piątek, 14 maja 2010

ONI przychodzą nocą

Oni


Stają przy łóżku i patrzą ogromnymi, owadzimi oczami. Nie można krzyknąć, nie można się nawet poruszyć. Zaczyna się koszmar, który będzie trwat jeszcze po przebudzeniu...

Diane Thai, drobna brunetka, tuż po czterdziestce. Od kilku lat miewa nocne wizyty niskich, chudych. Pod hipnozą opowiada szczegóły.

To nie są ludzie

- Czuję odrętwienie i ociężałość. Tak jakby mnie podnoszono. Nie mogę tego powstrzymać... Trafiam do jasnego pomieszczenia. Leżę na stole. Jest zimno. Otwierają się drzwi. Wchodzą!
- Nie są ludźmi. Wyglądają jak skrzyżowanie owadów z gadami. Zaczynają mnie badać - to słowa innej ofiary nocnych gości, 45-letniego Teda. Sny o istotach zabierających go ź łóżka wprost do jasnej sali miewa od chwili, gdy skończył 3 lata.

Straszne pamiątki

Amy to wykształcona, niespełna 50-letnia kobieta, matka dwóch córek. W swoim dzienniku w styczniu 1971 roku zanotowała: „Boję się. Coś nieznanego i potężnego ciągnie mnie ku sobie".
Od tego czasu miewa niesamowite sny, w których małe, szare istoty o owadzich oczach zabierają ją (przemieszcza się wówczas lewitując) do jasnego pomieszczenia, w którym dokonują na niej zabiegów medycznych. Jej przeżycia uwiarygodnił przypadkowy świadeK, który oniemiał widząc pewnej nocy Amy w koszuli „wylatującą" powoli przez okno, w pozycji na wznak, po powrocie do łóżka i przebudzeniu Amy ma mgliste wspomnienia, ale także bardzo konkretne pamiątki po sennych koszmarach; nacięcia na ciele, ślady po igłach, nawet wszczepione pod skórę drobne przedmioty, które wprawiają w zdumienie lekarzy.
Czy Amy jest chora psychicznie? Czy Okalecza się i opowiada pod hipnozą fantazje, w które wierzy? A może to... Jawa?

Ten sam sen

Kiedy 19-letnia Lydia obudziła się w środku nocy, zdała sobie sprawę, ze ktoś jest w sypialni. W rogu stała istota o ogromnych, ukośnie osadzonych oczach.
Miała słomiane włosy i płaszcz. Lydia krzyknęła z przerażenia i... natychmiast zasnęła. Sen, który jej się przyśnił, mogliby równie dobrze zrelacjonować Ted, Diane czy Amy. Podobnie jak kilkaset (!) nie znających się osób, które podczas hipnozy przedstawiają ten sam przerażający scenariusz powracającego koszmaru.

Wiedźma powraca

Badani są przekonani, że fakty ujawniane pod hipnozą miały miejsce naprawdę. Opisują tak samo uprowadzenie z sypialni, wygląd istot i rodzaj wykonywanych badań.
Niektóre z opisywanych zabiegów medycznych są zbieżne w najdrobniejszych szczegółach. Ofiary opisują np. identyczne narzędzia (zupełnie inne niż te używane przez ludzi), mimo że nie znały relacji innych „porwanych".
Opowieści o istotach odwiedzających ludzi podczas snu znane są od stuleci. W XVIII i XIX wieku inaczej się „gości" określało. Dziś mówimy: „kosmici", „obcy", „humanoidzi" lub „szaraki". Kiedyś używano poczciwego słowa „wiedźma".
Marudzącym dzieciom mówiono: „Śpij, bo zabierze cię stara wiedźma". Po kogo przyjdzie dzisiejszej nocy?

2 komentarze:

  1. Czasem gdy kładę się spać czuję jak by coś mnie obserwowało... najczęściej w takich sytuacjach owijam się kołdrą tak aby powietrze wchodziło tylko od strony głowy.. wtedy przez chwilę mam uczucie że coś patrzy na moje stopy. Po chwili zasypiam i rano budzę się zazwyczaj z kołdrą na nogach z odsłoniętą całą resztą ciała...

    OdpowiedzUsuń