15 grudnia 2014 o godz. 6:11

sobota, 13 grudnia 2014

Nadeszła pora, aby podjąć działania jeszcze raz!  Teraz jest czas, aby wziąć losy naszego świata w swoje ręce!  Dlatego spotkamy się w małych i dużych grupach, jako jednostki, jak i pary, w momencie kwadrantu Uranu i Plutona w dniu 15 grudnia 2014 roku.  Wielu z nas zgromadzi się i zakotwiczy energie Bogini Wiru, tworząc w ten sposób jasne i harmonijne kanały manifestacji ostatecznego wyzwolenia planety.
Nasza wizualizacja wesprze plan planetarnego wyzwolenia, tak, aby zamanifestowało się jak najszybciej i najłagodniej jak to tylko możliwe.  Możemy to zrobić!  To musi się rozprzestrzenić wirusowo!  Musimy dotrzeć do wielu ludzi, tak aby masa krytyczna osób medytujących została osiągnięta.  Proszę opublikujcie to na swoich stronach internetowych i blogach.  Jeśli znacie wejście do alternatywnych mediów, możecie to do nich wysłać.  Możecie utworzyć grupę na Facebooku dla lokalnych grup w różnych częściach świata.  Możecie stworzyć film na ten temat i umieścić go na YouTube.
Badania naukowe potwierdziły pozytywne efekty masowej medytacji w społeczeństwie ludzkim, więc to co robimy naprawdę ma wpływ:

http://www.spiritscienceandmetaphysics.com/proof-that-group-meditation-can-change-the-world/

Aktywacja portalu IS:IS nastąpi dokładnie w momencie kwadrantu Uranu i Plutona w dniu 15 grudnia (lub 14 grudnia, w zależności od strefy czasowej).  W momencie aktywacji, tranzytujący Ascendent w Kairze będzie w koniunkcji z Merkurym i Chariklo i w ścisłej koniunkcji z Centrum Galaktyki, w ten sposób
aktywując konfigurację:


W momencie uaktywnienia portalu, Atraktor Shapley’a  wyśle ​​impuls energii do naszej lokalnej gromady galaktyk po raz pierwszy w znanej historii, tworząc trójkąt energii pomiędzy galaktyką Drogi Mlecznej, galaktyką  M31 w Andromedzie i galaktyką M33 w Triangulum, skutecznie rozpoczynając ostateczną triangulację kosmicznej anomalii ciemności i jej wchłanianie w Światło.  Atraktor Shapley’a umieszczony w 2 ° Skorpiona będzie miał silny aspekt z Księżycem i Lilith w momencie aktywacji. Spowoduje to otwarcie drzwi dla bardzo silnych energii Bogini pochodzących bezpośrednio ze Źródła, które skąpią ten Wszechświat.

Atraktor Shapley’a jest największą znaną strukturą we Wszechświecie, grawitacyjną supermasywną anomalią , która kształtuje strukturę czasoprzestrzeni w naszym sektorze Wszechświata:

http://en.wikipedia.org/wiki/Shapley_Supercluster

To ciekawe, że więcej detali na temat Atraktora Shapley’a zostało opublikowanych w dniu 11 stycznia, 2006 roku dokładnie 10 lat po inwazji archontów na Kongo w 1996 roku:

http://www.ifa.hawaii.edu/info/press-releases/kocevski-1-06/

Podczas aktywacji, impuls energii z Atraktora Shapley znacznie zwiększy nasze połączenie ze Źródłem:


Ten impuls energii wyśle fale Światła przez nasze lokalne gromady galaktyk, a zwłaszcza wpłynie na nasz sektor galaktyki, w tym Ziemię.  Na poziomie kwantowym, wszystkie cząstki elementarne w tym sektorze Galaktyki przejdą przez hiperwymiarowy tunel (wormhole)  i struktura fluktuacji kwantowych wokół tych cząstek stanie się o wiele bardziej zrównana ze Źródłem, w ten sposób skutecznie zmniejszając podstawową anomalię, która była głównym źródłem ciemności we Wszechświecie.
Aktywacja ta spowoduje ogromne zmiany w naszym sektorze Galaktyki.  Spowoduje to głębsze zjednoczenie wszystkich przyszłych linii czasowych i jeszcze większe ich zrównanie z  Jednością.
Energie tych aktywacji będą przekazywane do naszego układu słonecznego przez asteroidę Chariklo, aktywując GARIL, święty kamień, który następnie uaktywni Święty Graal, święty kielich wykonany z Mołdawitu, obecnie w rękach sił Światła Bractwa Gwiazdy.  Następnie przefiltrują te energie o bardzo wysokiej wibracji poprzez 144.000 aspektów Świętego Graala i prześlą je do 144.000 członków Orderu Gwiazdy:

http://2012portal.blogspot.com/2012/09/brotherhood-of-star-this-blog-post-will.html

Energie Bogini stworzą iskrę przebudzenia w członkach Orderu Gwiazdy (wcielonych dusz pracowników i wojowników Światła) i te energie zaczną organizować 144.000 wcielonych dusz w świętą geometrię mandali tak, aby każda dusza zajęła swoją właściwą pozycję dla wykonywania swojej misji przed i w trakcie Wydarzenia.
Będziemy przekazywać te silne energie do planetarnej sieci Światła:

http://www.light-weaver.com/vortex/2triangles.html

Wykonywanie planetarnej pracy Światła jest jednym z najpotężniejszych środków zaradczych przeciwko okupacji archontów:

http://recreatingbalance1.blogspot.fr/2014/10/invitation-to-physical-gridwork.html

Głównym punktem zakotwiczenia dla tej aktywacji będzie na płaskowyżu Gizy w Egipcie.  Jesteście mile widziani, aby do nas dołączyć:

http://portal2012.org/Egypt.html

Ci, którzy nie mogą dołączyć się fizycznie do naszej głównej grupy, mogą wspomóc tę aktywację z własnej lokalizacji i w ten sposób skutecznie wzmacniając siatkę Światła wokół planety.
Wszyscy będziemy wykonywać tę aktywację w tym samym czasie, w momencie kwadrantu Uranu i Plutona, który przychodzi w dniu 15 grudnia o 7:11 czasu kairskiego.  Odpowiada to  06:11 w Europie Środkowej, 05:11 w Londynie, 00:11 w Nowym Jorku, 23:11, 14 grudnia w Chicago, 22:11 w Denver i 21:11  w Los Angeles.
Możecie zobaczyć dokładny czas aktywacji dla wielu miejsc tutaj:

http://www.timeanddate.com/worldclock/fixedtime.html?msg=IS%3AIS+PORTAL+ACTIVATION+PART+2&iso=20141215T0711&p1=53

Instrukcje:
1Podnieś ręce ponad głowę i zacznij obracać się w prawo (zgodnie ze wskazówkami zegara).
2Podczas tego śpiewaj mantrę iiiiiiii, tak aby wibrowała w całym twoim ciele i wizualizuj swoje ciało przeobrażające się w błyskotliwy filar Światła z milionami gwiazd w kolorze tęczy rozrzuconych w tym filarze Światła.

3Kontynuuj mantrę i obracaniePo kilku minutach opuść ręce blisko ciała i kontynuuj obracanie w kierunku wskazówek zegara.
 .
4Podczas wykonywania tego, zacznij śpiewać mantrę eeeaaa, tak aby twoje ciało wibrowało i wizualizuj tęczowy wir Światła rozszerzający się z serca na zewnątrz do całej planetyWezwij obecność swoich duchowych przewodników, wzniesionych mistrzów, Plejadan, aniołów, bliźniaczych dusz, bratnich dusz, rodziny dusz i inne istoty Światła.
 .
5.  Śpiewaj mantrę, obracaj się i przebywaj w obecności wszystkich tych istot Światła przez jakiś czasTu masz również instrukcje Wiru Bogini w tym filmiku w minucie 05:21:
 .
 
Ze względu na ogrom tej aktywacji, będziemy wykonywać tylko część 1 aktywacji portalu IS:IS w tym czasieCzęść 2 i może nawet część 3 będzie uaktywniona przed lub po Wydarzeniu.
Po otwarciu portalu IS:IS, będą dalsze wydarzenia i aktywacje w ciągu 2014/2015 Okna Możliwości.


źródło: http://krystal28.wordpress.com/2014/12/12/rozpowszechniajcie-to-wirusowo-aktywacja-portalu-isis-15-grudnia-2014-o-godz-611/

Pentagram Salomona



Pentagram uznawany był za symbol prawdy. Interesowali się nim m.in. Pitagorejczycy. Uznali go za symbol doskonałości, gdyż odnaleźli w nim złote proporcje, a w czasach gdy musieli się ukrywać używali go jako znaku rozpoznawczego. Celtowie uważali, ze jest to znak Bogini Podziemi - Morgany. Idea pięciu wierzchołków przeniknęła z pewnością do jednej części celtyckich ziem: Irlandia miała 5 wielkich dróg, pięć prowincji i pięć rodzajów prawa. Populacja wróżek (faerie) liczyła piątkami, a postacie mitologiczne nosiły płaszcze z pięcioma falbanami.



 
"Oto pentagram Salomona, który tworzy się ze Słońca lub Księżyca (złota lub srebra) i nosi na piersi, mając na jego odwrocie wyrytą pieczęć przywoływanego ducha. Chroni przed niebezpieczeństwami i pomaga ujarzmiać duchy"

 Pentagram of Solomon

Tetragrammaton - Boże wszechmocnej mocy, badz zawsze z nami by nas strzec i chronić. Niechaj duch Twój będzie zawsze z nami obecny.
Soluzen - Ja, rozkazuję Ci duchu z jakiejkolwiek strony świata pochodzisz, być przybył do tego kręgu
Haliza - I pojawił się w ludzkiej postaci 
Bellaton - Przemówił wyraznie, tak bym mógł zrozumieć Twoje słowa
Bellony - Pokaż się i odkryj przed nami swoją potęgę, oddając ją pod moją komendę, uczyć to bez szkody dla mnie lub jakiejkolwiek innej istoty
Hally.Ra - Na zadawne pytania odpowiedz mi prawdziwie i bez błędu 

Wasze komentarze i odpowiedzi do postu: Wampiry - konsekwencje

czwartek, 11 grudnia 2014

W pewnym sensie jestem zaszokowana waszymi komentarzami. Niektóre  z nich bardzo mnie rozbawiły. Nadal myślicie, że wampir wygląda jak Edward ze Zmierzchu, albo jak Daamon z Pamiętników Wampirów...Nie ma sensu, aby dalej powtarzać wam to samo, że to brednie! Mija się to z celem.
Obraz wampira został wręcz zniszczony... Nadal nie zaprzeczam, że wampiry istnieją, ale powtarzam raz jeszcze! Wampir nie ma kłów, nie świeci się czy nie płonie w słońcu, nie ma bladej cery i nie musi żywić się krwią! - Kto tak uważa, zapewne za dużo naoglądał się dzisiejszych filmów o pięknych wampirach...
Powtarzałam wiele razy, że nie mogę więcej o tym nic mówić. Nadal tak uważam. Nie jest spowodowane to tym, że jestem wampirem - jak to ktoś napisał ;) - nikt mi o tym też nie zabrania mówić. Mam swoje powody, o których nie muszę mówić. Myślę, że zakładka Wampiry zostanie całkowicie usunięta.

Pozdrawiam serdecznie

Rhiamon.

Odpowiedzi na wasze komentarze:

Anonimowy: piszę: Ludzie wystarczy Wam napisać kilka wątpliwych informacji, nic nie wyjaśniać,zrobić bloga a atmosferą tajemniczości i grozy i Wy już wierzycie, że autorka wie wszystko na temat wampirów tylko dlatego, że nie chce nic więcej na ten temat powiedzieć... godne pożałowania. Puknijcie się w głowę a autorce gratuluję :)

Rhiamon: Jeśli coś jest według mnie wątpliwe i nie jestem tego pewna – piszę o tym. Nikt w to nie musi wierzyć, nie zmuszam nikogo do tego. Jak już wiele razy mówiłam, tak, nie mogę nic więcej powiedzieć, ponieważ mi to zaszkodzi. Rozumiem Twoje oburzenie, ponieważ czujesz niedosyt informacji.


Anonimowy: Ale wy wszyscy naiwni jesteście. Wampiryzm o jakim marzycie to choroba zwana porfirią, poczytajcie trochę to się dowiecie skąd wzięły się te wszystkie legendy. A że w średniowieczu nie posiadano takiej wiedzy na temat chorób jaką posiadamy dziś narodziły się legendy o wampirach. Porfiria jest chorobą bardzo rzadką i nieuleczalną, i na pewno nie powoduje nieśmiertelności. Douczcie się drogie dzieci bo widzę że wasz rozwój zatrzymał się w wiekach średnich i zabobonach.

Rhiamon: Tak, istnieje taka choroba. Pisząc na tym blogu o Wampirach nie mam na myśli właśnie takich Wampirów... Poza tym, w każdej legendzie jest ziarno prawdy, jednak nie o taką prawdę mi chodziło.

Anonimowy: Aha , czyli jesteś wampirem? Ja nie jestem wampirem,ale troche o nich wiem. I skoro tak piszesz to znaczy,ze chyba jeztes wampirem. Bo z tego co wiem wampirowi nie wolno mówić nic o wampirach i wogole o ich swiecie. I podobno nie wolno sie zakochiwac w czlowieku, bo za to grozi kara smierci dla czlowieka i dla wampira.

Rhiamon: Ten komentarz bardzo mnie rozbawił... :) Nie, nie jestem Wampirem. Nie wolno się zakochiwać, kara śmierci? Hmm, to chyba z jakiegoś filmu fantasy...


Anonimowy:  Za dużo bajek czytacie, oglądacie z dużo filmów i w tych biednych główkach zaczyna wam się mieszać. Nie ma ani jednego dowodu naukowego potwierdzającego istnienie wampirów, prócz wspomnianej porfirii. Jeśli wy macie w przyszłości rządzić tym krajem to współczuję pokoleniom normalnych ludzi którzy walczyli w obronie ojczyzny. I nie nie jestem żadnym wampirem. Jeśli ktoś uważa że istnieją to niech przedstawi mi dowody naukowe, i skończcie z bredniami że wampiry żyja w ukryciu i trudno je schwytać. Dowody dowody dowody i racjonalne myślenie. Po za tym ludzie dawno by wyginęli jeśli takowe stworzenia by istniały przecież żywią się krwią. Polecam wam psychologa lub psychiatrę, albo przestańcie ćpać.

Rhiamon: Nie ma naukowego dowodu na istnienie duszy, a tak wiele ludzi w nią wierzy! Czy to coś złego? Nie! O tym nikt nie mówi! Wampir nie musi żywić się krwią


Anonimowy: Nie mogę, po prostu jak czytam te bzdury co ta PANI MAGDALENA wypisuje to mi się rzygać chce, masakra! Jak możecie w takie coś wierzyć? Przecież tu aż wieje żenadą po oczach! Gdyby ta PANI NA PRAWDĘ znała jakiegoś WAMPIRA ( hahahhaa-przepraszam), to raczej nie wypisywała by takich głupot i to na blogu... nie mogę uwierzyć, że na świecie istnieją tak pierdo*** ludzie ;) naściemniała wam, żeby podbudować swoją wiarę w te pierdoły, zamiast wybrać się do lekarza ;-) PS, jeżeli CZYTA TO JAKIŚ WAMPIR ( ooo, może Stefan? z The Vampire Diaries) leć chłopcze szybko do tej babki i pokaż jej swoją twarz hhaha, albo jedźcie wszyscy do Mystic Falls, albo do Belli i Edwarda ;D do Forks! Pozdrówcie watahe wilków, i takie tam.

Rhiamon: Oczywiście każdy ma swoje zdanie. Kto powiedział, że znam wampira? Proszę mnie po pierwsze nie obrażać, bo ja tego nie robię, a to świadczy tylko o Twoim wychowaniu. Pisząc wszystkie informacje o wampirach, nie zdawałam sobie sprawy jak wiele fanów Zmierzchu i Pamiętników Wampirów będzie to czytać i jakie wyciągną z tego wnioski. Szczerze żałuję, że zaczynałam ten wątek.


Piotrek: No nie . Ja mam otwarty umysł ale to co tu czytam przyprawia mnie o śmiech. Takie wiem ale nie powiem , zakazana wiedza co to za bzdury. Okultyzmem interesuję się od połowy lat 80-tych ubiegłego wieku i nigdy jeszcze nie spotkałem się z informacjami na temat wampirów czy wilkołaków. Po co Magdalena robisz ludziom wodę z mózgu opowieściami jak z książek. Naczytałaś się Miasteczka Salem ? Lub Draculi ? Wierzę w różne rzeczy ale wampiry ?

Rhiamon: Nie możecie zrozumieć, że wampir nie jest taki jak sobie to wyobrażacie (kły, picie krwi, wrażliwość na światło itp. - to są bzdury). Nie robię nikomu wody z mózgu. Ta wiedza nie jest zakazana, bo każdy może mieć do niej dostęp – jeśli dobrze szuka. Mam swoje powody, aby o tym nie mówić. Uszanujcie to. Ah tak... nie czytam takich książek i nie oglądam filmów o wampirach.

Tajemnicze krzyże w Lasku Mogilskim w Nowej Hucie

wtorek, 21 października 2014

Jeden z tajemniczych krzyży w Lasku.
fot. Paweł Grosicki 
Jeden z krzyży z Lasku Mogilskiego 

Ile krzyży wisi w Lasku Mogilskim i kto je zawiesza ? Pojawiają się co parę dni w różnych miejscach. Można by przypuszczać, że to pomysł dzieci. Symbole te jednak wiszą na czubkach drzew, na wysokości kilku albo kilkunastu metrów.
Mieszkańcy Nowej Huty wiążą to dziwną sytuację z niewyjaśnionym zdarzeniem, które miało miejsce około miesiąc temu. Jeden z mieszkańców opowiada o dziwnych, jasnych światłach i krzykach, które wyłaniały się właśnie z lasu. Kilka dni po tym zdarzeniu w lesie pojawiły się krzyże. Część mieszkańców Nowej Huty podejrzewa, że w lesie pojawili się sataniści.  Nie ma na to jednak żadnych dowodów.
Symbole wykonane są z gałęzi przewiązane sznurkiem. Niektóre z nich pokryte są jakąś lepką mazią. Większość z nich ukryta jest w głębi lasu, choć można też je spotkać spacerując asfaltową alejką.



Mam nadzieje, że sprawa szybko się wyjaśni i dowiemy się co lub kto rozwiesza krzyże.

 Jeśli ktoś ma więcej informacji na ten temat, proszę o kontakt mailowy.



Rhiamon

Promieniowanie telefonu komórkowego

czwartek, 4 września 2014


Bezpieczeństwo używania telefonów komórkowych jest przedmiotem badań od lat. Powstało wiele sprzecznych analiz omawiających to zagadnienie.
Naukowcy twierdzą, że mimo iż nie stwierdzono jednoznacznie ani braku szkodliwości komórek, ani też jej nie potwierdzono, to należy być bardzo ostrożnym w kontakcie z tymi urządzeniami. Istotne jest więc zaostrzenie obecnych norm bezpieczeństwa stosowanych wobec telefonów. Przeprowadzono zbyt mało badań na ochotnikach, aby stwierdzić jakie efekty wywołuje długotrwałe korzystanie z telefonów komórkowych. Założenie, że korzystanie z telefonów komórkowych nie stanowi zagrożenia jest jednak przedwczesne.
Ze względu na brak wiarygodnych dowodów naukowych, parę krajów (m.in. Francja, Finlandia i Wielka Brytania) wystosowało ostrzeżenia zalecające stosowanie zapobiegawczych środków ostrożności. Stany Zjednoczone podobnych ostrzeżeń na razie nie ogłosiły. Jednoznacznych wyników badań na razie nie ma, ale ostatnie analizy epidemiologiczne przeprowadzone na ludziach sugerują, że u osób używających telefonów komórkowych od minimum 10 lat, które cierpią na raka mózgu, guz pojawia się przeważnie po tej samej stronie głowy, po której zwykle trzymali komórkę. Wiele innych badań także potwierdziło negatywny wpływ fal elektromagnetycznych telefonu na zdrowie. Na przykład – analizowano zmiany temperatury wewnątrz materiału zespolonego symulującego ludzką głowę (rys.). Założona odległość telefonu komórkowego od głowy była równa 5 mm. Wynik - temperatura we wnętrzu głowy zmieniła się od 0,5-1,5 °C.

1
Za sprawdzenie, czy modele telefonów sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych spełniają normy odpowiada Federalna Komisja Łączności (Federal Communications Commission, FCC). Wymierną wielkością umożliwiającą kontrole telefonów jest współczynnik SAR (Specific Absorption Rate), określający jaką dawkę promieniowania otrzymuje użytkownik, gdy telefon wysyła sygnał do sieci. Mierzy się go w watach na 1 kg masy ciała. Modele dopuszczanych do sprzedaży komórek w USA muszą mieć poziom SAR nie przekraczający 1,6 W/kg (uśredniając na 1 gramie tkanki), a w Europie – 2W/kg (mierzone na 10 gramach tkanki) - wtedy dopiero uważane są za bezpieczne.



2
Listę większości dostępnych telefonów komórkowych, wraz z wartościami SAR można znaleźć m.in. na stronie:http://www.sarshield.com/english/radiationchart-nokia.htm. MRI – obrazowanie rezonansu magnetycznego, zwane również jako tomografia magnetyczna, jest jedyną precyzyjną techniką mierzącą wartość wskaźnika SAR wewnątrz ludzkiej głowy, dla różnych rodzajów telefonów komórkowych, a nawet w realistycznych warunkach.

3
Niektórzy eksperci uważają jednak, że SAR to pomiar niemiarodajny, gdyż DNA może ulec uszkodzeniu nawet w niskich temperaturach, które przez SAR nie zostałyby nawet zarejestrowane. Aby naruszyć DNA konieczna jest pewna ilość energii, ale może się ona wydzielać nawet zanim wzrośnie temperatura. Obecne standardy niewiele więc znaczą - są niewystarczające, tym bardziej że zostały ustalone przez FCC 17 lat temu, gdy garstka osób używała telefonów komórkowych" stwierdza Olga Nadienko z Environmental Working Group.

źródło: http://orgonite.pl

Projekt BLUE BEAM

sobota, 9 sierpnia 2014


 
"W naszej obsesji antagonizmów chwili, często zapominamy jak wiele jednoczy całą ludzkość. Być może potrzebujemy jakiegoś zewnętrznego, uniwersalnego zagrożenia abyśmy mogli rozpoznać tę wspólną więź. Od czasu do czasu myślę, jak szybko nasze globalne różnice zatarłyby się, gdybyśmy tylko stanęli w obliczu obcego zagrożenia z poza tego świata." - Ronald Reagan, 40 prezydent Stanów Zjednoczonych.
 
Powyższy cytat wypowiedziany został 21 września 1987 roku podczas zgromadzenia Organizacji Narodów Zjednoczonych. Rok później, w Białym Domu, 5 maja 1988 roku, Ronald Reagan przemawiając do zgromadzenia reporterów wypowiedział te słowa:
 
"Często zastanawiałem się, co by się stało, gdyby wszyscy na świecie odkryli, że grozi nam niebezpieczeństwo z zewnątrz... siła z innej planety. Czy w obliczu tego nagłego odkrycia nie stwierdzilibyśmy, że pomiędzy nami nie istnieją jakichkolwiek różnice, że wszyscy jesteśmy ludźmi, obywatelami świata, czy nie zjednoczylibyśmy się razem w walce z tym konkretnym zagrożeniem?"
 
Ronald Reagan wspominał powyższą myśl jeszcze wielokrotnie podczas swojego życia...
 
 
Wprowadzenie
 
W połowie lat 90' wokół firmy INTEL, w środowiskach wojskowych i naukowych zaczęło roić się od plotek na temat dziwnej serii naukowych programów testowych. Jeden z tych programów nazywa się HAARP, inny nazwano Projektem BLUE BEAM. Jeśli wierzyć źródłom, które poruszają temat projektu BLUE BEAM, okazuje się, że rząd lub precyzując tzw. rząd cieni (w skład którego wchodzą wybrani wysocy rangą urzędnicy i wojskowi) stworzył broń, która nie tyle jest groźna dla ludzkiej fizyczności, ale stanowi zagrożenie dla ludzkiego umysłu. Projekt BLUE BEAM stanowi jeden z programów, który może mieć poważny wpływ na wartości moralne konkretnej osoby i na jej zdrowie psychiczne.
 
Projekt BLUE BEAM jest specjalnym programem, który jest powiązany z innymi egzotycznymi projektami fizycznymi takimi jak chociażby program HAARP prowadzony na Alasce. HAARP jest programem, który w dużym uproszczeniu wystrzeliwuje wiązki wysokoenergetyczne (technologia Nikoli Tesli), które dosłownie doprowadzają do zagotowania wyższych warstw naszej atmosfery. Jednym z wielu możliwych zastosowań tej technologii jest zdolność do projekcji obrazów w olbrzymiej skali na niebie. Projekt BLUE BEAM ma być programem wykorzystującym obrazy o charakterze religijnym do stworzenia holograficznej prezentacji na niewyobrażalną wręcz skalę. Forma holografii przypominać może telewizję dostarczającą wrażeń wizualnych, bez potrzeby wykorzystywania jakiegokolwiek odbiornika tak, iż każdy może wziąć udział w "przedstawieniu".
 
To co zdumiewa bardziej to fakt, że technika ta ma wykorzystywać sygnały, które mają bezpośredni wpływ na ludzki umysł w taki sposób, że nawet osoby niewidome będą mogły "zobaczyć" hologram.
 
Czyż nie brzmi to jak szaleństwo? Ale to jeszcze nie wszystko. W ramach projektu BLUE BEAM możliwe ma być przesyłanie dźwięku prosto do głowy człowieka, w procesie, w którym nasze uszy nie biorą udziału. Dźwięk ma docierać bezpośrednio do mózgu w postaci impulsów elektrycznych. Przy wykorzystaniu super komputerów i technologii satelitarnej, program ten pozwoli na interakcję z ludzkim umysłem na olbrzymią skalę sprawiając, że ludzie usłyszą w sobie "głos Boga" i zobaczą go ponad swoimi głowami na niebie. Teraz brzmi to jak zupełna niedorzeczność...
 
To prawda, pomysł wydaje się szalony i wielce nierealistyczny, ale może też z tego względu warto przyjrzeć mu się bliżej. Miejmy tylko nadzieję, że projekt BLUE BEAM jest niczym więcej jak tylko kampanią dezinformacji. Jeśli nie, to wizja jednego światowego porządku jest bliższa niż może nam się wydawać...
 
Projekt BLUE BEAM prowadzony przez NASA ma składać się z 4 głównych części, których realizacja ma ostatecznie doprowadzić do wprowadzenia nowej globalnej religii - New Age z jednym globalnym przywódcą. Należy pamiętać, że religia New Age leży u podstaw nowego światowego porządku. Bez globalnej religii dyktatura nie jest możliwa. Bez uniwersalnej wiary, nowy porządek świata nigdy nie nastąpi, to dlatego projekt BLUE BEAM ma być tak ważnym projektem, skrywanym w całości aż do chwili, w której duża część informacji przeciekła do globalnej sieci.
 

KROK 1 - Trzęsienia Ziemi i "Fałszywe Odkrycia"

Pierwszy z czterech kroków programu BLUE BEAM dotyczy rozłamu i zmian obecnej wiedzy archeologicznej. Punkt ten ma zostać osiągnięty poprzez przygotowanie i sztuczne wytworzenie trzęsień ziemi w ściśle określonych miejscach na planecie. Skutkiem tych kataklizmów mają być nowe odkrycia archeologiczne ukazujące wszystkim ludziom "błąd" leżący u podstaw wszystkich doktryn religijnych. Sfałszowanie tych informacji zostanie wykorzystane w taki sposób, aby wszystkie narody zrozumiały, że ich religie zostały źle zrozumiane i przez wieki były błędnie interpretowane. Psychologiczne przygotowania do pierwszego kroku zostały już poczynione chociażby przez filmy takie jak: "2001: Odyseja Kosmiczna", Serię Star Trek czy Dzień Niepodległości. Filmy takie jak Jurajski Park poruszające temat ewolucji miały dać podstawy w dyskusji na temat tego, że słowa Boga są kłamstwem.
 
To co istotne w kroku pierwszym to fakt, że trzęsienia ziemi mają mieć miejsce w precyzyjnie wybranych regionach świata, gdzie według naukowej i archeologicznej wiedzy pogrzebane zostały nieprzeniknione tajemnice. Wywołanie trzęsień ziemi pozwoli dotrzeć do ukrytych obecnie obszarów wiedzy, które zdyskredytują obecne doktryny religijne. To pierwszy krok planu - zniszczenie obecnych wierzeń Chrześcijaństwa czy Islamu na planecie przy wykorzystaniu fałszywych "dowodów" z przeszłości.
 
Istnieje teoria konspiracyjna Blue Beam Project (Projekt Niebieskiego Promienia) i według tych planów władcy świata 'odkryją' jakieś niezwykłe zwoje, w których okaże się, że dotychczasowe wierzenia, czy w Biblię czy Koran czy inne księgi okażą się całkowicie mylne oraz oczywiście okaże się, że jedynie w tych zwojach jest szczera Prawda. Być może zostanie 'odkryta' Arka Przymierza i to, co zostanie 'znalezione' w Arce będzie dowodem na to, że świat mylił się w swoich wierzeniach religijnych ponieważ je mylnie interpretował.
[źródło: http://www.zbawienie.com/antychryst.htm]
 

KROK II - Wielkie Przedstawienie

Niezwykłe odkrycia archeologiczne i zmiany w postawach wiernych na całym świecie będą tylko początkiem. Krok drugi projektu BLUE BEAM zniszczy całkowicie obecne wartości religijne.
 
Drugi krok projektu BLUE BEAM obejmie gigantyczne "widowisko kosmiczne" z trójwymiarowymi optycznymi hologramami i dźwiękiem. Projekcja laserowa wielorakich obrazów obejmie dosłownie każdy zakątek świata. Każdy otrzyma inny obraz, zgodnie z dominującą regionalną czy narodową kulturą. Dźwięki - głosy "Boga" rozlegać się będą w umysłach ludzi we wszystkich językach.
 
Jak powstanie ta niezwykła projekcja? Obrazy przesyłane będą przez satelity, które wezmą udział w projekcji. Ta odbędzie się na tzw. warstwie sodowej ziemskiej mezosfery, około 90km nad ziemią. Warstwa sodowa (z ang. "Sodium Layer") znajduje się w obrębie mezosfery i składa się z niezjonizowanych atomów sodu. Grubość tej warstwy to około 5km. [więcej informacji: http://en.wikipedia.org/wiki/Sodium_layer]. Próby w tej warstwie były już wielokrotnie przeprowadzane, a wszelkie tzw. UFO czy masowe obserwacje latających obiektów mają być tego dowodem.
 
Skutkiem tych wyreżyserowanych pokazów będzie ukazanie światu nowego "Chrystusa" - mesjasza, dla natychmiastowego wprowadzenia nowej światowej religii. Forma przekazów - szokująca i niezwykła, wobec niczego niespodziewającego się świata sprawi, że kłamstwo stanie się prawdą. "Nawet najbardziej światli zostaną oszukani".
 
Projekt przy wykorzystaniu technologii ma także pozwolić na unoszenie ogromnej liczby ludzi w scenach niczym z wniebowstąpienia, by przenieść ich do "utopijnej krainy marzeń". Bez wątpienia jest to alternatywne wytłumaczenie dla setek tysięcy tzw. uprowadzeń lub wzięć, które miały miejsce na całym świecie, a które przypisuje się albo działalności obcej formy życia, albo - co bardziej racjonalne - ma związek z nocnym paraliżem lub chorobą psychiczną. W projekcie BLUE BEAM ludzie mają doświadczać przeżyć uprowadzenia - co opisywane jest jako "dosłowne wyrwanie nocą z łóżka i przeniesienie do obcego statku".
 
Jakikolwiek opór ze strony ludzi w przyjęciu nowej wiary ma wiązać się ze stratami w ludności na skalę jaka nigdy jeszcze nie miała miejsca na planecie. Projekt BLUE BEAM stanowić ma także uniwersalne wypełnienie się przepowiedni starożytnych kultur czy wierzeń o "ponownym przyjściu mesjasza" czy "apokalipsie".
 
W procesie projekcji wezmą udział komputery, które skoordynują pracę satelitów. Holograficzne obrazy oparte będą na niemal identycznych sygnałach jak te wykorzystywane do produkcji obrazu lub hologramu o głębokiej perspektywie z wykorzystaniem fal akustycznych ELF, VLF i LF i zjawisk optycznych.
 
W skrócie samo zjawisko holografii można opisać jako otrzymywanie 3-wymiarowych obrazów przy wykorzystaniu wzoru interferencji pomiędzy 2 falami światła.
 
Aby uzyskać hologram należy podzielić wiązkę światła laserowego na dwie części za pomocą płytki szklanej. Pierwsza (wiązka przedmiotowa) oświetla przedmiot, po odbiciu którego pada na kliszę fotograficzną, natomiast druga (wiązka odniesienia) pada na kliszę bezpośrednio lub po odbiciu od płaskiego zwierciadła kierującego ją na kliszę. W ten sposób otrzymuje się kliszę zwaną hologramem. [źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Holografia]
 
Hologram może zostać wykorzystany do odtworzenia 3-wymiarowego obrazu przedmiotu. Odnosząc się do raportu kanadyjskiego badacza Serge Monast, w projekcie BLUE BEAM holografia pozwoli na wytworzenie obrazów bezpośrednio na niebie. Z pomocą komputerów, animacji, forma pokazu da wrażenie, że ten pochodzi z kosmosu, a ludzie będą "wiedzieć", że mesjasz powrócił.
 
Naukowe badania i teorie spiskowe
Program "Gwiezdnych Wojen"
Kiedy połączymy założenia projektu BLUE BEAM z prowadzonym programem tzw. "Gwiezdnych Wojen" otrzymamy kombinację promieniowania elektromagnetycznego i hipnozy, które stały się tematem intensywnych badań. W roku 1974 badacz G. F. Shapits na jednym z seminariów naukowych powiedział: "W tym badaniu zostanie dowiedzione, że wymawiane słowa hipnotyzera mogą być przekształcone na zapis elektromagnetyczny wprowadzony bezpośrednio do ludzkiego mózgu, bez potrzeby wykorzystywania jakiegokolwiek urządzenia odbiorczego czy kodującego, a także bez udziału osoby będącej podatną na sugestie, mającą świadomą kontrolę nad otrzymywanymi informacjami. Możemy oczekiwać, że usprawiedliwione zachowanie tej osoby odbędzie się bez udziału wolnej woli."
 

Czym tak naprawdę zajmuje się program "Gwiezdnych Wojen" prowadzony przez rząd USA od niemal 25 lat?

 
Pomijając charakter jego działalności warto przyjrzeć się liście 22 badaczy SDI - (program realizowany w ramach projektu "Gwiezdne Wojny" - America's Strategic Defense Initiative), którzy zginęli w dziwnych niewyjaśnionych okolicznościach w latach 1982 - 1988.
 
Profesor Keith Bowden, naukowiec - wypadek samochodowy (1982r.)
Podpułkownik Anthony Godley, ekspert d.s. obrony - zaginiony (1983r.)
Roger Hill, projektatn systemów radarowych - zastrzelony (1985r.)
Jonathan Walsh, ekspert d.s. cyfrowej komunikacji - śmierć na skutek upadku z wysokości (1985r.)
Vimal Dajibhai, informatyk programista - śmierć na skutek upadku z wysokości (1986r.)
Ashaad Sharif, analityk komputerowy - ścięcie (1986r.)
Richard Pugh, konsultant d.s. komputerów Ministerstwa Obrony - śmierć na skutek uduszenia (1987r.)
John Brittan, ekspert d.s. energetyki - śmierć na skutek uduszenia (1987r.)
Victor Moore, inżynier projektant - przedawkowanie narkotyków (1987r.)
Peter Peapell, naukowiec - śmierć na skutek uduszenia (1987r.)
Edwin Skeels, inżynier - śmierć na skutek uduszenia (1987r.)
David Sands, menadżer projektów satelitarnych - wypadek samochodowy (1987r.)
Stuart Gooding, naukowiec - wypadek samochodowy (1987r.)
George Kountis, analityk d.s. systemów eksperymentalnych - wypadek samochodowy (1987r.)
Mark Wisner, inżynier oprogramowania - śmierć na skutek uduszenia (1987r.)
Michael Baker, ekspert d.s. cyfrowej komunikacji - wypadek samochodowy (1987r.)
Frank Jennings, ekspert d.s. broni elektronicznej - zawał serca (1987r.)
Russel Smith, laborant, technik - śmierć na skutek upadku z wysokości (1988r.)
Trevor Knight, informatyk - śmierć na skutek uduszenia (1988r.)
John Ferry, asystent dyrektora d.s. marketingu - śmierć na skutek porażenia prądem (1988r.)
Alistair Beckham, inżynier oprogramowania - śmierć w skutek porażenia prądem (1988r.)
Andrew Hall, inżynier - śmierć na skutek uduszenia (1988r.)
 
Jedna z teorii mająca wyjaśnić okoliczności śmierci wymienionych wyżej specjalistów, z których każdy był zdrowym psychicznie człowiekiem mówi, że Rosjanie stworzyli tzw. "promień śmierci", który doprowadził naukowców do popełnienia samobójstwa. Wynalazek miał rzekomo wytwarzać fale dźwiękowe interferujące z falami mózgowymi, powodując w rezultacie dziwne zachowania, w tym stany ciężkiej depresji prowadzącej do samobójstwa. Pełny artykuł na ten temat znaleźć można na stronie [http://www.fiu.edu/~mizrachs/sdi-deaths.html].
 

Neurofonia

 
Tematyka neurofonii jest obecnie mało znana, choć zjawisko to udokumentowano a sam proces opatentowano już w roku 1968. Neurofonia pozwala na wykorzystanie zupełnie innego kanału w procesie dostarczania informacji do ludzkiego mózgu. Znane nam zjawisko słuchu polega na stymulacji ucha środkowego poprzez wibracje. Kiedy głos dociera do ucha środkowego wibracje zamieniane są na impulsy nerwowe przy wykorzystaniu tzw. narządu Cortiego. Impulsy te docierają następnie do ośrodka nerwowego w naszym mózgu, który odpowiada za słuch. Tak w skrócie wygląda proces "odbierania fal dźwiękowych". Neurofonia pomija ten kanał całkowicie.
 
W 1958 roku, Dr. Flanagan - ówcześnie w wieku 14 lat, wynalazł transmiter radiowy, który wykorzystywał ludzki mózg jako odbiornik. Urządzenie transmitowało sygnały akustyczne prosto do mózgu - przesyłając fale radiowe z pominięciem normalnej drogi tj. ucha środkowego. Kiedy Dr. Flanagan chciał opatentować swoje urządzenie odmówiono mu, uznając wynalazek za przeczący znanej nauce. Mimo to, Dr. Flanagan walczył o swoje prawo do patentu i udało mu się to kilkanaście lat później. W drodze do patentu, magazyn LIFE opublikował obszerny artykuł na temat Neurofonu (tak nazwano urządzenie) nazywając wtedy Flanagan'a jednym z dziesięciu największych naukowców Stanów Zjednoczonych. W ostatecznym kroku desperacji Flanagan zademonstrował publicznie działanie swojego urządzenia. Głuchy mężczyzna po raz pierwszy od 15 lat usłyszał muzykę, co doprowadziło go do łez - patent w końcu został przyznany. Patent Neurofonu nosi numer 3,393,279 i pochodzi z dnia 16 lica 1968 roku. [Szczegółowe informacje o wynalazku można znaleźć na stronie: http://www.netti.fi/~makako/mind/neurop.htm]
 

Zjawisko channelingu

 
Istnieje także pewna teoria alternatywna wobec zjawiska tzw. channelingu, którą warto bez wątpienia rozważyć. Zanotowano, że w ostatnich latach wzrasta liczba tzw. channelingowców tj. osób, które rzekomo potrafią odbierać przekazy od innych (czy to fizycznych czy niefizycznych) bytów. Osobliwym jest fakt, jak podobne do siebie są wszystkie te przekazy i o czym tak naprawdę traktują. Możemy zadać sobie pytanie - czy może istnieć jedno źródło tych wszystkich przekazów? Czy przekazy te mają konkretny cel? Skąd pochodzą? Możemy zrobić pewien eksperyment myślowy - czy znany nam wszystkim projekt CHEOPS może mieć coś wspólnego z I krokiem projektu BLUE BEAM?
 

KROK III - Elektroniczna telepatia i sztuczne myśli


Kolejny krok projektu BLUE BEAM ma ścisły związek z projekcją wizualną, którą już pokrótce omówiono. Krok III to tzw. elektroniczna telepatia przy wykorzystaniu fal ELF, VLF i LF, które mają penetrować ludzie umysły i oddziaływać, a także interferować z naturalnymi myślami człowieka.
 
Fale ELF (z ang. Extremely Low Frequency – skrajnie mała częstotliwość) należą do zakresu fal radiowych o częstotliwości od 3 do 30Hz i długości od 10-100 tys. km. Wykorzystywane są powszechnie przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych do łączności z zanurzonymi okrętami podwodnymi. [Wikipedia.pl v.s. ELF]
 
Fale ELF budzą kontrowersje, gdyż znane jest ich niezwykłe oddziaływanie na ludzki mózg. W artykule David'a S. Walonicka [http://www.raven1.net/elf.htm] opisano możliwe interakcje i skutki działania fal ELF na człowieka. Studia przeprowadzone na zakresie fal o częstotliwości 6-10 Hz pokazały, że fale takie mogą zmieniać naturalną częstotliwość pracy ludzkiego mózgu.
 
Fale mózgowe są to cykle aktywności bioelektrycznej mózgu, rejestrowane za pomocą aparatury elektroencefalograficznej. Charakterystycznym częstotliwościom fal mózgowych, oznaczanym za pomocą nazw liter alfabetu greckiego odpowiadają w dużym stopniu stany świadomości człowieka i tak wyróżniamy fale gamma (od 40 do 100Hz), fale beta (od 12 do 28Hz), fale alfa (od 8 do 13Hz), fale theta (od 4 do 7Hz) i fale delta (od 0,5 do 3Hz). Rodzaj fal (zakres częstotliwości) wytwarzanych przez nasz mózg ma ścisły związek z czynnościami jakie wykonujemy i tak np. fale gamma towarzyszą działaniu, dużej aktywności człowieka, beta występują przy zwykłej dziennej aktywności, fale alfa podczas stanu relaksu, odprężenia, fale theta podczas snu i w fazach głębokiej medytacji czy hipnozy, fale delta podczas fazy najgłębszego snu, głębokiej medytacji itd. Oddziaływanie na ludzki umysł falami z zakresu skrajnie małej częstotliwości może zmieniać stany naszej świadomości, a także mieć wpływ na formułowane w naszych umysłach myśli.
 
W kroku III projektu BLUE BEAM każdy człowiek na Ziemi ma znaleźć się w zasięgu działania fal z zakresu ekstremalnie niskich częstotliwości, które wpłyną na jego myśli i działania. Fale zagłuszą nasze naturalne myśli i wykreują zupełnie nowe - sztuczne, które wpłyną na nasze zachowania i działania. Nie będzie możliwości przeciwstawienia się własnemu umysłowi. Fale mają być emitowane za pośrednictwem satelitów z wykorzystaniem danych o niemalże każdym człowieku na ziemi, językach i dialektach.
 
Tego typu technologia pochodzi z lat 70', 80' i 90' ubiegłego wieku, a agencje takie jak CIA czy FBI wykorzystują sprzęt pozwalający na to aby człowiek niewidomy - widział, niesłyszący - słyszał, cierpiący - nie czuł bólu - poprzez elektrostymulację mózgu za pomocą impulsów o ultra-niskiej częstotliwości. Niestety tego typu urządzenia nie są wykorzystywane do takich celów. W kroku nr. III projektu BLUE BEAM znaczącą rolę odegrać może zestaw anten programu HAARP.
 
Anteny HAARP na Alasce
 
 
Czy największy projekt kontroli może być naszym udziałem?
W swojej książce "The Body Electric", nominowany do nagrody Nobla, Dr. Robert O. Becker opisuje serię eksperymentów przeprowadzonych na początku lat 60 ubiegłego wieku przez Allena Frie, oraz później w roku 1973 przez Dr. Josepha C. Sharpa w WRAIR (Walter Reed Army Institute of Research). W przeprowadzonych eksperymentach, osoba badana (w tym przypadku był to również sam Dr. Joseph C. Sharp) znajdująca się w tzw. komorze bezechowej otrzymywała wiadomość w formie pulsującego mikrofalowego audiogramu, który stanowił analogową formę wibracji powstających przy wymawianiu określonych słów. Wiadomość taka była przesyłana do mózgu osoby badanej, a ta rzeczywiście mogła ją usłyszeć i zrozumieć.
 
Dr. Becker w swojej książce pisze: "Tego typu urządzenie ma oczywiste znaczenie w tajnych operacjach, w których cel może zostać doprowadzony do szaleństwa przez nieznane głosy. W innym zastosowaniu można przekazywać niewykrywalne instrukcje zaprogramowanemu zabójcy."
 
Nadajnik, który nadaje sygnały na częstotliwości zgodnej z ludzkim systemem nerwowym istnieje i wyprodukowany został przez Loral Electro-Optical System w Pasadena, Kalifornia. Loral, główny dostawca systemów obronnych przeprowadzał badania nad bronią energetyczną dla Generała Broni Leonarda Pereza z Amerykańskich Sił Powietrznych. Celem badań było stworzenie broni, która mogłaby transmitować wiadomości wprost do umysłów wroga i jednocześnie stymulować własne wojska do nadludzkich czynów męstwa. Urządzenie wykorzystuje promieniowanie elektromagnetyczne o częstotliwościach w zakresie gigaherców (mikrofale) pulsujące z częstotliwością fali ELF.
 
Procesy związane z działaniem fal ELF zostały opisane w wielu publikacjach Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych - włączając w to dokument: "The Electromagnetic Spectrum and Low Intensity Conflict" Kapitana Paula E. Tyler'a (Marynarka Stanów Zjednoczonychy) będący częścią większego raportu: "Low Intensity Conflict and Modern Technology Edict" autorstwa podpułkownika Davida G. Deana z Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych - a także, w wielu książkach np. publikacja z roku 1978 pt. "Microwave Auditory Effect and Application" James'a C. Lynn'a, opisująca w jaki sposób dźwięki mogą być transmitowane bezpośrednio do ludzkiego mózgu.
 
Inne badania
Allen Frie w swoim raporcie donosi, że udało mu się przyspieszyć i spowolnić, a nawet zatrzymać bicie serca żab, na których przeprowadzono eksperymenty z falami ELF. Dokonano tego poprzez synchronizację fali z rytmem serca. Odnosząc się zaś do słów Dr. Roberta Beckera - technologicznie możliwe jest wymuszenie ataku serca przy pomocy fal penetrujących ludzką klatkę piersiową.
 
Zademonstrowano, że skupione fale UHF (z ang. Ultra high frequency) mogą być użyte zarówno do wywołania uczucia niepokoju i dużego napięcia mięśniowego, jak i spowodować rozluźnienie mięśni i wprowadzić osobę w stan letargu. Fale mikrofalowe z kolei mogą zostać użyte do palenia ludzkiej skóry, a także eliminowania efektu działania narkotyków, bakterii czy trucizny, w tym mieć wpływ na działanie ludzkiego mózgu.
 
Active Denial System
- technologia wojskowa Stanów Zjednoczonych wykorzystująca falę energii mikrofalowej wywołującej u człowieka intensywne uczucie gorąca. Broń mająca znaleźć zastosowanie przy tzw. "kontroli zachowania tłumu". Człowiek, który znajdzie się w zasięgu działania fali odczuwa ból w ciągu około 5 sekund i mimowolnie odsuwa się unikając dalszego kontaktu z wiązką falową.
 
 
Czy istnieją obawy?
Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację, w której miliardy ludzi na całym świecie otrzymuje przekaz - głos mesjasza, rozlegający się w ludzkich umysłach. Głos, mogący przekazywać fanatykom religijnym instrukcje i rozkazy. Głos, któremu towarzyszą hologramowe wizje...
 
W tym samym czasie zaobserwujemy masową histerię i chaos na skalę jaka nigdy nie miała miejsca na tej planecie. Żadne siły policyjne i wojskowe nie mogłyby sprostać takiej sytuacji, a wobec tego typu technologii wszyscy bylibyśmy zupełnie bezbronni.
 
Kontrola - kajdany życia w jakich każdy z nas znajduje się obecnie (media, reklama, wpojone ideologie, religia) byłyby niczym wobec programu BLUE BEAM. Ludzie nie wierzą, że taka technologia w ogóle mogłaby istnieć, a w chwili, w której tysiące gwiazd zapłonie na niebie, podczas nocy, gdy mesjasz znowu nadejdzie - nie będą gotowi, nie znajdą czasu na przygotowanie. To szalone, ale niektórzy ludzie jeszcze dziś wierzą, że Ziemia jest płaska...
 
KROK IV - Supernaturalne manifestacje
Krok IV projektu BLUE BEAM dotyczy supernaturalnych manifestacji przy wykorzystaniu środków elektronicznych. Celem jest ostateczne poddanie się ludzkości nawet za cenę jej wolności. Krok IV zakłada wykorzystanie znanych nam wszystkim wizerunków przybyszy z obcej planety - kosmitów lub tzw. szaraków, a także ich "latających dysków". Ludzkość uwierzy, że stoimy na granicy inwazji, która ma dotknąć każde miasto na planecie. Ta dezinformacja ma zmusić największe potęgi militarne do użycia swojego arsenału nuklearnego aby docelowo narody te zmuszone zostały do pełnej demilitaryzacji przed ONZ. Krok IV ma także na celu ukazanie walki sił dobra ze złem (szatanem), z finalną interwencją obcej cywilizacji, która zostanie odebrana jako boska interwencja mająca "uratować" ludzkość. Ludzie uwierzą, że jedyną słuszną religią jest New Age.
 
Ostatnim etapem projektu BLUE BEAM będzie wywołanie zjawisk supernaturalnych przy wykorzystaniu do tego celu elektroniki dostępnej w każdym domu - zjawisk takich jak projekcje energetyczne - złe duchy, poltergeisty - co doprowadzi ludzi do szaleństwa i masowych samobójstw.
 
Po "Nocy tysiąca gwiazd", światowa populacja będzie gotowa na "nowy porządek" bez względu na koszta.
 
   "Jest coś nierealnego w obserwacjach UFO, spotkaniach z obcymi, i próbach uprowadzenia. Coś niezbyt fizycznego. Tak, jakby wszystko działo się wewnątrz głowy obserwatora…
Niezidentyfikowane obiekty, dokonujące zadziwiających, często zaprzeczających fizyce manewrów,  zwrotów o 180 stopni, materializacji oraz dematerializacji, zmiany kolorów i kształtów, łączących się ze sobą, a następnie rozdzielających. Jedynym możliwym wytłumaczeniem tego jak one to robią jest to, iż nie robią tego w ogóle…
Nie mówię, że wszystkie obserwacje obiektów są jedynie mentalną iluzją czy jakiegoś rodzaju projekcją, lecz wierze, że wiele z nich nie jest realnych. I wierzę, że wszystkie mają jakiś psychiczno/iluzoryczny element. Niektóre obiekty udaje się złapać na taśmę lub radar. Inne są widziane przez setki ludzi na raz. Jeszcze inne pozostawiają po sobie ledwie przekonujące dowody swojego istnienia. Tak, więc są również jakieś fizyczne przejawy tych „rzeczy” .
 Ale czy zwróciłeś kiedykolwiek uwagę na to jak niewyraźne i rozmazane są zdjęcia i nagrania?
Prawie tak jak by statku prawie w ogóle tam nie było?
Jeżeli UFO są prawdziwe to gdzie ten solidny dowód?
Jeżeli rozbijają się wszędzie, to z pewnością ktoś trzyma Wenusjańską tablicę rozdzielczą w swojej piwnicy. Dlaczego nie wyciągnie jej?
Gdzie są wyraźne zdjęcia, nie będące jedynie fałszerstwem? - Jefferson Scott, “Are Aliens Demons?
 
   "Dr. Steven Greer jest dyrektorem Projektu Ujawnienie mającego na celu ujawnienie wszystkich faktów na temat UFO, pozaziemskiej inteligencji oraz zaawansowanych systemów energetycznych. W swoim artykule z czerwca 2002 roku ukazał w jaki sposób fałszywa inwazja obcych mogłaby być pokazana ludziom, tak aby Ci chętnie zrzekli się swej wolności i zebrali się wokół rządu w walce przeciw nikczemnemu ET. Greer ujawnił ostateczną kartę atutową rządu-Fałszywe zagrożenie z kosmosu. Od roku 1992 widziałem ten rękopis pokazany mi przez co najmniej tuzin głęboko wtajemniczonych. Oczywiście, na początku śmiałem się z tego, uważałem że to absurd. Dr. Rosin dał Projektowi Ujawnienie swoje oświadczenie, jeszcze przed 9/11. Następnie inni wyjaśnili mi dokładnie że obiekty wyglądające jak UFO są tak naprawdę tworzone w tajnych laboratoriach i pracowniach, w tzw. Czarnych Projektach po to, aby symulować pojawianie się obcych, w tym porwania i okaleczanie bydła.
Ma to na celu wywołanie pierwotnego lęku przed życiem pozaziemskim. Zupełnie jak w filmie Dzień Niepodległości, próba zjednoczenia ludzi przez wojnę, używając ET jako kozła ofiarnego. Nie dajcie się zmylić!
Mieszanie faktów z fikcją, oraz przez preparowanie fałszywych, przerażających spotkań z obcymi - w ten sposób plan zakłada stworzenie nowego, pozaziemskiego wroga. Ale kto będzie mądrzejszy?" - Paul Joseph Watson, „Order out of Chaos” (167)
 
Na koniec rozważmy teorię alternatywną dla zjawisk paranormalnych - tych związanych zarówno z fenomenem UFO, fenomenem super manifestacji energii duchowych, ze zjawiskiem nawiązywania kontaktów z bytami nie fizycznymi - tzw. channelingiem.
 
Jeśli przyjmiemy na chwilę, że wszystkie te zjawiska i zdolności małej wybranej garstki osób pochodzą z tego świata i to my - ludzie - jesteśmy ich twórcami, szybko okaże się, jak daleko w swoich planach zaszło kilkanaście najbardziej wpływowych rodów tego świata. Być może nawet fakt istnienia tego serwisu, na którym aktualnie przebywasz drogi czytelniku, w swoim propagowaniu tego typu zjawisk przyczynia się do popularyzacji tej tematyki, a stąd już tylko krok do ślepej wiary bez krytycznego osądu. Czy wobec tego słowa
 
***
Opracowanie: Eurycide
www.paranormalne.pl

DZIWNE ZACHOWANIE NASZEGO SŁOŃCA BUDZI ZDUMIENIE NAUKOWCÓW

niedziela, 3 sierpnia 2014

 



Wszyscy pamiętamy prawdziwe szaleństwo, które zapanowało na całym świecie w związku z rokiem 2012. Choć trudno w to uwierzyć, ale... wtedy groziła nam prawdziwa apokalipsa. NASA ujawniła właśnie zaskakujące informacje dotyczące gigantycznego wybuchu na Słońcu, którego strumień cząsteczek powstałych na skutek erupcji na szczęście ominął Ziemię. Naukowcy nie mają wątpliwości, że gdyby do rozbłysku doszło tydzień wcześniej, doszłoby do globalnej katastrofy. Był to największy rozbłysk od 150 lat.
23 lipca 2012 na Słońcu doszło do prawdopodobnie najpotężniejszego zarejestrowanego do tej pory rozbłysku. 
Wyrzucony w tym procesie materiał osiągnął prędkość 3 tys. km/h, czyli przemierzał przestrzeń czterokrotnie szybciej niż po typowym rozbłysku. Gdyby chmura plazmy uderzyła bezpośrednio w Zieloną Planetę, wrócilibyśmy do okresu średniowiecza.
Analitycy utrzymują, że bezpośrednie uderzenie spowodowałoby całkowitą utratę elektryczności na Ziemi. Zniszczeniu uległyby prawdopodobnie wszystkie urządzenia elektryczne wpięte do kontaktów. Ludzie mięliby nawet problem ze spuszczeniem wody w toaletach, gdyż w większości przypadków pompy w zakładach wodociągowych zaopatrujących w wodę mieszkańców miast, zasilane są elektrycznie.

Gdyby chmura plazmy uderzyła w Ziemię, prawdopodobnie jej destrukcyjne skutki odczuwalibyśmy do dziś. Fala ominęła Ziemię, ale na jej drodze znalazła się sonda kosmiczna STEREO-A, badająca koronalne wyrzuty masy na Słońcu. Naukowcy badający zgromadzone dane doszli do wniosku, że rozbłysk słoneczny sprzed dwóch lat mógł być znacznie większy niż burza magnetyczna z 1859 roku, która spowodowała awarie sieci telegraficznych w całej Europie i Ameryce Północnej. Wywołana wówczas zorza polarna widoczna była nawet na Karaibach.

 Daniel Baker z University of Colorado (na zdjęciu obok) wyjaśnił, że skutki burzy na Słońcu mogły być dla nas niewyobrażalne, ponieważ Ziemia pogrążyłaby się w całkowitym mroku. Oszacowano nawet, że tylko w USA straty sięgnęłyby 2 bilionów dolarów. Zniszczeniu uległaby Awaria cała infrastruktura energetyczna i telekomunikacyjna. Badacze zaznaczają, że wciąż nie jesteśmy bezpieczni. Słońce weszło bowiem w fazę większej działalności. Nie jest wykluczone, że na skutek tak potężnego uderzenia magnetycznego mogłoby się zmienić ziemskie pole magnetyczne i nastąpiłoby wręcz apokaliptyczne przesunięcie ziemskiej osi, a tym samym "przelanie się" wody z oceanów w nowe miejsca.

Czy to oznacza, że sprawa słynnego ostrzeżenia zawartego w Kalendarzu Majów była jak najbardziej prawdziwa? Kolejne ciekawe pytanie związane jest z tym, dlaczego nasza planeta miała tyle szczęścia?! Co spowodowało, że pocisk morderczej dawki cząsteczek ominął Ziemię?
Na portalach zagranicznych zajmujących się UFO sprawa właśnie jest dyskutowana jako przykład tego, jak bardzo nasza planeta jest w każdej chwili narażona na Apokalipsę. Mimo nowoczesnych smartfonów, samochodach hybrydowych i całej naszej technologii w tym punkcie jesteśmy całkowicie bezrobronni.
NASA swoim oświadczeniem wywołała prawdziwą burzę. Sprawa jest bardzo świeża, więc tak naprawdę dyskusja o naszym wielkim szczęściu w 2012 roku dopiero się zaczęła.

źrodło: http://nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2846