sobota, 30 lipca 2011

Czym jest medytacja? I jak medytować?



Słowo medytacja jest jak "medycyna", ma przedrostek "med" z języka greckiego oznacza "troskę, "uwagę". Gdy medytujemy jesteśmy uważni. Medytacja jest uniwersalna tradycją mądrościową. Odnajdujemy ją we wszystkich religiach. Jej korzenie sięgają nawet 2000 lat. Medytacja sięga naszych pierwotnych intuicyjnych poruszeń, dotyka w nas czegoś, co ukryte jest głębiej niż zmysł czy racjonalny umysł. W medytacji zmierzamy od umysłu do serca. Od myśli słów, obrazów, planów, problemów, analizowania do milczenia. czyli od wszystkich tych rzeczy, które robimy w ciągu dnia, w naszych nieustannie pracujących umysłacyh. Idziemy głębiej niż wytwory umysłu. Zmierzamy do miejsca, które nazywamy sercem. Serce uosabia ludzkie wnętrze, jest symbolem wewnętrznej integralności człowieka, gdzie ciało, umysł i susza zbiegają sie, tworząc prawdziwą istote osobę, którą głęboko i szczerze jestem, na przestrzeni lat i doświadczeń. Medytacja jest podróżą świadomości gdzie centrum świadomości przenosi sie z umysłu do serca. Nie chodzi tu o jakiś wyczyn, aby cokolwiek działać. Odbywa się to po przez bezruch. Bezruch jest podstawowym doświadczeniem medytacji. Nastepnie milcznie, w milczeniu uczymy sie uważności. Nie myślmy o Bogu. Nie myślmy o naszym życiu, o sobie, o problemach, nie układamy planów na przyszłość. Podążamy do najgłębszego poziomu, dzie jest czysta świadomośc bytu. trzecią rzeczą jest prostota. Nie zasypujemy się pytaniami" "czy jestem szczęśliwy?", "czego mo brakuje?", "a moje kłopoty?". W medytacji pozwalamy odejść tym słowom, wyobrażeniom, planom. Wkraczamy w chwilę obecną. To sedno medytacji. Jedynie w chwili obecniej możemy odnalezc Boga.




Ale jak medytowac? jak zamilknąć? Jak uczyć się prostoty, bezruchu? I jak pozwolić odejść naszym zmartwieniom, planom, marzeniom, pragniemiom i fantazjom?  Jak dotrzec do miejsca, gdzie spoczywa prawda o nas samych, do chwili obecnej? Wystarczy wybrać słowo, święte słowo - mantrę i powtarzac je nieustannie, z czułością, wiernością i uważnie podczas medytacji. Powtarzanie słowa wyostrza świadomość. Sprawia, że zajęty, aktywny czy rozkojarzony umysł nieruchomieje. Skupia cała  jego uwagę. Nie walcz z rozproszeniami. Pozwól im minąć. A kiedy na nowo dopadnie Cie rozproszenie, co oczywiście dzieje sie bez przerwy, po prostu powróć do powtarzania twojego słowa. Ważną rzeczą jest wybór słow. Ponieważ chcesz być mu wiernym przez cały czas medytacji, oraz każdego następnego dnia. Wszystkie tradycje podpowiadają by było to święte słow pochodzące z Twojej własnej tradycji. Lepiej żeby nie pochodziło z ojczystego języka, bo wówczas łatwiej będzie przekroczyć umysł oraz pozwolić odejsc myslom. Słowo które chcę Ci polecić to  "MARANATHA". To przepiękne słowo-modlitwa. Prawdziwa mantra. Pochodzi z języka amarejskiego, którym mówił jezus. Oznacza: "Przyjdz, Panie!". Lecz kiedy je powtarzamy, nie myśl o jego znaczniu. Jeśli się na nie zdecydujesz, to wymawiaj je dzieląc na cztery sylaby: MA-RA-NA-THA. Po prostu wsłuchaj się , Pojawią się myśli, to pozwól im opaść. Pozwól im odejść i powracaj do Twojego słowa. Oto na czym polega medytacja. Usiądz, pozostań nieruchomy. Trzymaj wyprostowany kręgosłup, to pozwala zachować czujność i nie popaść w letarg. Medytacja to trwanie w stanie przebudzenia. Lekko przymknij oczy. I teraz, w milczeniu, w umyśle i w sercu zacznij powtarzać Twoje słowo, Twoją mantrę. Medytacja jest prosta, ponieważ możesz zacząć w każdym momencie Twojego życia. Medytacji można nauczyć 6-latka. Można zacząć, będąc na łożu śmierci. Najistotniejsze, abyś zaczął z miejsca w życiu, w którym jesteś, abyś zaakceptował siebie w tym właśnie miejscu, i rozpocząć z niego podróż do głębi swojego serca. Jesli chcesz wpisać medytacje trwale w swoje życie, wówczas usiądz do medytacji dwa razy dziennie. Trwaj w tym rytmie, zaczynając i kończąc każdy dzień 20-minutową Medytacją.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz