sobota, 27 października 2012

CZY ISTNIEJĄ DEMONY?




 
Od tysięcy lat „nieznani i niewidzialni” oszukują i bawią się z nami. Oni nigdy się nie ujawnią. Ale osoby, które mają mocniej rozwiniętą intuicję wyczuwają ich własnymi zmysłami. Są osoby, które doświadczali i doświadczają ich jeszcze mocniej, np. Ojciec Pio, Marta Robin, i wiele innych mistyków, to ci są przez nich najmocniej prześladowani. To oni uświadamiają ludzi o ich istnieniu, to oni są ich największymi wrogami. Mniej świadomych lub całkiem obojętnych na ten świat, niewidzialne istoty wyłapują, kodują ich, i jako własne narzędzia kierują przeciw innym ludziom.

Kim oni są?
Kto jest ich szefem?
 
Ojciec Pio nazywał go sinobrodym, szatanem, który niszczy świat, który posiada liczne hordy mniejszych pomocników – demonów.

Czy ten franciszkanin mówił prawdę? Nie jeden raz doświadczył fizycznych razów, właśnie od tych niewidzialnych, którzy w żaden sposób nie mogli mu odpuścić tego, że wyrywał im z garści zwiedzionych przez nich ludzi, uwalniał ich z ich niewoli.

Ojciec Pio żył całe życie w blasku potężnego Światła i w towarzystwie ciemności, która cały czas napełniała go bólem i wielkim cierpieniem. Dotyczyło to nie tylko ciała fizycznego ale i przeżywał straszliwe zmysłowe udręki i jak sam mówił, wybawiał go z opresji sam Bóg. Osoby, którym na tej ziemi przychodzi walczyć z tymi niewidzialnymi siłami całkowicie zjednoczeni są z Bogiem, i dają radę w tej walce z przekrętnym wrogiem poprzez doskonałą miłość, która ich cały czas ochrania.

Kim zatem są niewidzialni?
 
To kilka innych cywilizacji zamieszkujących w rejonie naszej Ziemi. Odnotowano już wiele dyskusji na temat gadziej rasy, jaszczurów … to oni są dzisiaj najbardziej oskarżani o oszukiwanie ludzi. Powszechnie uznaje się, że to gady stworzyły matrix iluzji, w który ludzie na Ziemi ciągle nie wierzą. Nadal uważają, że jesteśmy wolni ale coraz więcej ludzi budzi się i postrzega inną rzeczywistość. Niestety wielu nadal jest zniewolonych tak fizycznie jak i psychicznie. Wszyscy jesteśmy w duchowej niewoli.

Dużo ludzi wierzy w diabły, szatana, kosmicznych wampirów – i czy to tylko bajka? Demony to takie pasożytnicze ślimaki, które są istotami o elektrycznych osoczach, przebywają w czwartym stanie materii. Poruszają się wolno ale są super inteligentni, toteż mają możliwość kontroli umysłu i stosują psychiczne zniewolenia. Do wykonania swoich planów używają innych gatunków istnień, jako ich narzędzi do działania. Nie spieszą się, bo znają w kosmosie pojęcie czasu, czas to ich sojusznik.

Człowiek w XXI wieku nadal żywi się mięsem, a nawet rozwinął mocno ten biznes … i tu pytanie, czy tylko dlatego, aby nas dobrze wyżywić? Każdy mistyk to wie, że jedzenie mięsa stwarza nadmierne negatywne emocje w człowieka ciele i kiedy jemy mięso ta energia będzie w większości z nas emitowała, a jest to energia strachu, lęku, agresji. Demony żywią się naszymi niskimi emocjami … toteż nas obecnie tak „dobrze karmią”, tak jak my zwierzęta przeznaczone do sprzedaży na mięso, i jak o nie dbamy kiedy chcemy przypiąć mu etykietkę „organic”. Podobnie jest z cukrami i innymi wynalazkami (w tym wszystkie używki), GMO, które wiemy jakie jest wredne dla człowieka, ale dla tej rasy jest korzystne, przez co wytwarzamy odpowiednie dla nich wibracje, w których mogą istnieć..... ktoś mi tu powie, że to moja wybujała fantazja …. może? Ale kto cokolwiek wie o świecie niewidzialnych przyzna mi rację.

W obecnej fazie na Ziemi produkuje się duże pokłady stresu, który jest tworzony świadomie, w każdej działce życia. I cały czas istnieją ludzie, którzy tą machinę napędzają, straszą jedni drugich, paraliżują innych strachem, szukają sensacyjnych wiadomości – jednym słowem – macie się bać!!! A to już dla nikogo wielka tajemnica jak działa strach na nasz układ nerwowy i jakie są tego konsekwencje. Demony rozniecają na Ziemi konflikty, wojny, nienawiść, to wszystko jak już sami widzimy tworzone jest celowo, układają planowo swoje osobowe figury a nawet całe grupy, które rządzą światem i zarazem z nimi współpracują, a nas nieświadome niczego pionki przestawiają na swojej szachownicy jak chcą. Jest nas dla nich trochę za dużo, więc aby coś z nami zrobić, szczególnie obecnie kiedy budzimy w sobie świadomość i postrzegamy wokoło prawdziwą rzeczywistość paraliżują stresem, strachem, ładują nienawiścią, pozbawiają miłości, współczucia … jednym słowem zniewalają poprzez nasze własne niskie emocje. Jak wiadomo wdrąża się na świecie program eugeniki, zniszczenia większości naszej populacji: wprzódy te niewygodne rasy, kultury, eliminuje się osobników, którzy coś tam więcej wiedzą … a z reszty chcą uczynić własne stado ale już z umysłami zombi, niczym bydło hodowlane.
 
Demony posiadają własne komunikacyjne kanały, jest to cała sieć, dzisiaj już bardzo dobrze zorganizowana, mogą za jej pomocą dotrzeć wszędzie i praktycznie wpływają na nas wszystkich za pomocą różnych metod, w tym manipulacji i hipnozy umysłu. Wiedzą co się dzieje na świecie, a nawet w każdym naszym domu …. i nieraz napętają w nim biedy.

Wystarczy tylko wziąć pod uwagę, że cała nowoczesna muzyka, wszystkie transmisje telewizyjne, miliony rozmów szczególnie przez komórki przenikają powietrze wokół nas, i te szkodliwe promienie przechodzą przez nasze ciała … cichutko, niewidocznie, podobnie jak działają ich twórcy … cichutko, niewidocznie, bezszelestnie … w ogóle tego nie postrzegamy a niewidzialna energia robi swoje, zaniża wibrację naszych komórek, czyni z naszych umysłów żelbetony … i tak cementujemy w sobie na wieki wieków swoją wewnętrzną mądrość. W zamian dostajemy mądrość na uniwersytetach, tyle na ile chcą nasi „panowie”, i możemy jej używać tyle na ile opiewa dyplom.

Ale nie przerażajcie się, wiadomo też, że można stworzyć dla siebie strefę bezpieczeństwa przed nimi, gdzie demony nie mogą się dostać, w przypadku kiedy nie wierzymy w ich istnienie jesteśmy odsłonięci a oni mają nas jak na talerzu.

Są także osoby, które mają naturalne ochrony przed demonami i takim trudno włamać się w ich pola, ale niestety są i ci, którzy świadomie zapraszają, otwierają swoje furtki, szczególnie do umysłu. Toteż już czas najwyższy aby nauczyć się świadomie żyć i umieć uniknąć takich zagrożeń, Wiele osób twierdzi, że furtkami dla demonów są czakry człowieka. Czakry są bardzo ważne w życiu człowieka, są zbiornikami energii w naszym ciele. Ale te nasze furtki powinniśmy już umieć otwierać i zamykać, już czas aby człowiek miał o nich konkretną wiedzę a nie tylko głosił setki bzdur. Czas aby człowiek dostał do czakr właściwą instrukcję a nie tylko rozkaz, masz to zamknąć … tylko pytam jak? Już odpowiadałam jednemu „mądremu” panu (pewnie też dyplomowany), jest jedna szybka metoda – przez samobójstwo … czy o to chodzi tym wszystkim , którzy rzucają takie rozkazy?

Czakry to takie nasze niewidzialne organy, niczym dusza człowieka... i chociaż jej nie widzimy to wcale nie znaczy, że jej nie posiadamy … toteż zamiast wzmacniać nasze budowle, dbać o nie podobnie jak o duszę, ludzie nie posiadający wiedzy na ten temat próbują zniszczyć swoje naturalne siły życia. I czyja to była zasługa, że jedna połowa świata wierzy w czakry a druga nie, a już dzisiaj można je sfotografować, zmierzyć za pomocą komputera, żadna to sztuka, już ludzie w domu na własnych komputerach mają takowe programy … tylko jeden mankament, trochę są kosztowne. Pół świata ma jedną wiedzę, druga połowa świata ma drugą wiedzę i walczą z sobą o prawdę … a może lepiej sobie usiąść i obu stronom się lepiej przyjrzeć, obie wziąć pod mikroskop, i osądzić ze zdrowym rozumem … ponieważ jedna i druga strona mają prawdy zakłamane, toteż może czas, wyłuskać z tego bałaganu prawdziwe złote ziarno a nie okładać się na oślep pięściami. No właśnie …. czy to czasem także nie było zamierzone aby nas bardziej skłócić?

Ta prawdziwa Prawda jest po obu stronach tylko pokawałkowana i porozrzucana, a my powinniśmy ponownie ułożyć te puzzle, a nie walczyć między sobą. Nie maszerować na ślepo, bo nas ktoś chce prowadzić jak konia w przepasce, bo wie lepiej co mi potrzebne jest do mojego życia?! A może tylko chce postawić mnie na swoim polu jako pionka w swojej grze? I to on ugrywa a ja zawsze będę na przegranej pozycji.

A czy nie lepiej zamiast walczyć z czakrami wziąć się za nie i zrobić coś w kierunku wzmocnienia energii w swoim ciele, wówczas będziemy zdrowi i nie będą nami władać demony … zwiększona wibracja w ciele poprawia nasze wszystkie pola, inteligencję, otworzymy wewnętrzną mądrość, która mieszka w nas … i nie będą nam już potrzebne niczyje wskazówki jak mamy dalej żyć … dzisiaj nawet sprzątaczka musi mieć dyplom, ot takie nastały czasy. A kiedy wzmocnimy nasze energetyczne pola w prawdziwą energię życia, kiedy szatan do nas podchodzi musi się wycofać, pamiętajmy – oni mają niską wibrację!

  

Toteż mamy dzisiaj tyle wynalazków do zaniżania funkcji naszych czakr: GMO, szczepionki, chemtrails, nowoczesną technologię, i ludzi (tych wyedukowanych, prowadzonych na smyczy polityki, religii) tych co sieją w starych naukach zamęt, ci co dostali licencję na prawdę i za wszelką cenę chcą nam wykasować z życia BOSKIE PRAWDY, które były zawsze przyjacielem człowiekowi, zastępując je swoimi….. jednym słowem jesteśmy dobrze osaczeni. Toteż jak słyszę mądrości, co niektórych ludzi bierze mnie przerażenie …. jeśli Wszechświat z tym coś nie zrobi, człowiek zginie marnie.

Brawo ignoranci … i należy zapytać; kto komu mąci umysł, kto kogo obdziera z sił życiowych …ano właśnie ignorantom o to chodzi … i ktoś mocno pracuje aby nam zamulić głowy, a przy okazji czakry … ponieważ ciało z zamulonymi czakrami łatwiej przyjmuje trucizny, łatwiej nim sterować …. człowiek staje się bezwolny i lichy … powoli staje się zombi. Jednym słowem brakuje mu Boskiej Ochrony.

Moi drodzy – czyste czakry to zdrowie, harmonia …. i my ludzie takich faktów jak czakry nie powinniśmy lekceważyć, każdy człowiek powinien o nie dbać, bo jak twoje czakry będą poruszać się w harmonii to i ty będziesz szczęśliwy, i demony cię nie zaatakują, i egzorcyści będą nie potrzebni …. bo najlepszym egzorcystą jest nasze czyste serce wypełnione bezwarunkową miłością płynącą ze Źródła naszego życia.

Każda osoba z niską samooceną jest podatna na demony. Gdy jesteś zbyt mocno nie zadowolony z siebie, już demony kręcą się przy tobie, toteż ważne jest pozytywne myślenie. Podobnie jest kiedy atakują cię inni ludzie, właśnie to oni pomagają demonom, to oni wyważają nasze furtki aby demony miały do nas lepszy dostęp, to oni pracują 24 godziny na dobę na etatach „much belzebuba”. Czasami bywają to nawet nasi przyjaciele, którzy nieświadomie odwalają czarną robotę.




 


To właśnie te muchy belzebuba czynią pierwszą inwazję na człowieka, działają za pomocą energii strachu, nienawiści, są sterowani ze swojej sterowni, czyli z gadziej centrali …. (toteż uciekajcie z takich miejsc, których się boicie, nie rozumiecie ... nawet z mojej strony, jeśli jeszcze tej wiedzy nie łapiecie), i czy robią to świadomie czy nieświadomie czynią potężny bałagan w mentalnym polu drugiej osoby, tym samym współpracując z demonami... a te z chichotem podpinają się do naszego ciała, mają już gotową ucztę. Kto ma postrzeganie energii widzi jak to wygląda, postrzega ile negatywnych kanałów potrafi być podłączone tylko pod jedno ciało, pracują niczym wiry czarnej energii, jeden przy drugim (przypominają tornado), kiedy zobaczyłam to po raz pierwszy osłupiałam z wrażenia. … wiadomo, że największą wyżerkę mają w ciałach posiadających niską energię, przeważnie ludzi uzależnionych, którzy cały czas zaniżają życiową energię.

Toteż zanim będziesz kogoś atakować, będziesz dla innych niemiły, podstępny, zaczynasz kogoś kontrolować, ścigać, osaczać, wprzódy zastanów się – dla kogo ty pracujesz? Czyje pola wzmacniasz, Boga czy swojego wroga!? Zastanów się kto ciebie posiadł i kto koduje twój umysł? I w końcu, komu robisz największą krzywdę … bo ja myślę, że tylko sobie ….

Tylko demony chcą pozbawić człowieka wolności, obedrzeć z jego woli, osobowości, godności. Bóg nie czyni takich rzeczy. Bóg nie ma takich współpracowników!

Tylko demon próbuje bez przerwy ranić, oczerniać, a nawet pozbawić życia. Demon w swoim czasie uszkodzi również swoich pomocników, kiedy ci nie będą mu więcej potrzebni, kiedy się wypalą …. najczęściej zmusza ich do samobójstwa.

Nie jest łatwo bronić się przed demonami, posiadają zupełnie inne organy niż ludzie, mają inne zachowania, inne osobiste połączenia i są niewidzialni. A to wszystko z pewnością tworzy dla nich dogodne warunki a dla nas jest to twardy orzech do zgryzienia …. walczyłam z nimi długie lata, najgorsze było pierwsze 5 lat, kiedy już się nawet przede mną nie ukrywały …. i wiem co piszę, i wiem jaki to jest horror życia. Na początku nie miałam pojęcia co się dzieje, skąd się to bierze, jak to możliwe …. dostaję lanie od powietrza, bez przerwy ginęły mi różne rzeczy, nawet na wiele miesięcy, później nagle się pojawiały … nagle bywałam poturbowana na ulicy przez wiatr, w chwili kiedy nawet liście na drzewie spokojnie sobie spały … a mnie przewracał potężny wiatr, aż pogotowie musiało udzielać mi pomocy? Czułam wyraźnie jak ktoś podcina mi nogi … i przychodziły mi w takich chwilach refleksje …. Boże, kim ja naprawdę jestem? Po co tak naprawdę przyszłam na tą Ziemię? Ale Niebo milczało …. i nadal nie chce uchylić rąbka tajemnicy. Dostaję tylko symbole i sama muszę dojść do ich znaczenia i odpowiedzi.

Wszystkie prawdy i cała wiedza Uniwersum jest zapisana i złożona na Ziemi, trzeba tylko użyć własnej mądrości, cierpliwości, pokory i prosić Boga o właściwe zrozumienie. Tylko głupcy myślą, że wszystko dostaną z nieba na rączce Boga, że kosmos musi im wyłożyć co do jednego słowa. Bóg przemawia przez swoich mędrców i proroków toteż bojaźń Pana będzie początkiem waszego poznania bo wszystko co jest dzisiaj było już przed wiekami.

"To, co jest było już dawno, a to, co będzie, też już jest od dawna; bo Bóg przywraca to, co przeminęło." (Kazn. Sal. 3:15)

Jednym słowem wyciągnąć z własnego wnętrza własną mądrość i zastosować ją w życiu. Bóg nie załatwia za nas naszych spraw... ale również należy wiedzieć, gdzie jest wiele mądrości jest również wiele zmartwienia. Kto pomnaża poznanie, ten pomnaża cierpienie (to też stoi w Biblii). Toteż z wiedzą należy zachować się umiarkowanie, nie szaleć i nie ładować naszych umysłów tematami, na które nie jesteśmy jeszcze gotowi. Czasami lepiej zadowolić się prostymi naukami niż wyrafinowaną wiedzą. Zajmijmy się tym co w danym czasie przyniesie nam większą korzyść.

Są miejsca, gdzie demony przejawiają większą aktywność, tam gdzie mamy zło, w dobrych miejscach bywają rzadziej. Można ich wyczuć kiedy wnikają w nasze środowiska, nagle poczujesz się źle, czujesz, że coś cię osacza, dopada cię nagła depresja, niepokój, chodzisz szybko po pokoju, nie możesz sobie znaleźć miejsca, robisz się agresywny, szukasz zaczepki.

Jak się przed nimi bronić?

 

Już nawet zapalenie świecy, kadzidła, użycie święconej wody pomaga … nie zapomnę jak na początku mojej walki pokropiłam wodą święconą miejsce, w którym wyraźnie wyczuwałam czyjąś obecność … było to w kuchni na lodówce …. w tej samej chwili kiedy spadły na nią pierwsze krople wody święconej coś skoczyło na suszarkę na kuchennym blacie, miałam wrażenie, że to był jakiś zwierz … widziałam ten "stwór" przez parę sekund, z suszarki wyleciały w powietrze talerze i wylądowały w różnych miejscach a ja patrzyłam zdziwiona co się dzieje … nie mogłam uwierzyć … a jednak to nie było tylko złudzenie. Chwyciłam klucze do ręki i wybiegłam z mieszkania, była trzecia w nocy.

Mieszkanie i swoje środowisko należy oczyszczać codziennie, tak jak swoje ciało, nie tylko używając odkurzacza. Demony są uparte i wracają. Zrób w swoim domu odpowiedni nastrój, słuchając właściwej muzyki, módl się, błogosław żywność, wodę i ludzi, którzy cię odwiedzają i cały świat. Dobrze jest wypowiadać na głos słowa modlitwy, czy inne afirmacje do Boga, należy stwarzać wysokie wibracje, które nie są dobrym nośnikiem dla demonów. Jak wiemy posiadają ciężkie struktury toteż w takich środowiskach nie wytrzymają zbyt długo.

Natomiast bardzo im pomagają nasze wszystkie zabawki elektroniczne: telefon komórkowy, TV, komputer, mikrofale... itd.... to jest cały wielki demoniczny portal, dobry nosiciel demona, toteż ma on dzisiaj w naszych domach doskonały nośnik i łatwy dostęp do naszego życia … i na nasze własne życzenie może z nas korzystać ile chce i testować nas na wszystkie możliwe sposoby.

Toteż zastanów się co masz w mieszkaniu, jakiej słuchasz muzyki, a nawet jakie wypowiadasz słowa, obyś nie stał się łatwym łupem demonów.

Dotyczy to w szczególności małych dzieci, młodzieży, ludzi słabych, chorych, to oni zostaną poważnie zaatakowani. Bo te amorficzne istoty, które często ludzie uważają za nierealne mają do nas łatwy dostęp. Ale i my powoli przy ich udziale stajemy się do nich podobni, twardnieją nasze serca, brakuje w nich miłości, gorzej – całkiem o niej zapominamy. Pod wpływem brudów tego świata i niskich emocji zmienia się nasze DNA, tworzy się nowa postać, która nie ma nic wspólnego z naszymi rodzicielskimi korzeniami, stajemy się człowiekiem maszyną obdartym z ludzkich uczuć: miłości, współczucia, dobroci. Tylko wyglądem przypominamy jeszcze człowieka bo serce takiej istoty (ciężko mi ją nazwać człowiekiem) jest już wypalone a umysł podłączony do centralnego reptiliańskiego komputera i zarządzają nim gady a ten wypełnia wiernie ich rozkazy.

 

Jednym słowem spełnia się marzenie Frankensteina, jak widać już dawno zaplanowano taki gatunek, czyli zniekształcony i mocno spłaszczony niż jego pierwowzór. Taki stwór (w dodatku mięśniak, stąd obecnie tyle siłowni, suplementów do ładowania mięśni) wywołuje wśród normalnych ludzi strach, ponieważ wyczuwają, że dla niego nie liczy się ludzkie dobre serce, bezwarunkowa miłość, jest pozbawiony jakichkolwiek moralnych zasad, chociaż wprawdzie wykonuje ludzkie odruchy ale już dawno przestał być człowiekiem. W dodatku stwór prześladuje naturę, bogobojnych ludzi, którzy strzegą Boskich Praw i nadal noszą w sercu miłość, która najmocniej kuje ich w oczy, bo sami jej w sercu nie mają. I tak hollywoodzkie mity stają się faktem, a niektórym ludziom na tym globie wydaje się, że dostali licencję od Pana Boga na poprawienie człowieka i decydowanie o jego losie. Toteż ci, którzy już noszą w sobie cechy nowego modelu – człowieka przyszłości narzucają innym ludziom własne style życia, wierzeń, jednym słowem uzurpują sobie do niego prawo …. a ja mówię – dosyć tego, i wara wam wszystkim od mojego życia! Możecie zabić moje ciało ale nie dam zamordować własnego ducha!

Ja wiem, to co ja tu piszę jest gorzką pigułką do przełknięcia, ale mamy taki czas, że chcemy czy nie, musimy spojrzeć prawdziwym faktom w oczy.

Nie pozwólmy się dłużej trzymać w duchowej niewoli! Jako osoby świadome musimy być wystarczająco dojrzali aby zrozumieć, że gady i ich pomocnicy z różnych wymiarów znają nasze słabości lepiej niż my. Wielu z nas uprowadzono metafizycznie, w każdej formie doznajemy traum, ponadto wiele ludzi żyjących na Ziemi przyszło tu po to aby siać zamęt, niezgodę a obecnie bardziej niż kiedykolwiek ... i nie ważne jak się nazywają, w którym kościele się modlą …. znajdują się we wszystkich środowiskach, toteż musimy uważać na to, kto lub co żeruje na naszym życiu.

16 Oct. 2012

WIESŁAWA


Źródło:  LINK

4 komentarze:

  1. Takie demony jak na 2 obrazku trzeba przywołać by spotkać wampira ?

    OdpowiedzUsuń
  2. dziecko, a lekcje odrobiłeś?

    OdpowiedzUsuń
  3. Serio takie coś ci się przydarzyło ? Musisz mieć jakis dar skoro takie rzeczy widzisz. A mnie to chyba normalnie demony wszędzie otaczają. Od podstawowki każdy mi dokuczal nawet zdarzały się sytuację gdzie ludzie którzy mnie nie znają mi dokuczaly i tak jest do dzis. Nie wiem czemu ale zawsze jak się myje i zamykam oczy to mam wrażenie ze cos się na mnie gapi. W wyobraźni ja widzę przeważnie ma cala czerwoną twarz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dość interesujące jest wyobraźnia . Pozdrawiam. Fajny pomysł z muzyką w tle .

    OdpowiedzUsuń