niedziela, 13 listopada 2011

TRZY FAZY: 3 - 6 - 9(CZĘŚĆ 1)



Czas szybko mknie naprzód, świadomość ludzi także budzi się szybko i szeroko, postrzegają coraz mocniej zjawiska kwantowe, coraz wyraźniej interesują się cudem przedzierającego się nowego mitu. Już wiedzą, że przybyli na Ziemię z określonego planu z indywidualnym zadaniem, wzorcem i swoistymi uczuciami. Większość już wie, że klucz do naszego dalszego życia i nadchodzącego mitu jest w naszych rękach, a świat i Wszechświat dostarczają nam znaków, drogowskazów, znaczą nową ziemską drogę krok po kroku, nasze codziennie życie jest nieskończoną mozaiką metaforycznych znaczeń, po to, aby otworzyć naszą świadomość i wznieść się do gwiazd.

Ważne, aby znaleźć klucz do Królestwa Niebieskiego we własnym sercu, nie tylko otworzyć sie na miłość, ale nauczyć się jej dawania, nie trzymać jej tylko dla siebie. Miłość musi nas unosić na swojej fali, w ten sposób przekształcimy swoje energie i wkroczymy w nasze nowe przeznaczenie.

Jednym z drogowskazów jest numerologia. Cyfry to rodzaj komunikacji nie tylko jako narzędzie w świecie fizycznym, ale i duchowym. To co występuje na fizycznym planie będzie miało wpływ również na duchowe. Ludzie za pomocą cyfr mogą się zrozumieć i lepiej funkcjonować, co rzuca światło na wnętrze duchowe i liczne mistyczne zjawiska.

Cyfry, liczby, mogą być znakiem zmian świadomości, pozwolą nam zrozumieć co jeszcze trudno nam przyjąć za prawdę, jeszcze nie jest dla nas w pełni zrozumiałe, ponieważ do tej pory nie był to nasz sposób patrzenia na życie, nasza ziemska matematyka była mniej zawiła. Wyższa matematyka otwiera naszą głębię podobnie jak nowe kosmiczne wibracje otwierają nas na światło. Obecnie zaczynamy funkcjonować w kwantowym świecie, który nawet dla naukowców jest nadal teorią.



Przed zjawiskami duchowej przemiany w roku 2012 ważne są trzy daty, które stanowią trzy fazy w rozwoju świadomości. Są to trzy odrębne dni, występujące w odrębnych okresach:

1. Faza pierwsza - 10 października 2010 (10 - 10 - 10)
2. Faza druga - 11 listopada 2011 (11 - 11 - 11)
3. Faza trzecia 21 grudnia 2012 (21 - 12 - 12)

Faza pierwsza: 10 - 10 - 10

Faza druga będzie miała wpływ na światową politykę, ekonomię, zmiany społeczne i duchowe, a my ludzie na tle tych zmian będziemy szybciej ewoluować niż kiedykolwiek w przeszłości. Wszystko teraz zależy w jakim stopniu damy się wmanipulować w ziemskie procesy, które niestety mogą opóźnić nasz osobisty rozwój duchowy. Każdy kto na ścieżce duchowej natknął się na prawdę, ten wie, że jest to czas kiedy trzeba wszystkiego uczyć się na nowo. Wiele rzeczy dostosowane rutynowo do naszego życia zaczyna czynić wielki bałagan.

Musimy uczyć się na nowo własnego zaangażowania ze światem, z własną dotychczasową wiarą, już nie tą ślepą, która została nam wklejona przez naszych ziemskich nauczycieli, bez prawa własności do własnej drogi, bez naszej wolnej woli, chociaż tyle się o niej mówi i to we wszystkich religiach ... do tej pory wierzyliśmy na ślepo, tak jak nam ktoś interpretował swoje prawdy z góry zakładając, że właśnie tego nam potrzeba. Ślepa wiara prowadzi po trudnych drogach, poprzez wiele problemów, nikt tu nie wręczy do ręki mapy czy kompasu i nie każe szukać prawdy samemu. Masz już wszystkie prawdy zatwierdzone według z góry określonych schematów, doktryn, które musisz zaakceptować choćby twój umysł nie wiem jak buntował się. W ten sposób stajesz się łatwym łupem do manipulacji.

W chwili kiedy zaczyna się proces przebudzenia dusza oczyszcza się i im bardziej była zanurzona w ślepą wiarę tym bardziej ten proces jest burzliwy. Umysł ukształtowany na odpowiedni wzorzec musi ponownie wejść w stan pustego naczynia, oderwać się od podświadomości i wejść w kontakt z nadświadomością. Wtedy można go ponownie napełniać własną prawdą bez możliwości kolorowania jej, jak to jest w systemach manipulacyjnych. Manipulacja ogranicza duchowe wznoszenie się. Tylko osoby otwarte mogą otworzyć najwyższe duchowe kanały i podnieść swoje wibracje.

Musimy ominąć wszystkie ograniczenia. Ludzie na Ziemi są zmutowani do 2-ch nitek DNA, tylko uwolnienie się od tego martixu pozwoli aktywować DNA do 3-5 nitek i dalej do 12-stu, które kiedyś było normą dla rasy ludzkiej. Wielu ludziom trudno w to uwierzyć, szczególnie w zmanipulowanym systemie wierzeń, gdzie mają ograniczoną własną świadomość, jednym słowem wyłączyli się na wiele prawd, nie sposób ich przebudzić i przekierować na nowy sposób myślenia.
Matka Ziemia jest wrażliwą substancją i ma swoją duszę. Wrażliwość jest tym co nazywamy w nas przytomnością lub świadomością siebie i swojego celu. Wrażliwość jest reakcją bardziej emocjonalną, a nie procesem myślowym. Wrażliwość Gai ożywia planetę, daje jej cel i sprawia, że jest na niej życie. Nasza przeszłość jest głęboko zakorzeniona w Ziemi i w naszej przyszłości, to w niej jest schowany cały rekord naszych ziemskich doświadczeń od początku jej istnienia. I wszystko zależy od naszych zdolności do ich odtwarzania i relacji z nami. Nasza Matka Ziemia zaprasza, aby ludzie otworzyli swoje serca i zmienili świat na lepszy, uhonorowali ją wzorowym partnerstwem, pokojem, miłością. Musi się to odbyć, nie na zasadzie pustego gadania, tylko na zasadzie pracy i czynu. Wiemy, że pustym gadaniem i dobrymi chęciami całe piekło jest wybrukowane. Chcecie być wielkimi, chcecie, aby świat nazwał was „Matką Teresą”, zawińcie rękawy i pracujcie dla dobra sprawy, która leży wam na sercu ... i to nie wy nazywajcie się Matką Teresą .... tylko niech was tak oceni świat. A wiadomo ile należy włożyć własnej pracy wśród licznych upokorzeń, aby nasz trud zauważyła większa grupa ludzi.



Wszystko co ograniczasz dla siebie i innych to blokady, które nigdy nie pozwolą uporządkować własnej drogi i rozwinąć własnego serca. Ziemia podrzuca nam do pracy nad sobą cudowne surowce, jednym z nich są kryształy. Na obecnym poziomie kiedy pracujemy z naszymi sercami najbardziej wskazany jest różowy kryształ. Wszystkie kamienie pochodzą od Matki Ziemi i mają w sobie dużo wspaniałej energii, i tak jak każdy klejnot ma swoją wartość, czasami bezcenną, tak każdy kamień może odmienić nasze życie. Trzeba tylko wiedzieć jak się do niego odnieść, jak go zastosować, przekształcić w osobisty talizman, który będzie nas bronił przed negatywnymi energiami i uleczy nasze rany.

Niekoniecznie muszą to być od razu szmaragdy, rubiny, brylanty, nawet polne kamienie, krzemienie zawierają swoje minerały, kiedy dotykają naszych ciał leczą wiele chorób, np. reumatyzm. Energia ukryta w kamieniach buduje cały Wszechświat. Na Ziemi zalicza się je do żywiołów Ziemi, albowiem pochodzą z jej wnętrza. Doceniamy wartość bursztynu, korali, hematytu, diamentów, pereł, szafirów, nosimy z nich ozdoby, ale czy tylko po to, aby pięknie wyglądać, czy także po to, aby poprawić nasze zdrowie i wzmocnić naszą duszę?


Każdy kamień ma swoje właściwości i jest odpowiedzialny za naprawę poszczególnego organu, usunięcia schorzenia, energetycznej blokady podobnie jak zioła. Należy tylko mocniej się im przyjrzeć, rozróżnić kolor i w ten sposób określić na jaki organ mogą wpłynąć kojąco (tutaj kłania się znajomość czakr i ich kolorów). I tak np.:
- akwamaryn, kolor zielony, czyli tlen, pomoże w kłopotach z oddychaniem, w lękach
- ametyst, kamień najważniejszych mocy magicznych, zwany też Boskim kamieniem, usunie bezsenność, a nawet nałogi.
- bursztyn, kolor żółty, leczy infekcje, pomoże przy udarze mózgu i mało kto wie, harmonizuje Energię Kundalini.
- diament, kolor biały, wpływa na czystość i potęgę umysłu
- hematyt, kolor czarny, to nasze mięśnie, chłodzi układ krwionośny, oczyszcza krew, doskonały przy bólach kręgosłupa.

Bądź nowym człowiekiem, z nowym umysłem, pamiętaj, że masz w sobie nieograniczoną duszę, a świat stworzył w tobie pewne struktury, szablony i ograniczenia. Niektóre są gięte, łamane, łatwiej lub ciężej, a te bardziej twarde sprawiają, że nasze życie bywa dość skomplikowane, ale dzieje się to głównie tylko za pomocą ręki człowieka, zasad i przekonań. Coraz więcej mamy ludzi otwartych, nie boją się wziąć do rąk kryształów, kamieni szlachetnych, korzystają z ziół, promieni słonecznych, łączą się z naturą, ze wszystkim co jest przydatne do usunięcia naszego wewnętrznego bałaganu.


Nasza duchowa podróż jest bardzo osobista. Daremne i dziecinne są tu porównania i takie dyskusje kiedy ktoś mówi: „ja wyżej przebudzony ... ja jestem z wyższego poziomu świadomości"... tu mówi nadęte ego i dobrze czasami go mocnej kopnąć, aby go ustawić z powrotem na swoim miejscu, bujanie w obłokach i mitomania ma bardzo negatywny wpływ na nasz duchowy rozwój.



Dzisiaj cały świat jest napełniony głębokim lękiem o jutro, finanse, wielu postanowiło zaciskać paski, wkładać swoje pieniądze do „skarpety” i trzymać na czarną godzinę ... hmm, ... kiedyś tak robił mój dziadek, jeszcze 20 lat po wojnie jego wnuki bawiły się przedwojennymi pieniędzmi, które w jednej minucie stały się makulaturą. Są i tacy, którzy chcą zamienić pieniądze na złoto, srebro ... i wszystko po to, by napełnić własny żołądek, bo ten dla człowieka wydaje się być najważniejszy ... a ja mówię, zrób krok do tyłu, nie czytaj gazet, nie oglądaj TV, idź na spacer, medytuj, módl się, najlepiej wśród natury, a życie i tak napisze swój scenariusz, czasami daleki od naszej „prawdy” i oczekiwań.


Rok 2011 to rok rozliczeń, odnowienie poczucia wspólnoty pomagającej sobie wzajemnie; np.: w wymianie usług, łączenia zasobów, opiece nad środowiskiem, a to wszystko otworzy na polu duchowym nasze serca. Najlepszym wyjściem jest oczyścić nasze podwórko i wszystko przemeblować od nowa, ale już nie egoistycznie myśląc, jak mogę zarobić pieniądze na pomocy dla innych, tylko co mogę z siebie dać, aby przetrwał i ten słabszy. Dzisiaj ten słabszy musi sobie kupić u tego silniejszego nawet rozwój duchowy. Oczywiście wielu stanie nam na tej drodze, będą bronić własnych racji, nie raz jeszcze posieją w nas strach, niepewność, będą starać się wyłączyć naszą wewnętrzna mądrość, będą wpędzać nas na drogi działania na ślepo pogrążając nas takimi słowami jak: terror, kryzys, strata, recesja, katastrofa, zagłada, ... „już się zbliża ... nie mamy wyjścia” ... wyjście zawsze jest, ale ktoś tak czyni, że my mamy myśleć, że go nie ma.

Pamiętajcie to są manipulacyjne narzędzia do wyłudzania i zniewalania. Czas pokazuje ile z nich jest bezużytecznych, a jakże niebezpiecznych dla naszego duchowego rozwoju. Nie bójcie się tak mocno o swoje brzuchy, wiadomo, te są zawsze na dole i napędzane są burzą z zewnątrz ...a my w każdej sytuacji powinniśmy zachować spokój. Pamiętajcie, nasze rządy, banki firmy, a nawet drobni biznesmeni (w tym duchowi) wykorzystują strach jako broń dla siebie, aby nas utrzymać w większych ryzach.

Raczej polećmy się mocniej własnemu duchowi i liczmy na jego bogactwo i wszechwiedzę, ten zawsze znajdzie receptę jak przetrwać w ciężkich chwilach. Tutaj odpowiedź idzie z serca, tutaj Wyższa Jaźń ma coś więcej do powiedzenia, która broni za wszelką cenę prawdziwych wartości życia. Sami na tej drodze nie rozwiążemy niczego, a jeszcze uczynimy nasz świat ciemniejszym, chłodniejszym ... to wyraźnie widać w wielu zagorzałych dyskusjach .... lecą tylko ostre wióry, a poprawy jak nie było tak nie ma.


Czas wpuścić światło i nadzieję, miłość i odciąć od własnej szyi pętlę strachu. Budujmy potężny fundament głęboko uziemiony w Matce Gai, ale z zachowaniem otwartego umysłu i czystego serca. Póki co większość ludzi daje się wciągać do tego zwariowanego potoku brudu i obłudy w dodatku bez wioseł, toteż unikajmy tych źródeł, które nas tylko straszą i straszą. Otwórzmy własne serca i szukajmy wskazówek od Wyższego Ja, poprzez Matkę Ziemię, która jest naszym łącznikiem, ponieważ nasza przeszłość, teraźniejszość, przyszłość jest zakorzeniona głęboko w Ziemi; to stąd otrzymujemy potężne informacje o naszej historii i naszym przeznaczeniu i jeszcze wyższych relacjach: człowiek - Bóg.



To na Ziemi uczymy się rozpoznawać co jest realne, od tego co jest iluzją. Robimy to poprzez własne ciało, umiejętnością słuchania go, co do nas mówi. To ciałem wyrażamy szczęście, miłość, otwartość serca, czy złość, nienawiść. Ważne jest dla nas umieć stworzyć język, który będzie zrozumiały dla wszystkich, w tym celu służą nam cyfry, litery, jednak najlepszy jest zapis cyfrowy, znany całemu światu. I tak otworzone umysły nie zignorują zapisu np.: 11:11, szczególnie jak w tej samej chwili zacznie śpiewać za naszym oknem ptak, może to oznaczać, że w ciągu dnia wpadnie do naszego domu ważny gość. Nawet piórko ptaka jest znakiem, np.: czy idziesz na swojej drodze we właściwym kierunku, musisz zwrócić uwagę na coś co jeszcze nie dostrzegłeś, ciągle coś gubisz, dowiedź się jaki to ptak zgubił swoje piórko i jaki niesie za sobą symbol życia? Ucz się połączenia synchroniczności zdarzeń występujących między sobą, zbieżności słów, myśli, jest to bardzo subtelny język informacji i jasny przekaz dla ciebie. Nasza Matka Gaja daje ci znaki i możliwości połączenia ze światem niewidzialnym. Mówił nam Jezus:

“Pogodę przepowiadać umiecie,
a znaków czasu
odczytać nie potraficie.”
(Mt 16, 1-4).

... tak było 2000 lat temu i nadal raczkujemy w tym temacie.



Faza trzecia: 21 grudnia 2012, należy się spodziewać, że Wszechświat od tej pory zacznie szybkie zmiany. A będą tak szybkie, że my ludzie nie będziemy mogli pojąć, co się z nami dzieje?

Znamienne jest jak wartość tych trzech faz podrzuca nam interesujące skojarzenia, mianowicie narzuca nam trzy cyfry: 3 - 6 - 9.

10 - 10 - 10 = 30/3
11 - 11 - 11 = 33/6
21 - 12 - 12 = 45/9

Numerologiczne podnoszenie sekwencji liczb oznacza pewną konstrukcję, a w tym przypadku ważne jest, że różnica między tymi cyframi jest zawsze trzy (3-6-9). Trójka uważana jest za doskonały numer, oznacza własną ekspresję, kreatywność połączoną z magią, intuicją, wszechstronnością i radością tworzenia. Liczba trzy to także identyfikator czasu, ponieważ reprezentuje przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Bóg zaprojektował i stworzył Wszechświat w oparciu o matematyczne prawa, które rządzą całym stworzeniem. Mimo, że naukowcy odkryli wiele z tych niezmiennych praw, ludzie naprawdę wiedzą nieco więcej niż „zero” o nieograniczonym Wszechświecie.

Liczby to tajny kod Słowa Bożego, ponieważ Pan Bóg jest potężnym matematykiem, nawet widać to w Piśmie Świętym jakich użył matematycznych konstrukcji, które mogą być wyjaśnione tylko przy pomocy natchnienia Stwórcy. Wszystkie numery w Biblii mają swoje znaczenie, zastosowanie, podobnie jak litery.

Oczywiście do znaków i symboli możemy podejść indywidualnie, można nawet z góry narzucić, że nie mają żadnego znaczenia, a ich pojawienie się w naszym życiu to tylko zwykła zbieżność ... o ile jeszcze ktoś wierzy, że bywają w życiu przypadki?


Co ciekawe, zauważamy, że numery znają swoje miejsce i pozwalają nam zrozumieć sens rzeczy, są symbolami powiadomienia. Jest to już naukowy fakt, że ludzie na poziomie duchowym umieją wyczuć, przepowiedzieć swoją przyszłość. Czują mocniej własne wnętrza, szczególnie dzisiaj kiedy nasze umysły zakotwiczają się w wymiarze kwantowym, wiedzą że nadciąga w kierunku Ziemi coś ważnego?

Trzy fazy to takie wydarzenia, które otwierają nam oczy na inny świat. Podczas pierwszej fazy miały miejsca różne wydarzenia, nie był to łatwy czas, nie umknęły uwadze świata trzęsienia ziemi, wulkany, odnotowano wiele tragicznych naturalnych zdarzeń, awarii technologicznych, innych niż zazwyczaj ustawień planet, niepokoje społeczne, protesty i nowe konflikty.

Druga faza też jest nie mniej bolesna, wstrząsająca, konflikty, wojny, w tym domowe ... tutaj nie będzie jeszcze podsumowania, ciągle jest niedomknięta faza 11-11-11. Podobnie jest z trzecią fazą 21 -12 -12.



zródło Link 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz