poniedziałek, 16 stycznia 2012

Trzy dni… wszystko będzie trwało „trzy dni ciemności”!

 „A piąty wylał swą czaszę na tron Bestii i w jej królestwie nastały ciemności" (Ap 16, 10).
 

Największe przepowiednie dotyczące przyszłości Ziemi, które przewidują wielki światowy kataklizm, zawierają zaskakujące elementy wspólne, a jedną z nich jest właśnie informacja, że wszystko potrwa „trzy dni”. Przez trzy dni będą panowały całkowite ciemności, aż wreszcie czwartego dnia nastanie „nadzieja dla żywych”, choć już – jak twierdzi wielu jasnowidzów – żywych nielicznych.
Trzy dni ciemności są najbardziej spektakularnym wydarzeniem apokaliptycznym, które dotknie całą ziemię. Jego nadejście zwiastowało wielu mistyków i świętych: św. Hildegarda z Bingen (+1179), Sługa Boża Marie Martel (+1673), słynny jezuita o. Charles-Auguste Nectou (+1777), bł. Elizabeth Canori-Mora (+1825), bł. Marie Taigi (+1837), Palma d'0ria (+1863), bł. Marie Baourdi (+1878), mistyk Pere Lamy (+1931), bretońska stygmatyczka Julie Jahenny (+1941), św. Ojciec Pio (+1968).
 Co wiadomo o tych „trzech dniach”? Niewiele. Podobno przez te trzy dni mają być „ciemności nieprzeniknione”, które doprowadzą ludzkość do całkowitej rozpaczy. Niektóre przepowiednie precyzują nawet, jak ludzie powinni się zachowywać w czasie owych „72 godzin wielkiej zmiany”. Rady są dosyć niepokojące, a więc nie opuszczać domów, pozatykać okna i drzwi itp. Oto dosłownie kilka przykładów owych „trzech dni” z naszego archiwum (jest ich naprawdę znacznie więcej).


Praźródłem wszystkich wizji „trzech dni ciemności” jest chyba jednak Biblia. Trzy dni ciemności są według Apokalipsy zawartością jednej z siedmiu czasz, którą na ziemię wyleją aniołowie: "A piąty wylał swą czaszę na tron Bestii i w jej królestwie nastały ciemności" (Ap 16, 10).

Nowy Testament także zawiera informacje dotyczące owych „kilku dni”, które mają się zakończyć paruzją, czyli ponownym przyjściem Jezusa. Oto fragment Ewangelii św. Mateusza (24,29-30):

Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą."
 Oto fragment wizji, którą miał słynny amerykański ewangelicki wizjoner John Leary. John ma 54 lata, jest z zawodu chemikiem i pracuje w firmie Eastman Kodak Co. w Rochester w stanie Nowy Jork. Mieszka w skromnym domu na przedmieściach Rochester wraz z Carol, partnerką życia od trzydziestu lat, i Catherine, najmłodszą córką. Obie starsze córki, Jeanette i Donna, są zamężne i mieszkają ze swoimi własnymi rodzinami. Zdobył duży rozgłos w USA tym, że kilka z jego wizji naprawdę się sprawdziło. Jest to człowiek bardzo religijny i jego wizje są wręcz przesiąknięte „terminologią biblijną”. Nie ma sensu oceniać tej postaci pod kątem wiarygodności, ale warto jest przytoczyć fragment jego kazania/wizji, że on także wspomina o owych „trzech dniach”.

Otrzymałem cztery wizje na ten temat. Ujrzałem ogromną kometę z ognistym ogonem, która okrążając ziemię zbliżała się coraz bardziej. I nagle ujrzałem jak uderza w Ocean Atlantycki. Widziałem nawet to niesamowite wejście pod wodę i samo uderzenie pomarańczowego ognia w dno oceanu, co spowodował powstanie przeogromnych fal, wyższych od najwyższych drapaczy w Nowym Jorku, jak mi to zostało pokazane w innej wizji. Zalana została cała wschodnia część USA i całe wybrzeże atlantyckie w Europie.
 Wstrząs spowodował przebudzenie się wielu wulkanów i wyrzucenia lawy i pary, które zmieszały się z gazami komety. Utworzony w ten sposób zaćmi słońce na trzy dni. Przytoczę wam teraz przekaz z 23-go lipca 1996 roku. Po przyjęciu Komunii Świętej ujrzałem ogromny wulkan, z którego buchał czarny dym, zasłaniający słońce.
Pan Jezus powiedział:
Mój synu, w tej wizji oglądasz wybuch masywnego wulkanu, z którego wydobywa się czarny dym. Wprawdzie ujrzycie wzrost wybuchów wulkanicznych, lecz ten wybuch nastąpi dopiero gdy kometa uderzy w Ziemię.
Nastąpi ogromne zniekształcenie skorupy ziemskiej, co będzie przyczyną przebudzenia się wielu wulkanów. Złączenie się gazów i lawy wulkanicznej z gazami komety spowoduje trzy dni ciemności. Nastąpi zmiana biegunów magnetycznych i krótkotrwała zmiana orbity ziemskiej na większą. Przyciąganie słoneczne skoryguje tą zmianę orbity, lecz zanim to nastąpi, na ziemi będzie zimniej. Podczas trzech dni ciemności podziemia lub jaskinie będą najlepszym schronieniem przed zimnem i unoszącą się siarką, która wypełniając powietrze, wychwytywać będzie z niego tlen. Módl się Mój ludu i słuchaj moich pouczeń, a Ja skieruję cię, gdzie powinieneś iść i obdarzę cię Moim Chlebem Niebiańskim."


O „trzech dniach ciemności” mówił także Alois Islrmayer. Był to szwedzki pracownik budowlany. Ten pochodzący z Freilassing z Bawarii robotnik zajmował się przez wiele lat kopaniem studni. W czasie I Wojny Światowej jako niemiecki żołnierz przeżył koszmarny incydent. W bliskiej od niego odległości wybuchł pocisk artyleryjski, w wyniku czego Alois został żywcem zasypany w okopie. Odkopano go po 72 godzinach i zwolniono z wojska. W wyniku wypadku Irlmayer zaczął miewać dziwne wizje dotyczące przyszłości, które okazywały się zdumiewająco trafne. Przykładem są proroctwa, w których dokładnie przewidział klęskę Niemiec w czasie Pierwszej, a następnie także Drugiej Wojny Światowej. Szybko zyskał sławę na całą Skandynawię, gdyż zadziwiająco trafnie przewidywał losy osób, które do niego przyszły z prośbą o pomoc. Mówił także o zmianach na Ziemi. Widział na przykład zbliżający się kataklizm, który będzie połączony z wybuchem trzeciej wojny światowej. Ostrzegał, że kraje islamskie wykorzystaja zawieruchę powstałą w zwiazku z kataklizmem i spróbują podbić Europę. Będą starali sie wytruć ludność gazem.
 - Widzę złotą kreskę pyłu, która zbliża się do ludzi. Kto przekroczy tę kreskę, zginie.
 Islmayer radził, że aby przeżyć, trzeba przez trzy dni (!) nie wychodzić z domu. Uważał, że najlepiej jest w momencie wybuchu konfliktu światowego uszczelnić okna, aby gaz nie dostał się do domów. Widział cale miliony zabitych osob.
 - Jeśli rzucicie ziarno w ziemię po tym co sie stanie, to zapuści ono pędy w klatkę piersiową zakopanego człowieka.
 Po wojnie przewidywał okres wspaniały, gdyż ma zmienić się klimat w Europie na cieplejszy.

Jego zdaniem prawdziwym początkiem III Wojny Światowej będzie zabójstwo ważnej osobistości, co pociągnie za sobą użycie broni chemicznej. Warto przytoczyć fragment jego wizji, którą zamieścił Leszek Szuman w książce „Przepowiednie i Proroctwa” /autor książki na zdjęciu obok/.
 Walki potrwają trzy dni albo trzy tygodnie. Rozpoczną się od Złotego miasta. Na Dunaju już nie będzie mostu. Żółty pył posypie się od Złotego Miasta aż do Zatoki. Będą trzy dni ciemności, umrze więcej ludzi niż podczas ostatnich dwóch wojen. (...) Nad Renem pojawi się półksiężyc, co będzie chciał wszystko pożreć. Papież z Rzymu będzie musiał uciekać przez Wielką Wodę. Miasto, gdzie stoi żelazna wieża, spalą jego mieszkańcy. Gdzie spojrzeć, tam rewolucja.

 Warto w tym miejscu wspomnieć o mało znanej postaci, polskim stygmatyku. Nazywał się Andrzej Gwiazda i mieliśmy okazję się z nim spotkać w 1995 roku (opis tego spotkania był na stronach FN w 2001 roku). Oprócz tego, że ma na rękach stygmaty, to wielu świadków opowiadało, że nad jego domem widziano dziwne światła, zaś w obecności wielu świadków pokazała się kiedyś figura przypominająca Matkę Boską. W miejscu objawienia powstał kościół.
 Stygmatyk spod Lublina także mówił o jakieś katastrofie, która będzie połączona z trzema dniami ciemności. Widział wodę, która zaleje brzegi i potężne, kilkukilometrowe fale. Cala Ziemia zatrzęsie się, a oceany wystąpią ze swoich koryt. Wszystko to trzy dni, po czym z powrotem Ziemia wróci na swoje miejsce.
 I jeszcze dosłownie kilka słów o słynnym śpiącym proroku z USA. Edgar Cayce zapadał w specjalne transe, w czasie których miewał wizje dotyczące przyszłości świata. To on mówił o zbliżającej się na świecie katastrofie, która ma przypominać biblijny potop.
 - Wystąpią morza i oceany, zatrzęsie się ziemia, zginą miliony.
Podawał jednak bardzo precyzyjny znak tych wydarzeń, bowiem wtedy znowu pojawi się Atlantyda, która teraz spoczywa pod oceanem. Ostrzegał, że Ziemię w związku ze zbliżającą się katastrofą czekają trzy dni ciemności. Nie widział ratunku przed katastrofą. Uważał, że ludzkość zasłużyła sobie na to, aby przeżyć upadek i powstać ponownie.

Ale to nie wszystko. Słynne „Trzy dni ciemności” pojawiają się także w liście stygmatyka Ojca Pio z 28 stycznia i 7 lutego 1950 roku.
Tłumaczenie kopii prywatnego listu autorstwa Ojca Pio, adresowanego do Komisji w Heroldsbach wyznaczonej przez Watykan w celu przebadania prawdziwości objawień o ‘Trzech Dniach Ciemności’ danych przez Naszego Pana, Ojcu Pio, zakonnikowi zgromadzenia Kapucynów i stygmatyka.

28 STYCZEŃ 1950
Dobrze pozamykajcie i uszczelnijcie okna. Nie wyglądajcie na zewnątrz. Zapalcie święconą świece, która wystarczy na wiele dni. Módlcie się na różańcu. Czytajcie duchowe książki. Czyńcie akty przyjęcia Duchowej Komunii, a także uczynki miłości, które są nam tak potrzebne. Módlcie się z wyciągniętymi rękami lub padając na twarz, aby uratować wiele dusz. Niewolno wam wychodzić na zewnątrz. Zaopatrzcie się w wystarczającą ilość pożywienia. Moce natury zostaną wstrząśnięte i deszcz ognia napełni ludzi przerażeniem. Miejcie odwagę! Jestem pośród was.
 7 LUTY 1950
 Otoczcie opieką swoje zwierzęta, podczas tych dni. Ja Jestem Stworzycielem i Opiekunem dla wszystkiego stworzenia, tak samo jak dla człowieka. Dam wam wcześniej znaki, kiedy powinniście pozostawić większą ilość jedzenia dla swoich zwierząt. Ochronię dobytek wybranych, w tym także zwierzęta, które będą później w potrzebie pożywienia. Niech nikt nie próbuje wychodzić na zewnątrz, nawet, aby nakarmić swoje zwierzęta, – kto będzie nieposłuszny temu słowu, zginie! Dokładnie zakryjcie okna. Moi wybrani nie powinni widzieć Mojego gniewu. Miejcie Ufność we Mnie, a Ja będę waszą obroną. Wasza wiara, zobowiązuje Mnie, do przybycia wam z pomocą.
 Godzina Mego powrotu jest bliska! Jednak okażę Miłosierdzie. Najstraszliwsza karę będzie cierpieć świadek czasów. Moi aniołowie, którzy będą egzekutorami tej pracy, stoją już w gotowości z ostrymi mieczami! Szczególnie zadbają o zniszczenie tych, którzy Mnie przedrzeźniali i nie wierzyli w Moje objawienia.
 Nawałnica ognia wyleje się z chmur i rozciągnie na całą ziemię! Sztormy, grzmoty, straszliwa pogoda i trzęsienia ziemi pokryją świat na kilka dni. Nastanie nieprzerwany deszcz ognia! Wszystko rozpocznie się w bardzo zimną noc. Te wydarzenia mają udowodnić, że Bóg jest Panem wszelkiego Stworzenia. Ci, którzy pokładają we Mnie nadzieję i wierzą w Moje słowa, nie mają się, czego obawiać. Nie zaprę się tych, którzy rozpowszechniają Moje przesłanie. Żadna krzywda nie spotka dusz w łasce uświęcającej i tych, które szukają obrony u Mojej Matki.
 Dam wam następujące znaki i instrukcje, w ten sposób możecie być przygotowani na nadchodzące wydarzenia:
Noc będzie bardzo zimna, a wiatr zacznie przeraźliwie huczeć i wyć. Po krótkim czasie usłyszycie grzmoty. Zamknijcie wszystkie drzwi i okna i z nikim nie rozmawiajcie z zewnątrz. Padnijcie przed krzyżem, żałujcie za grzechy i błagajcie o opiekę Mojej Matki. Nie patrzcie przez okno podczas trzęsienia ziemi, ponieważ gniew Boży jest święty! (Jezus nie chce, abyśmy ujrzeli gniew Boga, gdyż musi być rozważany w strachu i trwodze. Ci, którzy nie potraktują poważnie tego polecenia, zginął na miejscu.)
 Wiatr, przyniesie ze sobą trujące gazy, które rozniosą się po całej ziemi. Każdy, kto będzie cierpiał i umrze niewinnie, stanie się męczennikiem i będzie przebywał ze Mną, w Moim Królestwie.
 Szatan zatryumfuje! Jednak po trzech nocach, ogień i trzęsienie ziemi ustaną. Następnego dnia słońce znów wzejdzie i oświeci ziemie. Aniołowie przybędą z Nieba i przykryją ziemie duchem pokoju. Uczucie niezmierzonej wdzięczności ogarnie tych, którzy przeżyją okropne doświadczenia – bliską karę -, którymi Bóg nawiedza ziemię od jej stworzenia.
 Wybrałem dusze także w innych krajach jak: Belgia, Szwajcaria, czy Hiszpania i otrzymały to samo objawienie, aby te kraje również mogły się przygotować. Módlcie się dużo w czasie tego Świętego Roku 1950. Módlcie się na różańcu, ale tak, aby wasze modlitwy dosięgły Nieba. Wkrótce znacznie gorsza katastrofa nadejdzie na cały świat, jakiej nikt nie widział, straszliwa kara! Wojna 1950 roku jest wstępem do tych wydarzeń.
 Jakże obojętny jest człowiek na te sprawy, które już wkrótce staną się rzeczywistością, wbrew wszelkim oczekiwaniom! Jakże dalecy są od roztropnego przygotowania się na te przepowiedziane, a niewysłuchane wydarzenia, przez które niebawem będą musieli przejść.
 Wpływ Boskiej równowagi dosięgną ziemi! Gniew Mego Ojca zostanie wylany na cały świat! Kolejny raz ostrzegam świat, po przez wasze środki, jak dotąd zawsze to czyniłem. Grzechy ludzkości przerosły miarę: Lekceważąca postawa w Kościele, grzeszna duma wywołana wstydem przed aktywnością religijną, brak prawdziwej, braterskiej miłości, nieprzyzwoitość w ubieraniu się, a zwłaszcza w okresach letnich… Świat jest pijany od grzechu.
 Ta katastrofa przyjdzie na ludzkość jak przebłysk światła, w chwili, gdy wschód poranku zostanie zastąpiony ciemnościami! Od tego momentu, nikomu nie wolno opuścić domu lub wyjrzeć przez okno. Ja Sam, przybędę pośród grzmotów i piorunów. Słabsi powinni zawierzyć się Mojemu Najświętszemu Sercu. Nastanie wielki chaos z powodu całkowitych ciemności, które okryją ziemie i wielu, wielu zginie od przerażenia i rozpaczy.
 Ci, którzy będą „walczyć” dla Mojej sprawy, otrzymają łaski z Mojego Najświętszego Serca, a pokorny płacz skruchy: „KTÓŻ JEST JAK BÓG” będzie ratunkiem dla wielu. Jednakże, niezliczona ilość spłonie na otwartych polach jak wyschnięta trawa! Bezbożni zostaną unicestwieni, aby później sprawiedliwość narodziła się na nowo.
 W dniu, jak tylko nadejdą całkowite ciemności, nikt nie powinien opuszczać swojego domu lub wyglądać przez okno. Ciemności będą trwały dzień i noc, kontynuując kolejny dzień i kolejną noc i jeszcze jeden dzień, lecz następnej nocy gwiazdy znów wzejdą na niebie, a przy nadchodzącym dniu ponownie ujrzycie brzask słońca i będzie to CZAS WIOSNY!
 W ciągu dni ciemności, Moi wybrani nie powinni spać, jak uczniowie w Ogrodzie Oliwnym. Muszą się modlić nieprzerwanie, a nie zawiodę ich. Zbiorę Moich wybranych! Piekło uwierzy, że włada całą ziemią, ale Ja ją odzyskam!
 Czy być może myślicie, że pozwoliłbym Ojcu na zesłanie takiej kary na cały świat, jeśli ludzie odwróciliby się od swoich zbrodni dla sprawiedliwości? Ale to z powodu Mojej wielkiej miłości, te cierpienia za Moim dozwoleniem zostaną zesłane na was. Wielu Mnie przeklnie, a mimo to tysiące dusz ocali się przez nich. Żadne ludzkie rozumowanie nie jest w stanie pojąć głębin Mojej Miłości!
 Módlcie się! Módlcie się! Pragnę waszych modlitw. Moja Najdroższa Matka, Maryja, Św. Józef, Św. Elżbieta, Św. Konrad, Św. Michał, Św. Piotr, Mała Tereska, wasi Aniołowie Stróżowie niech będą waszymi rzecznikami. Błagajcie o ich pomoc! Bądźcie dzielnymi żołnierzami Chrystusa! Gdy powróci Światłość, niech wszyscy złożą dziękczynienie Świętej Trójcy za opiekę! Zniszczenia będą ogromne! Ale Ja, wasz Bóg oczyszczę ziemię. Jestem z wami. Miejcie ufność!
(Koniec listu Ojca Pio)

I jeszcze objawienia Maryjne, w których także aż roi się od wspominania owych „trzech dni ciemności”. Jest ich mnóstwo, a na potrzeby tego tekstu warto pokazać ledwie kilka z nich. Nawet bez względu na niezwykłą groteskowość niektórych z nich lub wyraźnie "ufologiczne" zabarwienie....
 Znane jest nam już proroctwo zmarłej w 1837 r. Marie Taigi o karze, „która zostanie zesłana z Nieba". Ta wyniesiona na ołtarze wizjonerka jako pierwsza w historii zapowiedziała nadejście trzech dni ciemności:
    Na całą ziemię zstąpią nieprzeniknione ciemności, które będą trwały trzy dni i trzy noce. Nic nie będzie widać, a powietrze będzie przepełnione zarazą, która dotknie przede wszystkim, ale nie tylko, wrogów religii. W czasie tej ciemności nie będzie możliwe użyć jakiegokolwiek oświetlenia wymyślonego przez człowieka, tylko poświęcone świece. Kto z ciekawości otworzy okno i wyjrzy lub opuści dom, padnie martwy na miejscu. W czasie tych trzech dni ludzie winni pozostać w swych domach, odmawiać Różaniec i błagać Boga o miłosierdzie.
   Wszyscy wrogowie Kościoła, znani czy nieznani, zginą podczas tej powszechnej ciemności. Wyjątkiem będzie garstka, którą Bóg wkrótce nawróci. Powietrze będzie pełne demonów, które ukażą się pod różnorodną ohydną postacią.
 A potem Maria Taigi przybliża nam wizję po części symboliczną:
    Po trzech dniach ciemności święci Piotr i Paweł zstąpią z Niebios, będą nauczać cały świat i wskażą nowego papieża. Wielkie światło wyjdzie z ich ciał i spocznie na kardynale, który ma zostać nowym papieżem. Wówczas chrześcijaństwo ogarnie całą ziemię. On będzie Świętym Pasterzem, wybranym przez Boga, by stawić czoła burzom. Na koniec otrzyma dar czynienia cudów, a jego imię będzie wielbione na całym świecie. Rosja, Anglia i Chiny powrócą do Kościoła.
 Zdumiewające, ale podobną wizję miała kilka lat wcześniej bł. Elizabeth Canori-Mora (+1825):
    Niebo będzie zasnute chmurami, tak gęstymi i ponurymi, że nie sposób będzie patrzeć na nie bez przerażenia. (...) Mściwe ramię Boga uderzy w złych ludzi, a Jego wielka moc ukarze ich pychę i zarozumiałość. Do wytępienia tych bezbożników i heretyków pragnących obalić Kościół i zburzyć jego fundamenty Bóg zatrudni potęgę piekła. (...) Niezliczone legiony demonów będą przebiegać ziemię i wykonywać rozkazy Boskiej Sprawiedliwości. (...) Nic na ziemi nie zostanie oszczędzone.
         Po przerażającej karze ujrzałam niebo otwarte i św. Piotra zstępującego na ziemie; był odziany w szaty pontyfikalne i otoczony wielką liczbą aniołów, które śpiewały hymny na jego cześć i ogłaszały jego panowanie na ziemi.   Ujrzałam też św. Pawła zstępującego na ziemię. Z rozkazu Boga przemierzył ziemię i związał demony i przyprowadził przed św. Piotra, który nakazał im powrócić do piekła, skąd przybyli.

Potem zmarła w Palestynie 1878 r. siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego twierdziła, że Maryja mówi jej o „trzech dniach ciemności i unicestwieniu trzech czwartych całej ludzkości".
 Z kolei XIX-wieczna mistyczka Julia Jahenny z La Fraudais ogłosiła, że podczas trzech dni ciemności piekielne moce przejmą władzę nad światem. „Kryzys pojawi się niespodziewanie. Kara dotknie wszystkich; jedna będzie następować po drugiej" - mówiła 4 stycznia 1884 roku.
 Co ciekawe, Jahenny podaje nawet, w jakich dniach tygodnia spadnie na ziemię kara ciemności: „Trzy dni ciemności będą w czwartek, piątek i sobotę. To dni Najświętszego Sakramentu, Krzyża i Matki Najświętszej". Dodaje jeszcze: „To będą trzy dni bez jednej nocy".
Julia Jahenny cytuje słowa Jezusa:
    Ziemia zostanie okryta ciemnością, wtedy całe piekło wyjdzie na ziemię. Grzmoty i błyskawice sprawią, że ci, którzy nie wierzą w Boga i nie ufają mojej potędze, umrą ze strachu.
Widząca przekazuje konkretne wskazówki, jak ludzie wierzący winni się zachować podczas tych trzech dni. Jak zaraz się okaże, jej głos mówi dokładnie to samo, co wielu innych świętych mistyków.
    W czasie trzech dni przerażających ciemności nie wolno otworzyć żadnego okna, nikt bowiem nie może zobaczyć ziemi i straszliwego koloru, jaki będzie ona miała w dniach kary. Jeśli zrobi to, natychmiast umrze. Niebo będzie płonąć, ziemia będzie pękać. W czasie trzech dni ciemności niech wszędzie płoną poświęcone świece, a żadne inne światło nie będzie zapalone. W tych przerażających ciemnościach tylko świece uczynione z pobłogosławionego wosku będą dawać światło. Jedna świeca wystarczy na czas trwania tej piekielnej nocy. W domach ludzi złych i bluźnierców te świece nie dadzą światła.
 Matka Boska dodała:
    Wszystko będzie się trząść z wyjątkiem mebli, na których będą płonąć pobłogosławione świece. Te nie będą drżeć. Zgromadźcie się wokół nich z krzyżem i świętym wizerunkiem. To oddali od was terror.

W 1934 r. Jezus skierował do św. Faustyny Kowalskiej przesłanie o dniach ciemności. Czytamy pod nr. 85 jej Dzienniczka:
    Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, [będą] wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym.
 Błogosławiona Elena Aiello (+1961) słyszała 22 sierpnia 1960 r., w święto Niepokalanego Serca Maryi: „Módlcie się. Nie traćcie czasu, bo będzie za późno. Gęsta ciemność otacza bowiem ziemię, a nieprzyjaciel staje u drzwi!".
 W objawieniach rozpoczętych 18 czerwca 1981 r. w San Lorenzo del Escorial w Hiszpanii wizjonerka Luz Amparo Cuevas (1931-), otrzymała od Matki Bożej Bolesnej przekaz dotyczący trzech dni ciemności:
     Bóg Ojciec ześle dwie bardzo wielkie kary. Jedna z nich to wojny, rewolucje. Inne nadejdą z Raju. Będą wielkie trzęsienia ziemi w niektórych krajach, cała Ziemia będzie pokryta ciemnością przez trzy dni, niczego nie będzie można zobaczyć, powietrzem nie będzie można oddychać, a w czasie tych dni ciemności jedyne światło dostarczać będą święte świece. Wierni muszą zostać w swoich domach, odmawiać Różaniec Święty i prosić Boga o Miłosierdzie. Kara spowoduje, że dwie trzecie ludzi zginie. Nic się nie stanie tym, którzy są z Bogiem i z Maryją Najświętszą.

 26 grudnia 1988 r. Maryja powiedziała do Patricii Talbot: „Jeśli ludzkość się nie nawróci, nadejdą dni ciemności zapowiedziane w Apokalipsie i przez wielu wizjonerów". Ale Matka Boża od razu dodała pewien szczegół: „Ziemia zostanie wyrzucona z orbity na trzy dni". Mówi też o jakichś chemikaliach w atmosferze służących jako katalizator przy wybuchu ognia.
 23 lipca 1996 r. mieszkający na przedmieściach Rochester John Larry miał wizję Jezusa ostrzegającego przed czasem trzech dni ciemności:
     Otrzymałem cztery wizje na ten temat. Ujrzałem ogromną kometę z ognistym ogonem, która okrążając ziemię, zbliżała się coraz bardziej. I nagle ujrzałem, jak uderza w Ocean Atlantycki. Widziałem nawet to niesamowite wejście pod wodę i samo uderzenie pomarańczowego ognia w dno oceanu, co spowodowało powstanie przeogromnych fal, wyższych od najwyższych drapaczy w Nowym Jorku, jak mi to zostało pokazane w innej wizji. Zalana została cała wschodnia część USA i całe wybrzeże atlantyckie w Europie. Wstrząs spowodował przebudzenie się wielu wulkanów i wyrzucenia ławy i pary, które zmieszały się z gazami komety. Utworzony w ten sposób dym zaćmi słońce na trzy dni. Przytoczę wam teraz przekaz z 23 lipca 1996 roku. Po przyjęciu Komunii Świętej ujrzałem ogromny wulkan, z którego buchał czarny dym zasłaniający słońce. Jezus powiedział:
     „Mój synu, w tej wizji oglądasz wybuch masywnego wulkanu, z którego wydobywa się czarny dym. Wprawdzie ujrzycie wzrost wybuchów wulkanicznych, lecz ten wybuch nastąpi dopiero, gdy kometa uderzy w Ziemię. Nastąpi ogromne zniekształcenie skorupy ziemskiej, co będzie przyczyną przebudzenia się wielu wulkanów. Złączenie się gazów i lawy wulkanicznej z gazami komety spowoduje trzy dni ciemności. Nastąpi zmiana biegunów magnetycznych i krótkotrwała zmiana orbity ziemskiej na większą. Przyciąganie słoneczne skoryguje zmianę orbity, lecz zanim to nastąpi, na Ziemi będzie zimniej. Podczas trzech dni ciemności podziemia lub jaskinie będą najlepszym schronieniem przed zimnem i unoszącą się siarką, która wypełniając powietrze, wychwytywać będzie z niego tlen. Módl się, mój ludu, i słuchaj moich pouczeń, a Ja skieruję cię, gdzie powinieneś iść, i obdarzę cię moim Chlebem Niebiańskim".
 Co to będzie? Czy Niebo ostrzega o skutkach wybuchu jądrowego? A może mówi o upadku jakiegoś kosmicznego bolidu, który wzbije w atmosferę tyle pyłu, że na kilka dni zapanuje na świecie nieprzenikniony mrok? Może, zgodnie z tym, o czym mówi Patricia Talbot, czas mroku rzeczywiście wiąże się z katastrofą kosmiczną? „Jeśli ludzkość się nie nawróci - mówi wizjonerka - nadejdą dni ciemności zapowiedziane w Apokalipsie i przez wielu wizjonerów. Ziemia wypadnie z orbity na trzy dni".

 Teksty dotyczące Objawień Maryjnych pochodzą z książki: Wincenty Łaszewski, „Koniec świata według Maryi”, Fundacja „Nasza Przyszłość”, 2010.


 

 I tłumaczenie:
Mam na imię Księżniczka Kaoru Nakamaru z Japonii. W 1976 miałam fantastyczne doświadczenie duchowe. Od tamtej pory moje trzecie oko otworzyło się abym mogła komunikować się z ludźmi z UFO i ze środka Ziemi. Egzystuje tam bardzo zaawansowana cywilizacja. W szczególności "the head of the librarian" wewnątrz Ziemi. Również się z nimi komunikuję. Wszystkie te informacje przekonały mnie, że 22 Grudnia 2012, trzy dni gdy Ziemia będzie przechodziła do piątego wymiaru. Jest miejsce zwane "Nuru".
Gdy przechodzimy przez to miejsce, trzy dni i trzy noce nie możemy używać elektryczności, kompletna ciemność, dzień i noc. Żadnego dźwięku, żadnych gwiazd, żadnego światła. Jesteśmy kompletnie w ciemności, trzy dni. Żadne mass media, żadne informacje nie są ogłaszane ludziom tej planety. Ludzie z ukrytego rządu o tym wiedzą. Oni sami. Aby mogli zostać uratowani. Próbują uciec z tej planety albo wykopują podziemne miasta pod Atlantą, Norwegią, Holandią, Szwajcarią, Australią. Około 10 000 ludzi z elity może być uratowane będąc tam. Nie sądzę, żeby się uratowali.
 Musimy oczyścić nasz duchowy stan. Fizycznie i duchowo. Powiem wam jak to zrobić. To bardzo ważne. Wszechmogący Bóg, kreatorem samego Boga jest światło i miłość i energia. Część tej energii miłości mamy w sercu. Możemy powiedzieć kłamstwo innym ludziom, ale nie możemy powiedzieć kłamstwa sobie. To jest sumienie, tak bym to nazwała. Każdy człowiek posiada tą piękną część Kreatora w swojej duszy, która zreinkarnuje. To jest wieczne życie, które mamy w środku. To znaczy, że aby oczyścić naszą duszę co pięć lat mniej więcej od naszych narodzin możemy zaobserwować, używając sumienia, jak się zachowywaliśmy, jak myśleliśmy, jak mówiliśmy.
Wszystkie te rzeczy możemy ocenić patrząc na nasze życie. Co pięć lat.  Do teraz. W ten sposób dowiadujemy się, zrobiliśmy coś krzywdzącego innym ludziom. Możemy to ocenić i możemy to oczyścić. Za każdym razem gdy to odnajdujemy nasze serce rośnie, wdychamy to głęboko i za każdym razem gdy mamy takie doświadczenie cała ta ciemność wychodzi z naszego serca, ale także całe to złote światło do niego wchodzi. W ten sposób możemy widzieć lepiej i lepiej. Ciągle mamy czas do 22 Grudnia 2012. Fizycznie też możemy oczyszczać ciało. Po pierwsze nigdy nie powinniśmy pić soku w puszce, albo piwa w puszce. Aluminium jest bardzo, bardzo szkodliwe dla naszego ciała. Bez wiedzy o tym spożywamy całe to toksyczne jedzenie i picie. Więc naszymi ciałami możemy się zająć, takie rzeczy. I jakiś rodzaj ćwiczeń fizycznych jest konieczny i każdego dnia możemy zastanowić się nad naszym duchem, jaki on jest. W esencji, my ludzie jesteśmy światłem i miłością. Ponieważ część kreatora posiadamy w naszym sercu. I to reinkarnuje.  Zostawiając tu ciało, ale duch idzie do domu, żyje dalej. Na tej ziemi mogłam sobie przypomnieć moje życie kilka tysięcy lat wstecz, na tej planecie, oprócz tego w wielu miejscach na tej planecie żyłam. Cała ta pamięć powraca i mogłam mówić językami których nigdy się nie uczyłam więc fizycznie doświadczyłam, że teoria inkarnacji jest prawdziwa. Ktokolwiek słucha tego tematu konferencji, sądzę, że ludzie się uratują/są uratowani. Jesteśmy tak podzieleni po 1913. Ludzie którzy wierzą w taką koncepcję. Ludzie którzy nie wierzą. Dzielą się bardzo głęboko. Cała ta strona, ludzie, którzy tego nie rozumieją albo nie wierzą w to albo są w kompletnie ciemnym stanie duchowym. Oni będą odrodzeni na drugiej planecie, dokładnie takiej jak ta Ziemia gdzie jest przemoc, gdzie jest wojna. Oni będą odrodzenia na innej planecie. Więc jesteśmy gotowi aby mieć wspaniałą konferencję. Wkrótce. Bardzo niedługo.

zródło:  http://nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2490

2 komentarze: