piątek, 14 maja 2010

Tajemnice Księżyca

Lądowanie człowieka na Księżycu było jak do dotychczas największym osiągnięciem ludzkości w podboju kosmosu.
Dołączona grafika

Pierwszy człowiek postawił nogę na Srebrnym Globie 20 lipca 1969 roku. W sumie dotarło tam sześć z planowanych dziewięciu wypraw załogowych. W jego pobliżu było 24 ludzi, dwunastu z nich było dane spacerować po księżycowej powierzchni. Na początku latach siedemdziesiątych Związek Radziecki i Stany Zjednoczone rywalizowały ze sobą w podboju Srebrnego Globu. Wiadomo, że oba mocarstwa planowały zakładanie na Księżycu baz, w których zamierzały zainstalować militarne systemy ataku i obrony. Nagle, bez podania powodów, oba państwa przerwały wyprawy. Zrezygnowały z niewątpliwych korzyści płynących z kolonizacji Księżyca na rzecz budowy, o wiele bardziej kosztownych orbitalnych laboratoriów okrążających Ziemię. Powodów tej nagłej zmiany w projekcie badania przestrzeni kosmicznej do dzisiaj nie wyjaśniono. Dlaczego?

Tylko skały i pył.

Do 1997 roku naukowe opisy Księżyca były takie same, jak przed czterdziestoma pięcioma laty. Pozbawiony atmosfery, martwy, suchy, niezamieszkały naturalny satelita Ziemi, pokryty skałami i pyłem. Powierzchnię jego w znacznej mierze pokrywają kratery po uderzeniach meteorytów oraz jałowe, pokryte kamieniami i pyłem rozległe równiny zwane morzami. Współczesna nauka określa wiek Księżyca na 4,5 miliarda lat. Odległość Księżyca od Ziemi zmienia się i wynosi 356 - 407 tys. km, jego masa jest równa 1/81 masy Ziemi, a promień wynosi 1738 km. Czas obiegu dookoła Ziemię to 27.3217 dni. Na powierzchni Srebrnego Globu występują duże wahania temperatury, od minus 160 stopni Celsjusza w nocy do plus 120 stopni Celsjusza w dzień.

Kłopotliwe anomalie.

Anomalie to coś, co nie powinno istnieć, a jednak istnieje. Wielu badaczy i naukowców patrzy na Księżyc podejrzliwie, gdyż wiele związanych z nim tajemniczych zjawisk nie można zbadać i wytłumaczyć w sposób naukowy. Bardzo trudno jest włączyć anomalie w systemy wiedzy, dlatego najwygodniej jest o nich nie mówić. Jednak od czasu do czasu pewne informacje przeciekają do opinii publicznej, ukazując światu całkiem odmienną od znanej dotychczas naturę naszego satelity. Możliwe, że ta odmienna natura Księżyca może z czasem całkowicie zmienić naszą wiedzę o kosmosie.

W 1968 roku NASA opublikowała raport techniczny zatytułowany Chronologiczny katalog odnotowanych zdarzeń księżycowych. Katalog dokumentował 579 dziwnych księżycowych zdarzeń, których nie da się wytłumaczyć naukowo, zaobserwowanych między rokiem 1540 a 1967. Większość z nich to były światła zmieniające swoje położenie, chmury, mżawki, mgły i opary utrudniające niekiedy obserwację teleskopową.

Dopiero w 1988 roku naukowcy ogłosili odkrycie wody na Księżycu. Oczywiste jest, że tam, gdzie jest woda musi być i atmosfera. A gdzie jest atmosfera musi istnieć grawitacja, aby ja utrzymać. Mogą więc występować chmury, mgły i inne typowe dla atmosfery zjawiska. Kiedy załoga Apollo 11 wyładowała na Księżycu, astronauci umieścili na jego powierzchni flagę. Chwila ta została sfilmowana, jako tryumf ludzkości. Na filmie widać jak w pewnym momencie flaga zaczęła łopotać poruszana podmuchem wiatru. Wiatr nie bierze się znikąd - żeby wiać potrzebuje atmosfery.

Te odkrycia zmieniły podejście naukowców do Księżyca. Ostatecznie odkrycie słabej księżycowej atmosfery ogłoszono w 1997 roku.

Starszy od Ziemi

Nauka zakłada, że Ziemia i towarzyszący jej satelita uformowały się w tym samym czasie i z tej samej materii kosmicznej. Są tak stare, jak nasz cały układ słoneczny i liczą sobie 4,5 miliarda lat. Wiek skał można dziś określić bardzo dokładnie, badając ślady pozostawione przez promieniowanie kosmiczne. Tą metoda najstarsze skały na Ziemi datuje się na 3,5 miliarda lat, natomiast skały z Księżyca na 4,5 miliarda lat. A zatem miedzy Ziemią i Księżycem istnieje zdumiewająca rozbieżność, co do okresu ich powstania, która wynosi około miliarda lat. Jeszcze większa zagadką jest wiek pyłu kosmicznego. Stwierdzono, że pył ten jest starszy od skał o miliard lat. Czyli, istniał jeszcze przed powstaniem układu słonecznego.

Jeśli Księżyc i Ziemia uformowały się w tym samym czasie i z tych samych materiałów to powinny mieć podobną warstwę skalną i gęstość materii. A jednak ruda żelaza występująca w bardzo dużych ilościach na Ziemi jest prawie nieobecna na Księżycu. Średnia gęstość materii księżycowej wynosi 3.34 grama na centymetr sześcienny, a ziemskiej 5.5 grama na centymetr sześcienny. Różnice tej gęstości sugerują, że Księżyc nie ma prawdopodobnie stałego jądra tak jak Ziemia.

Pusty w środku

Zanim pierwszy człowiek postawił stopę na Księżycu, wiele statków i sond dokonywało lotów zwiadowczych, zrzucając na jego powierzchnię różne urządzenia badawcze, które umożliwiły pozyskanie bardziej szczegółowych informacji o naszym satelicie. W 1969 roku załoga Apollo 12, zgodnie z procedurą pozbyła się członu statku zrzucając go na powierzchnie Srebrnego Globu. Uderzenie spowodowało sztuczne trzęsienie skorupy Księżyca. Urządzenia sejsmiczne, zainstalowane na jego powierzchni odnotowały, że satelita drgał niczym dzwon przez niemal godzinę. Zdaniem wielu naukowców świadczy to o tym, że Księżyc w środku jest pusty. Analizując szybkość rozchodzenia się drgań stwierdzono, że jądro satelity może otaczać metalowa skorupa, Określono nawet, że jej górna warstwa leży 70 km pod powierzchnia globu i ma grubość 60 - 70 km.

Kolejne potwierdzenie przypuszczenia, że Księżyc jest w środku pusty dostarczyły tzw. ujemne maskony. Maskony są to wielkie skalne bryły, prawdopodobnie asteroidy, które niegdyś spadły w rozgrzaną lawę i zastygły w niej. Owe maskony, dzięki swojej wielkiej masie, zwiększają siłę księżycowego ciążenia. Są jednak takie, które ją osłabiają. Znajduje się w nich substancja o znacznie mniejszej gęstości niż reszta materii księżycowej, albo są to ogromne puste przestrzenie, rodzaj ogromnych jaskiń, większych niż najbardziej gigantyczne groty na Ziemi. Znakomity, nieżyjący już astronom Carl Sagan w swojej książce Inteligentne życie w kosmosie pisze: „naturalny satelita ziemi nie może być ciałem pustym w środku”. Mówiąc inaczej, pusty satelita nie może być naturalnym, może natomiast być satelitą sztucznym, czyli wykonanym lub skonstruowanym przez kogoś.

Tajemnicze światła.

Wspomniany raport NASA w dużej części poświecony jest zjawiskom świetlnym występującym na powierzchni Księżyca i na jego orbicie. Największą aktywność świetlną obserwowano w księżycowych kraterach. Ze świateł najbardziej słynie krater Plato. Ma on około dziewięćdziesięciu kilometrów szerokości i grunt, który w dziwny sposób zmienia kolory. Jego ściany są bardzo wysokie i czasami przysłania je mgła. Światła, które tam się obserwuje najczęściej są w ruchu. Czasami formują geometryczne wzory, takie jak koła, kwadraty, trójkąty. Często można obserwować długie promienie świetlne. Czasami kule światła wychodzą z mniejszych kraterów i zmierzają w stronę Plato, by następnie zniknąć w jego wnętrzu. W 1966 roku obserwowano w obrębie Plato mnóstwo czerwonych, błyskających punktów.

Czy był tu zawsze?

W starożytnych chińskich zapiskach pochodzących z przełomu X i XI tysiąclecia przed naszą erą znajduje się opis nieba, w którym nie można znaleźć ani jednej wzmianki o obecności Księżyca. Nie ma go też na żadnych starożytnych mapach nieba sprzed 9 - 11 tysięcy lat. Czyżby go jeszcze wtedy nie było?

Znamy oddziaływanie Księżyca na Ziemię i żyjące na nie stworzenia. Między innymi jest on odpowiedzialny za przypływy i odpływy mórz i oceanów. A jeśli fakt ten połączyć z mitem o potopie?

Informacja o potopie jest obecna w historii wszystkich kultur świata. Miało to mieć miejsce około 11 tys. lat temu. Ziemię zalała wówczas woda. Poziom mórz podniósł się, ziemia się trzęsła, wybuchały wulkany i nieustannie padał deszcz. Można wysnuć przypuszczenie, że przyczyną tej katastrofy było właśnie pojawienie się Księżyca na ziemskiej orbicie.

Podsumowując wymienione wyżej fakty można śmiało postawić następującą tezę: Księżyc i Ziemia nie powstały w tym samym czasie, ani w tym samym miejscu. To oznacza, że Księżyc „przyleciał z zewnątrz” i że go tu wcześniej nie było.

Statek obcej cywilizacji

Hipotezę, że Księżyc nie jest tworem naturalnym postawiono już w latach siedemdziesiątych. Część astrofizyków wyznaje pogląd, że nasz satelita jest ogromnym statkiem kosmicznym obcej cywilizacji, względnie starą, nieczynną już sondą kosmiczną. Księżyc zawsze jest zwrócony do Ziemi tylko jedna, tą samą stroną i tylko tę możemy zobaczyć podczas pełni. Druga jest niewidoczna i pozostaje zawsze „ciemną stroną Księżyca”. Niektórzy badacze twierdzą, że jest tak dlatego, ponieważ ktoś chce ukryć to, co dzieje się po jego drugiej stronie. W 1954 roku astronomowie z Edynburga ogłosili, że widzieli na Księżycu „ciemną kulę podróżującą w prostej linii z krateru Tycho do krateru Aristracus”. Odległość tę kula pokonała w dwadzieścia minut, co oznacza, że musiała lecieć z prędkością 9700 km/godz.

Istnieje wiele raportów mówiących o czarnych obiektach przelatujących nad powierzchnią Księżyca. Niektóre z nich poruszały się bardzo szybko, inne wolniej. Podobne, mniejsze i świecące obiekty, widziano wielokrotnie wylatujące i wlatujące do różnych księżycowych kraterów. Dwa zdjęcia NASA ukazują niezwykłe statki. Pierwsze pochodzi z lipca 1969 roku. Jedna z kamer Apollo 11 zupełnie przypadkowo zarejestrowała świecący obiekt w kształcie cygara poruszający się nad powierzchnią Księżyca. W lipcu 1972 kamera z Apollo 16 uchwyciła kolejny obiekt w kształcie cygara. Statek był ogromny. Świecił białym światłem jonizując atmosferę bezpośrednio za sobą. Był tak blisko powierzchni Księżyca, że rzucał na jego powierzchnię długi cień. Po opublikowaniu tych zdjęć wielu entuzjastów teleskopów z całego świata kontynuowało obserwacje Srebrnego Globu. Widziano różnej wielkości obiekty przy jego powierzchni, wylatujące ponad atmosferę i umykające kosmos.

Większość naukowców badających Księżyc nie dopuszcza możliwości istnienia na nim baz kosmitów. Faktem jednak jest, że Stany Zjednoczone i Związek Radziecki nagle, bez podania powodów, zaniechały podróży na Księżyc. Jedna ze spekulacji na ten temat mówi, że ktoś po prostu ludzi stamtąd przegonił. Wygląda na to, że wielki wyścig dwóch supermocarstw, zmierzający do kolonizacji Księżyca przerwano gdyż odkryto tam coś, co nie pozwoliło na jego dalszą kolonizację. Czy z decyzją tą ma coś wspólnego UFO?

Księżyc kryje jeszcze wiele tajemnic. Jedno jest pewne: teorię, że nasz satelita to martwy, suchy, pozbawiony powietrza kawał skały należy w całości odłożyć do lamusa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz