czwartek, 13 maja 2010

Ziemia jesty pusta w środku



Platon napisał o dziwnych podziemnych tunelach prowadzących do wnętrza
Ziemi. Dr. Edmond Halley wierzył że wszystkie ciała niebieskie są wydrążonei podczas przemówienia przed członkami Londyńskiego KrólewskiegoStowarzyszenia Naukowego, wygłosił: "Pod skorupą ziemską, która mazaledwie 500 stóp znajduje się wydrążona pusta przestrzeń". Potem byłLeonard Euler (1707 - 1783), znany matematyk i jeden z ówczesnych znawcówmatematyki wyższej. Uważał że z matematycznego punktu widzenia Ziemiapowinna być pusta w środku. Wierzył on również że znajduje się w jej wnętrzucentralne słońce które dostarcza światła podziemnym cywilizacjom.


Następny był kapitan John Cleves Symmes, bohater wojenny "Wojny

1812". Jego badania sprawiły że uwierzył w "Pustą Ziemię".
Cleves Symmes użył swojej wiedzy by przekonać James'a McBride - milionera z
Ohio w Maiami że to prawda. McBride użył swoich politycznych powiązań z
rep. Richardem M. Johnsonem z Kentucky aby złożyć petycję do kongresu o
sfinansowanie wyprawy w celu odkrycia lądów wewnątrz Ziemi. Petycja ta głosami
56 do 46 nie została pozytywnie rozpatrzona.


Teoria pustej Ziemi była następnie popularyzowana przez Williama Reed'a w

jego książce z roku 1906 pt: "The Phantom of The Poles". W oparciu o
swoje badania z wczesnych wypraw Arktycznych twierdził on, że Ziemia nie jest
jednolitą pełną bryłą jak się szeroko sądzi, ale wydrążoną z otworami
na obu biegunach. Reds głosił: "Ziemia jest pusta. Bieguny są wejściami
do podziemnego świata. Wewnątrz znajdują się kontynenty, oceany, góry i
rzeki. Roślinne i zwierzęce życie
występuje w tym nowym świecie, który
jest prawdopodobnie zamieszkany przez rasy nieznane nam tu na powierzchni
Ziemi".


Marschall B. Gardner doszedł do tych samych wniosków po 20 latach poszukiwań

i opublikował swoje rewelacje w "A Journey to the Earth's Interior" i
"Have the Poles Really Been Discovered?" w 1913 r.


Kontrowersje istnieją do dziś.


Pisarze Science-Fiction
mieli
pole do popisu w sprawie tej teorii. Powieści:

"Journey to the Center of the Earth" - Juliusza Verna, "Tarzan at
the Earth's Core" - Edgara Rice Borrough'a oraz twórczość innych autorów
pobudziły ich talenty do opisywania podziemnego świata. Również twórcy filmów
klasyB dostrzegli ciekawy temat.

W końcu znaleźli się i tacy którzy twierdzili że odwiedzili wnętrze

naszej planety. "The Smoky God" Olafa Jansona jest jedną z takich
powieści która przemawia do rozumu. Następną jest "Edidorpha or The End
Of The Earth" Johna Uri Lloyda opublikowana w 1895.

Ray Palmer był jednym z pierwszych poszukiwaczy i niezależnych

reporterów
na scenie UFO podczas lat 50 i 60. W jego przełomowych publikacjach "Flying
Saucers" i "Search Magazine" spekulował on, iż z uwagi że UFO
było widywane na ziemskim niebie w rozciągłości całej naszej historii, może
ono pochodzić z naszej planety. Idąc dalej tym tropem można stwierdzić że
UFO równie dobrze może pochodzić z podziemnego świata wewnątrz naszej
Ziemi.

Następnie na okładce magazynu "Flying Saucers" - wydanie nr. 69 -

Czerwiec i wydanie nr. 92 magazynu: "Search Magazine" opublikowanego w
Lipcu 1970 ukazało się zdjęcie które do dziś budzi kontrowersje.
Edytor magazynu "Flying Saucers" opisuje je najlepiej:

"Na okładce tego miesiąca zamieściliśmy najbardziej tajemnicze zdjęcie

jakie kiedykolwiek zostało zrobione. Zrobiła je satelita ESSA-7 23 listopada
1968roku. Zdjęcie bieguna północnego pozbawionego chmur, odsłoniło po raz
pierwszy na fotografii powierzchnię planety. Mogliśmy zobaczyć pola lodowe o
grubości lodu 8 stóp. Nie widać jednak żadnych pól lodowych w dużym okrągłym
obszarze dokładnie w miejscu geograficznego bieguna. Widzimy tam po prostu
DZIURĘ. W 1981 stałem się posiadaczem innej grupy zdjęć NASA ukazujących
Ziemie z głębokiego kosmosu, które nie tylko potwierdzają to co zobaczyliśmy
na zdjęciu z ESSA-7 ale dodają wagi do teorii "pustej Ziemi"."

W tym miejscu praktycznie każda osoba zacznie pytać samego siebie, że jeśli

to wszystko jest prawdą to dlaczego nie jest to powszechna i akceptowana
wiedza. Jak powiedział Ray Palmer w jednym ze swoich artykułów: "Rząd,
który nie powie wam co wie na temat UFO, mógłby pewnie utrzymywać prawdę o
tym w tajemnicy".

Pewni badacze przysięgają że Ziemia ma kształt gigantycznego obwarzanka,

a otwory na biegunach pozwalają na wejście do wewnętrznego świata. "Nie
do końca" - krzyczą inne grupy badaczy. "Wewnętrzny świat można
odkryć tylko poprzez wejście do jaskini i odkrycie podziemnych tuneli".

Większość ludzi którzy deklarują że odwiedzili wewnętrzne krainy powróciło

stamtąd poprzez stare szyby kopalniane, jaskinie lub podziemne tunele. Inni
twierdzą że podróżowali poprzez wygasłe wulkany. Wszystkie te teorie są
wbrew pozorom bardzo dobrze udokumentowane. W dokumentacjach można też znaleźć
wzmianki o innych ukrytych wejściach do wewnętrznych krain, znajdujących się
rzekomo pod trójkątem Bermudzkim, i w innych dziwnych miejscach rozsianych po
całym świecie.


Jednym z takich miejsc jest północno-zachodni obszar Stanów Zjednoczonych.


24 czerwca 1947 roku, Kenneth Arnold - biznesmen

i pilot komercyjny pochodzący z Boise w Idaho, leciał w kierunku góry Rainier
w "Mount Rainer National Park - stanu Waszyngton", kiedy wyśledził
dziwną formację 9 - świecących obiektów w kształcie spodka. Opisał on
swoje niecodzienne przeżycie reporterowi i wiadomość o tajemniczych obiektach
obiegła cały świat.

19 lutego 1947roku, Admirał Richard E. Byrd opuścił główny obóz

Arktyczny i poleciał w kierunku północnym.

Co się zdarzyło podczas tego lotu? Przez lata wieści głosiły że

podczas jego historycznego lotu na Biegun Północny, Admirał Byrd wleciał
poza biegun prosto w otwartą przestrzeń wewnątrz Ziemi. Tam spotkał się z
wysokim przedstawicielem, który miał dla niego wiadomość skierowaną do
rodzaju ludzkiego, świata Zewnętrznego (czyli naszego.)

Jak tylko Byrd wrócił

do Waszyngtonu 11 marca 1947, został dokładnie przesłuchany przez tajne służby
i zespół medyczny. Został umieszczony pod ścisłą kontrolą i nakazano mu
zachować całkowite milczenie w imię ludzkości. Jako iż był żołnierzem,
czuł że musiał to spełnić.

Poniżej znajduje się zapis z sekretnego pamiętnika

Admirała Byrd'a

Podczas jego arktycznego lotu 1700 mil POZA Biegunem Północnym,

zgłosił on przez radio że zobaczył pod sobą nie lód i śnieg, ale obszary
lądu włącznie z górami, lasami, zielonymi roślinami, jeziorami i rzekami, a
w dole zobaczył dziwne zwierze przypominające mamuta...


W styczniu 1956 roku,

Admirał Byrd dowodził kolejną wyprawą tym razem na Antarktydę i tam
przeleciał 2300mil POZA Biegun Południowy. Spiker radiowy zapowiedział w tym
czasie (13 styczeń 1956r): "13 stycznia, członkowie Amerykańskiej
ekspedycji przemierzyli obszar rozciągający się 2300 mil POZA Biegunem. Lot
wykonał Admirał George Dufek z Amerykańskich sił

powiedział 13 marca 1956: "Ta wyprawa otworzyła nową krainę".
powietrznych." Byrd


Admirał Byrd powiedział w lutym 1947 roku przed jego lotem na Biegun Północny:

"Chciałbym zobaczyć ten ląd poza biegunem. Ten obszar poza biegunem to
centrumwielkiego nieznanego".

zrodlo Vortal Rzeczy Paranormalnych

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz