poniedziałek, 29 listopada 2010

"Przeciek wyszedł". "Kryzys dyplomacji" USA


Na stronach internetowych "Der Spiegel", "The Guardian", "El Pais", "Le Monde" oraz "New York Times" ukazały się materiały na temat przecieków z Departamentu Stanu USA. Mają to być noty amerykanskich dyplomatów (m.in. z Polski - mają dotyczyć polskich negocjatorów w sprawie tarczy antyrakietowej). "Guardian" ocenia, że USA zostały wpędzone w "kryzys dyplomatyczny". "Rewelacje te będą zapełniały nagłówki prasy w najbliższych dniach" - przeczytać można na stronach "Spiegla".

Według informacji zamieszczonej przez WikiLeaks na Twitterze, tak ma jutro wyglądać okładka "Spiegla
Według informacji zamieszczonej przez WikiLeaks na Twitterze, tak ma jutro wyglądać okładka "Spiegla
Czego dotyczą noty? "Guardian"
M.in. zwrotu w stosunkach pomiędzy Chinami i Koreą Płn., zachęcania przez Arabię Saudyjską Amerykanów do zaatakowania Iranu i "odcięcia wężowi głowy", rosnącym braku stabilizacji w Pakistanie i możliwości wymknięcia się spod kontroli tamtejszego programu nuklearnego.
Rosja: rząd i mafia?
"Guardian" twierdzi, że są tam także wzmianki na temat domniemanych związków rządu Rosji z przestępczością zorganizowaną, "niewłaściwego zachowania" przez członka brytyjskiej rodziny króewskiej i krytyka sposobu, w jaki Wielka Brytania angażuje się w Afganistanie.
Z materiałów wynika m.in., że - według dokumentów dostarczonych przez WikiLeaks - amerykańscy dyplomaci mieli szpiegować tak "sojuszników, jak i wrogów" i zbierać na ich temat materiały "włącznie z numerem karty kredytowej". "Guardian" wspomina także o notach na temat korumpowania zagranicznych przywódców państwowych, "od małych wysp na Karaibach po Chiny i Rosję".
Putin: Samiec Alfa. Merkel...
Władimir Putin określany jest tam jako "samiec alfa", a prezydent Afganistanu jako osoba sparanoizowana. Angel Merkel "rzadko jest kreatywna" i "unika ryzyka". Mahmud Ahmadineżad porównany został do Hitlera, a Muammar Kadafi w dużym stopniu polega na "zmysłowej ukraińskiej blondynce", bez której prawie nigdzie się nie rusza.
"Guardian" stworzył wygodne narzędzie do surfowania po notach. Można je znaleźć tutaj.
Alijew: Putin z Miedwiediewem jeszcze nie walczą, ale ich drużyny już tak
Z zamieszczonych tam materiałów wynika na przykład, że prezydent Azerbejdżanu Alijew widzi "sygnały konfrontacji pomiędzy drużynami Miedwiediewa i Putina, choć jeszcze nie pomiędzy nimi samymi". Alijew wydaje się także stawiać bardziej na Rosję, niż na swoich traycyjnych tureckich sojuszników (zaoferował Rosji dobry kontrakt gazowy), bowiem politykę Ankary uznał za "naiwną". Za błąd m.in. uważa postepującą izolację Turcji na arenie międzynarodowej spowodowaną m.in. jej wrogością do Izraela.
Skorupowana Bułgaria
Pojawiają się również informacje o głęboko skorumpowanej klasie politycznej w Bułgarii. Amerykanie dostrzegają nieprawidłowości w finansowaniu niektórych polityków, w tym tych z górnej półki.
Paragwaj gości terrorystów?
W korespondencji dyplomatycznej odnotowano także, że na terytorium Paragwaju mogą przebywać terroryści z wielu islamskich organizacji militarnych, a także agenci Iranu.
Hakerzy
Wcześniej portal poinformował, że został zaatakowany przez hakerów, zapewnił jednak jednocześnie, że nawet gdyby przestał funkcjonować, to kilka gazet i tak opublikuje przekazane im już wcześniej materiały. Chodzi tu m.in. o dzienniki - amerykański "The New York Times", brytyjski "The Guardian", francuski "Le Monde" i hiszpański "El Pais" - oraz niemiecki tygodnik "Der Spiegel".
"Spiegel"
Na twitterowym koncie WikiLeaks pojawiło się zdjęcie, które - jak twierdzi WikiLeaks - jest jutrzejszą okładką "Der Spiegel". Przedstawia ona niemieckich i światowych polityków, krótko ocenionych przez Amerykanów. Angela Merkel miałaby "nie lubić ryzyka", Nicholas Sarkozy miałby być "nagim cesarzem", Władimir Putin - "samcem alfa", a Dmitrij Miedwiediew - "blady i niepewny". "Spiegel" zdecydował się na opracowanie materiału dostarczonego przez WikiLeaks, zatajając jednak dane osób, które mogą być zagrożone przeciekiem.
Szef niemieckiego MSZ potrzebuje "głębszego rozeznania"
Według tekstu opublikowanego na internetowych stronach "Spiegla", z przecieków z amerykanskich not dyplomatycznych wynika m.in., że szef niemieckiego MSZ, Guido Westerwelle potrzebuje "głębszego rozeznania w skomplikowanych zagadnieniach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa". Popularny w Niemczech minister obrony Karl-Theodor zu Guttenberg pozwala sobie na otwartą krytykę Westerwellego w rozmowach z amerykańskimi dyplomatami.
"Zaatakujcie Iran"
Noty te - zauważa "Spiegel" - generalnie rzadko są przychylne. Amerykańscy dyplomaci mają skłonność do "szybkiego kategoryzowania graczy dyplomatycznych: wróg albo przyjaciel". Król Arabii Saudyjskiej Abdullach - czytamy - jest "przyjacielem", który nie cierpi Iranu i tamtejszego reżimu mułłów, widzi w nich bowiem "coś niestabilnego". Przyjacielem jest także szejk bin Zayed z Abu Dhabi, który uważa, że "konwencjonalna wojna z Iranem, która mogłaby nastąpić wkrótce, jest czymś lepszym, niż Iran uzbrojony w broń jądrową".
Co łączy Berlusconiego i Putina?
Z not wynika, że Hillary Clinton domaga się od ambasadorów w Moskwie i Rzymie szczególnie wyczerpujących informacji (w tym plotek) na temat kontaktów - w tym biznesowych, których istnieniu zaprzeczają - premiera Rosji Putina i Włoch - Berlusconiego.
Jak Ahmadineżad dostał po twarzy od szefa Gwardii Rewolucyjnej
Dość szokujący wydaje się raport specjalnego emisariusza Hillary Clinton ze stolicy Azerbejdżanu - Baku, który wspomina, że podczas ożywionej kłótni szef irańskiej Gwardii Rewolucyjnej Mohammed Ali Jadari spoliczkował samego prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadineżada, gdy ten pozwolił sobie na, dość zaskakujące, jak skonstatował "Spiegel", poparcie dla wolności prasy.
Ojczyzna ojca Obamy - brak komplementów
Jeśli chodzi o ojczyznę ojca Baracka Obamy - Kenię - dyplomaci są "bezlitośni": w kraju kwitnie korupcja, w notach dyplomatycznych nie ma prawie ani jednego przychylnego słowa na temat rządu prezydenta Kibaki i premiera Odingi, a piętnastu kenijskich polityków z najwyższej półki ma zakaz wjazdu do USA.
Turcja mści się za Wiedeń
Jeśli natomiast chodzi o Turcję, to amerykańscy dyplomaci uważają, że jej premier Tayyip Erdogan rządzi z pomocą "niekompetentnych doradców", którzy nie orientują się w tym, "co się dzieje poza Ankarą", a kraj ten raczej jest na drodze do islamizacji, niż do UE. KierownictwoTurcji jest "podzielone". Dyplomaci martwią się "neoottomańskimi" wizjami ministra spraw zagranicznych Turcji Ahmeta Davutoglu, oraz jego potencjanym "islamizującym" wpływem na premiera. Davutoglu określony jest jako polityk "wyjątkowo niebezpieczny". Zwraca się uwagę na fakt, że wielu członków kierownictwa rządzącej partii jest członkami bractw muzułmańskich. W jednej z not można przeczytać żartobliwą uwagę, że Turcy chcieliby pewnie "odzyskać Andaluzję" (która była muzułmańska, ale nigdy Turecka - ZS) i pomścić przegraną pod Wiedniem w 1683 roku.
Plotki o pierwszych damach
Rosyjska pierwsza dama, Swietłana Miedwiediew "tworzy napięcia między obozami politycznymi" i "jest przedmiotem plotek". Ma ona tworzyć "listę osób, które mają cierpieć" z powodu swego braku lojalności względem Miedwiediewa. Żona z kolei prezydenta Azerbejdżanu Alijewa miała "tyle operacji plastycznych, że z daleka trudno ją odróżnić od jednej z jej córek, ale ledwie może poruszać twarzą".
Nie idzie w Iraku
W notach wyczytać można, że wiceprezydent Joe Biden nie bardzo radzi sobie z popychaniem irańskich polityków w stronę demokracji, a egipski prezydetn Hosni Mubarak uważa iracką wyprawę za "największy błąd kiedykolwiek popełniony" i namawia Amerykanów, by "zapomnieli o demokracji w Iraku".
Dyplomacja a numery kart kredytowych
Również "Spiegel" informuje, że amerykanscy dyplomaci mieli zbierać materiały (m.in. opisy charakterologiczne, telefony, adresy e-maili i hasła do nich, numery kart kredytowych, flyer itp.) na temat dyplomatów i polityków innch krajów, dodając, że są to instrukcje samej Sekretarz Stanu Hillary Clinton. Mowa jest także o zbieraniu danych biometrycznych, czyli odcisków palców, zdjęć paszportowych itd.
Co o Polsce?
"Spiegel" stworzył internetowy "atas" dotyczący materiałów udostępnionych przez "WikiLeaks". Można go znaleźć tutaj.
Wynika z niego, że Polski dotyczy 970 depesz, przy czym opatrzone one zostały różnymi klauzulami tajności. Noty te nie zostały jeszcze opublikowane.
"NYT"

"New York Times" pisze z kolei o kłótni USA z Pakistanem na temat wzbogaconego uranu, które, jak się obawiają Stany Zjednoczone, może zostać wykorzystane w nielegalny sposób, a także o rozmowach amerykańskich i południowokoreańskich dyplomatów na temat zjednoczenia Korei i możliwości "implozji" gospodarki tego kraju po wchłonięciu Korei Północnej.
"Gorące kartofle" z Guantanamo
Jest także mowa o zmuszaniu poszczególnych krajów do przyjmowania więźniów z Guantanamo: na przykład Słowenia miała przyjąć jednego z nich w zamian za spotkanie jej przedstawicieli z Barackiem Obamą.
Chińczycy włamali się do komputerów w rządzie USA. I nie tylko

"NYT" pisze, że z not wypływają inforamcje o korupcji w afgańskim rządzie, o tym, że chińskie "politbiuro" miało podjąć decyzję o hackerskim zaatakowaniu systemu komputerowego "Google'a". Z noty wynika, że Chińczycy włamali się do komputerów w amerykańskim rządzie i ich "zachodnich sojuzników", a także do komputera Dalajlamy.
Kto sponsoruje Al Kaidę?
Największymi sponsorami Al Kaidy i innych sunnickich organizacji zbrojnych są saudyjscy milionerzy - publikuje "NYT", a służby Kataru, największego sojusznika USA w rejonie Zatoki Perskiej, są "najgorsze w regionie" jeśli chodzi o akcje antyterrorystyczne.
Berlusconi "ustami Putina" w Europie
Noty mówią o "nadzwyczaj bliskich relacjach" między Władimirem Putinem a Silvio Berlusconim, w tym o "drogich prezentach", lukratywnych kontraktach na energię. Mówi się o tym, że Berlusconi jest "ustami Putina w Europie". "NYT" pisze także, że choć Putin pozostaje w praktyce postacią nadrzędną wobec wszystkich osób pulblicznych w Rosji, to jednak biurokracja w tym kraju sprawia, że jego edykty często pozostają niewykonane. W notach mowa jest także o tym, że "Rosja odwraca się od demokracji".
Korea Płn. dozbraja Iran
Z not wynika, że USA nie udaje się zmusić Syrii do zaprzestania dozbrajania Hezbollachu w Libanie, a broń, którą Syryjczycy dostarczają jest "wyrafinowana". Waszyngton obawia się, że Izrael sam zaatakuje Iran, by zmusić ten kraj do zaprzestania budowania broni nuklearnej. Kraj ten z kolei otrzymać miał od Korei Północnej zaawansowane technologicznie pociski rakietowe, które mogą uderzyć w Europę Zachodnią.
Agenci CIA, którzy zadarli z Niemcami
Mowa jest także o starciach na temat praw człowieka z Europą. Amerykanie m.in. ostro domagali się od Niemiec, by ci nie wysyłali listów gończych za agentami CIA, którzy zamieszani byli w aresztowanie w Afganistanie niewinnego obywatela Niemiec jako "podejrzanego bojownika".
"To nasze rakiety, nie wasze"
"NYT" pisze, że władze Jemenu brały na siebie odpowiedzialność za amerykańskie ataki rakietowe na jemeński odłam Al Kaidy. Prezydent Jemenu Ali Abdullah Saleh miał powiedzieć amerykanskiemu abmasadorowi, że "nadal będziemy mówili, że bomby są nasze, nie wasze".
Kadafi nieszczęśliwy, bo nie pozwolili mu rozbić namiotu. Nie odda więc uranu
Wspomina o tym, że Muammar Kadafi, który nigdzie nie pokazuje się bez swojej "ukraińskiej pielęgniarki", był "nieszczęśliwy", gdy w czasie sesji ONZ nie pozwolonomu rozbić swego namiotu na Manhatanie ani odwiedzić miejsca po WTC. Z tych właśnie powodów miał wspomnieć, że zaczyna się wahać, czy ma spełnić daną wcześniej obietnicę "zwrócenia niebezpiecznego wzbogaconego uranu do Rosji", na co amerykanski ambasador w Libii odpowiedział mu, że "rząd Libii wybrał bardzo niebezpieczny sposób wyrażania swojej irytacji".
Król Abdullach, który nie lubi sąsiadów
Król Arabii Saudyjskiej Abdullah w mało dyplomatycznych słowach miał wyrażać się o władzach Iraku i Pakistanu. Jednemu z irackich polityków miał wyznać, że "Irak i on są w jego sercu", ale nie Nuri Kamal al-Maliki, premier tego kraju. O prezydencie Pakiestaniu Asifie Ali Zardarim mówić miał, że jest największą przeszkdą na drodze jego kraju do modernizacji. "Jeśli głowa jest zepsuta, to oddziałowuje to na całe ciało" - miał powiedzieć król.
"Albo kłamią, albo..."

Amerykańscy dyplomaci nie mieli najlepszego zdania na temat polityków Erytrei, którzy - według amerykańskiego ambasadora w tym kraju - "albo są ignorantami, albo kłamią", pytani, czy wspierają zbrojnych islamistów w Somalii.
18 doktoratów nie zawiesza praw ekonomii
Prezydent Zimbabwe Mugabe określony został przez ambasadora tego kraju jako "świetny taktyk", ale zarazem "głęboki ignorant w kwestiach ekonomicznych", kóremu wydaje się, że "jego 18 doktoratów daje mu prawo do zawieszenia praw rządzących gospodarką".
Wesele z Kadyrowem
W materiale "NYT" mowa jest także o "kolorycie dyplomatycznym", jak na przykład o weselu "mającej dobre powiązania" parzez w Dagestanie, które zaszczycił prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow (uważany za człowieka Putina). Na weselu tym pijani goście rzucali studolarówki tańczącym dzieciom. "Dzieci zebrały z podłogi około pięciu tysięcy dolarów" - napisał dyplomata, a "Kadyrow podarował szczęśliwym małżonkom pięciokilową bryłę złota". Kadyrow i jego "armia" po weselu wrócili do Czeczenii, ponieważ, jak dowiedział się dyplomata, "Kadyrow nigdy nie zostaje na noc" poza swoją republiką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz