wtorek, 21 czerwca 2011

Przerażająca „gra” obcych. Czy powstaje nowa rasa?



Zdarza się, że rankiem, po przebudzeniu, kobieta lub dziewczynka (mężczyznom i chłopcom zdarza się to zdecydowanie rzadziej) odkrywa na swoim ciele małą zagojoną bliznę – lub dwie blizny – choć poprzedniego wieczoru nie było w tym miejscu żadnej ranki. Nie tylko dziecko, któremu przytrafia się taka nocna przygoda, ale i dorośli najczęściej utrzymują wszystko w tajemnicy, obawiając się, że nawet najbliższa rodzina ich wyśmieje. Same blizny nie są groźne – niebezpieczny jest sposób ich powstania.

Oznakowane ofiary
Relacje setek osób, uzyskane również pod wpływem hipnozy, pozwoliły stworzyć pewien model rzeczywistości. Otóż okazało się, że ludzie ci byli porywani przez (w relacjach pojawiała się również opis istot typu nordyckiego. O takim przypadku przeczytacie w dalszej części artykułu - przyp. red) dziwne istoty o wielkich, czarnych oczach i poddawani różnym badaniom.



Badacze ufolodzy rozróżniają kilka rodzajów blizn:




  • pojedyncze, zwykle okrągłe – to ślady po wszczepieniu w ciało tzw. implantu, niewielkiego urządzenia w rodzaju mikrosondy, rejestrującego procesy fizjologiczne i psychiczne człowieka i w nieznany sposób transmitującego ten zapis do jakiegoś odbiornika. Niektórzy badacze uważają, że implanty również pomagają Obcym namierzyć miejsce pobytu noszącej je osoby.
  • podwójne, wyglądające zwykle jak ukąszenie węża – to na ogół ślady po pobranych wycinkach skóry i tkanki podskórnej.



U dziewcząt i kobiet ślady takie pojawiają się z reguły po lewej stronie ciała i na lewych kończynach, u chłopców i mężczyzn po prawej stronie ciała. Zdarza się, że dorośli poddani seansowi hipnozy regresyjnej opowiadają, że Obcy wmawiają im: „Robimy to dla waszego dobra, macie zaszczyt brać udział w tworzeniu nowej rasy istot rozumnych, która w niedalekiej przyszłości będzie zasiedlać Ziemię i inne światy„. Jeżeli to taki „zaszczyt”, to dlaczego robi się to skrycie i tak, by nikt niczego nawet nie podejrzewał?


Eksperymenty genetyczne na kosmiczną skalę?

Istnienie dziesiątków tysięcy podobnych przypadków na całym świecie pozwoliło stwierdzić, że celem nocnych odwiedzin Obcych, pobierania przez nich próbek ludzkich tkanek oraz wszczepiania implantów jest wytypowanie młodych dziewcząt, które w niedalekiej przyszłości (za kilka czy kilkanaście lat) będą zdolne zostać matkami niechcianego płodu: krzyżówki Obcych i ludzi.

Z hipnotycznych relacji wynika również, że płód taki w 99% przypadków bywa usuwany przez Obcych w 3 lub 4 miesiącu rozwoju. Bywa, że zapłodniona zostaje nawet dziewica, a płód zostaje usunięty, przeważnie w trakcie jej snu, w nieznany naszej medycynie sposób, który nie tylko nie zostawia śladów na zewnętrznych narządach płciowych, ale nawet nie uszkadza błony dziewiczej. Tylko około jednego procenta spośród ciężarnych donasza płód i rodzi zdrowe dziecko, którego ojca nie jest w stanie wskazać mimo najszczerszych chęci. Tak zrodzone dzieci zwykle cieszą się niezwykłym zdrowiem i wybitnymi zdolnościami psychicznymi.

W Warszawie znany jest przypadek chłopca, którego przyjście na świat – mimo braku fizjologicznych oznak ciąży matki – zostało zapowiedziane przez Obcego, gdy do rozwiązania brakowało jeszcze pięciu miesięcy. Dziecko ma już prawie dwa lata, cieszy się świetnym zdrowiem. Na uwagę zasługuje jego niezwykle szybki rozwój umysłowy. Uwaga! Seanse hipnotyczne wykonuje się tylko dorosłym, nigdy dzieciom – nawet wówczas, gdy i dziecko, i rodzice sobie tego życzą.



Eksperymenty obcych na polskim podwórku – przypadek Ewy

„Gdy miałam cztery lata, moja mama powiedziała mi, że w życiu na pewno spotkają mnie niezwykłe przygody. Mówiła to ze smutkiem, gdyż podobne przeżycia były również jej udziałem. Pewnego dnia, gdy byłam z nią na spacerze na łące, zobaczyłam na niebie dużą, złoto-czerwoną kulę. Narobiłam krzyku; moja mama podbiegła do mnie. Kula zbliżyła się ku nam i z jej boku wystrzelił cienki promień dziwnego światła, wyglądający jak utkany z tęczowych paciorków. Światło objęło nas, wessało i po sekundzie byłyśmy już wewnątrz kuli. Moją mamę gdzieś zabrano, a mnie położono na dziwnie miękkim łóżku. Podszedł do mnie wysoki człowiek o blond włosach, ubrany w luźny, srebrzystoniebieskawy strój. To dziwne, ale na jego widok przestałam się bać. Poczułam do niego pełne zaufanie…”

Kokony pełne płodów

Kobieta, nazwijmy ją Ewą (nie zezwoliła ani na publikację zdjęcia, ani na podanie w prasie jej personaliów), była poddana serii różnych badań, po czym ona i jej matka zostały odesłane na Ziemię za pomocą tęczowego promienia. Zanim osiągnęła dojrzałość płciową, była zabierana na pokład UFO jeszcze kilka razy. Gdy miała 18 lat, po raz pierwszy Obcy pobrali z jej ciała komórki jajowe. Wtedy, być może w nagrodę, pozwolono jej obejrzeć od środka nieznany obiekt. Wydawał się znacznie większy niż gdy patrzyło się na niego z zewnątrz.

„Widziałam tam salę pełną półek, na których ustawione były jakby przezroczyste kokony, a w nich znajdowały się płody ludzkie w różnych stadiach rozwoju – od najprostszych form, aż do niemowląt gotowych do narodzin. Obcy opowiadali, że są zmuszeni do tworzenia nowej rasy – krzyżówek między nimi a ludźmi – gdyż ludzkość tak bardzo się zdegenerowała, że należy stworzyć nową, ulepszoną psychicznie rasę.”

Nie mogłam przytulić córek

Później, po kolejnych wzięciach, okazywało się, że jest w ciąży. Ale gdy mijały 4 lub 5 miesięcy, w nocy traciła przytomność, rano była niezwykle osłabiona, a po ciąży nie było śladu. Co się stało z jej dziećmi, dowiedziała się, gdy miała 30 lat.

„Znów znalazłam się w statku. Po raz pierwszy pokazali mi trzy, ubrane w powiewne sukienki, dziewczynki, które – jak mi powiedziano – są moimi córkami, zrodzonymi z moich jajeczek w drodze przekształceń genetycznych. Nie widziały mnie. Nie mogłam ich objąć ani dotknąć. Powiedziano mi, że mogłabym w ten sposób niechcący przekazać im ludzkie, negatywne emocje„. Kobieta, opowiadając o tym, nie była w stanie powstrzymać łez: „To okrutne” – mówiła. – Najpierw mi powiedzieli, że wychowują trzy moje córki, a potem nie pozwolili mi ich nawet przytulić. Chcieli, bym czuła się dumna, że biorę udział w wielkim projekcie tworzenia nowej ludzkości„.

Uwierz swemu dziecku…

W przypadku pani Ewy ciekawe jest to, że większość z tego, co przeżyła, zapamiętała. Reszta została z niej wydobyta podczas kilku seansów hipnozy regresywnej. Ufolodzy długo sprawdzali sobie tylko znanymi sposobami wiarygodność uprowadzanej. Nie mieli wątpliwości – mówi prawdę.

Nie jest wyjątkiem. Coraz częściej pojawiają się relacje kobiet z całego świata o uprowadzeniach, pobieraniu jajeczek, o straconych nagle ciążach, o dzieciach będących krzyżówką ludzi i Obcych. Często też kobiety te mówią, że gdy były uprowadzane jako dzieci, opowiadały rodzicom o swych przeżyciach, ale nikt im nie wierzył. Uznawano, że fantazjują. Później więc, by nie narażać się na śmieszność, milczały.

Historie podobne do opowieści pani Ewy często są podstawą scenariuszy filmów typu „Z Archiwum X”. Jednak prawa świata filmowego wymagają, by prawdziwe wydarzenie, jako zbyt mało „sensacyjne” czy widowiskowe, zostało podlane hollywoodzkim sosem. Niestety, nie wychodzi to na dobre tym, którzy naprawdę byli porywani i poddawani eksperymentom. Nie pomaga też wysiłkom ufologów, którzy starają się przekonać ludzi, że kosmici nie są wytworem wyobraźni, tylko istnieją naprawdę…

Autor: Kazimierz Bzowski.

Materiał pochodzi z archiwum PR

źródło:http://www.npn.org.pl/?p=3271

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz