czwartek, 18 lipca 2013

Wyczuwanie obecności innych dusz



 

Szlak astralny, jest ścieżką, po której kroczą dusze, które nie przeszły jeszcze przez światło i utknęły w świecie astralnym. Na tych właśnie duszach przeprowadza się egzorcyzm, by doprowadzić je do światła i tam przekazać opiekunowi danej duszy. Dusze, które po śmierci ciała fizycznego powróciły do świata dusz, także mogą przybywać w obszar Ziemi, jednakże ich poruszanie się jest bardzo swobodne. Dusze te nie opętują, choć wyczuwa się je jako duchy. Niektóre z nich, co jakiś czas zbliżają się do miejsc ze swojego ostatniego wcielenia, lub do osób, z którymi obcowały przez jakiś ważny okres swego ostatniego życia. Zdarza się także, że gdy dwie dusze, najbliższe sobie w świecie dusz rozstaną się na Ziemi poprzez śmierć jednej, dusza, która odeszła i powróciła do świat dusz, może pozostawać w pobliżu duszy swego przyjaciela do momentu zakończenia przez niego swej drogi w danym wcieleniu. Osoba o dużej wrażliwości duchowej może wyczuwać obecność przy sobie innej duszy, jednakże odczuwa taką obecność bardzo przyjemnie. Czuje, że dusza tej osoby opiekuje się nią. Może także nawiązywać kontakt z daną duszą, świadomie, gdy ma wystarczająco rozwinięty mediumizm, lub spirytyzm, bądź jasnowidzenie astralne. Przy jasnowidzeniu może także dostrzegać znaki od danej duszy, lub nawet widzieć jej energię jako postać z jej ostatniego wcielenia. W innym przypadku dana dusza może także nawiązywać dosłowny kontakt poprzez sferę snów.
Zdarza się także, że dana osoba odczuwa bardzo silne emocje, gdy dochodzi do kontaktu z najbliższą duszą ze świata dusz. 

Dzieje się tak najczęściej z kilku powodów:
Po pierwsze, gdy dwie dusze łączył bardzo silny związek emocjonalny. Po drugie wtedy, gdy pomiędzy dwiema duszami dochodziło do ostrych spięć. Lub po trzecie wtedy, gdy dana osoba ma nagromadzonych bardzo wiele negatywnych wyobrażeń o duchach i formach ich przejawów.
Gromadząc wiele informacjo o ludziach, ich reakcjach na wpływ astralny i opętaniach, można dojść do wniosku, że ludzie nie tyle boją się duchów ile tego, że nagle zobaczą zjawę zmarłej osoby, bądź coś ich dotknie, bądź gdzieś w pobliżu usłyszą czyjeś kroki, lub jakiś inny dźwięk, który nie mógł być wydany przez osoby żywe. Najczęściej wtedy pojawia się paraliżujący starach. Od osób, które proszą mnie o pomoc w uwolnieniu się od duchów, najczęściej słyszę, że do pewnego momentu w swoim życiu nie słyszeli i nie wyczuwali nic, aż nagle zaczęli słyszeć różne dziwne dźwięki i głosy. Dzieje się tak wtedy, gdy poprzez jakieś silnie emocjonalne wydarzenie nagle uruchomią się w tych osobach zdolności paranormalne, zwane mediumizmem, spirytyzmem, lub jasnowidzeniem astralnym. Może to się stać wtedy, gdy przeżywamy jakiś wypadek i dochodzi do nagłej utraty przytomności lub, gdy poddawani jesteśmy zabiegowi operacyjnemu przy znieczuleniu ogólnym, lub w wyniku jakiś innych silnych przeżyć, może to być także śmierć kogoś nam bliskiego. Często może także dochodzić do odnowienia zdolności, które wypracowaliśmy sobie w innych wcieleniach. Dzieje się tak wtedy, gdy nagle stykamy się z impulsem, który odkoduje w nas dany obszar emocjonalny a poprzez to i dane zdolności związane tym obszarem. Impulsem do odkodowania danego obszaru może być jakieś słowo, zdanie, lub inny dźwięk, kolor, zapach, sytuacja, zachowanie innej osoby, lub jakieś zdarzenie. Od tego momentu bardzo wiele osób, u których nastąpiło uruchomienie zdolności mediumicznych, przeżywa swoisty horror emocjonalny. 

 

Niestety, gdy jakaś dusza ze świata dusz, lub świata astralnego wyczuje, że ją słyszymy, lub wyczuwamy, wtedy usilnie stara się z nami skontaktować. Może przy tym posługiwać się naszą energią do wywołania telekinezy, lub naszymi zmysłami do stworzenia obrazu, który wydaje nam się bardzo rzeczywisty.
Trochę inaczej jest w przypadku kontaktu z duszami, które przebywają w świecie astralnym. Dusze, które przybywają ze świata dusz, są oczyszczone emocjonalnie po swoim ostatnim wcieleniu. Dlatego odczucia z nimi związane mogą być przyjemnymi odczuciami, podobnymi do tych, gdy ktoś się nami opiekuje i czuwa nad naszym bezpieczeństwem. Niektórzy mylą te duchy z opiekunami duchowymi. Duch opiekuńczy, jest duszą pochodzącą najczęściej z niższego poziomu niż dusza stara. Opiekun duchowy jest duszą już oświeconą. Natomiast przewodnik duchowy może spełniać te rolę począwszy od poziomu średniego. Duch opiekuńczy jest najczęściej duszą naszej duszy bliźniaczej. Może to być także dusza pochodząca z naszej grupy dusz, lub grupy z tego samego poziomu, z którą postanowiliśmy wejść w bliskie doświadczenie w ostatnim wcieleniu. Opiekun duchowy raczej nie pojawia się jako duch, ale możemy także wyczuwać jego opiekę i wsparcie. W przeciwieństwie do przewodnika duchowego i ducha opiekuńczego, którzy mogą interweniować w nasze życie, opiekun duchowy nie robi tego. Jego obecność ujawnia się dopiero momencie, gdy jesteśmy gotowi otwarci na tego rodzaju pomoc. Ludzie, którzy doświadczyli pomocy i wpływu opieki istoty oświeconej, opisują ten rodzaj kontaktu jako przeżycie bardzo duchowe, wręcz mający charakter mistyczny. Przy wpływie i interwencji przewodnika duchowego i ducha opiekuńczego, możemy odczuć nawet bardzo negatywne emocje. Ma to związek z działaniami, jakie podejmują te dusze, aby nas wyrwać z jakiegoś stanu i wtedy, gdy uważają, że może być to dla nas bardzo korzystne i dla naszego rozwoju. Przejawy takich działań ze strony przewodnika duchowego bywają bardzo częste, co może nawet spowodować, że osoba doznająca takiego wpływu może wręcz odwrócić się na jakiś czas od duchowości. Natomiast duchy opiekuńcze mają tendencje do ostrzegania nas poprzez sny, bądź podsuwanie myśli zwane przez nas przeczuciami. Oczywiście nie musi się to dziać w każdym przypadku, gdyż możemy mieć rozwiniętą własną zdolność prekognicyjną. Jednak ich wpływy poprzez sny są bardzo częste i dzieje się to zawsze, gdy śni nam się osoba zmarła. Także kontakt z opiekunem duchowym i przewodnikiem duchowym może odbywać się poprzez sny. Bowiem sen jest dla naszej duszy najlepszą formą kontaktu ze światem dusz.

Za każdym razem, gdy zasypiamy, nasza dusza oddala się od ciała i powraca do świata dusz, by odpocząć od trudów zadań w ciele. Zdarza się jednak, że dusza zamiast powrócić do świata dusz zatrzymuje się w świecie astralnym. Emocje takiej duszy, są w tym monecie tak silne, gdyż zamiast odpoczywać, podświadomie chce ona rozładować swoje emocje. Pomaga jej w tym wtedy pobyt w świecie astralnym, w którym dominują wszelkiego rodzaju energie emocjonalne. Możemy bardzo łatwo rozpoznać, czy nasza dusza podczas snu przebywała w świecie dusz, czy w świecie astralnym. Gdy dusza przebywała w świecie dusz, budzimy się wypoczęci i odprężeni, łatwiej jest nam pozbierać myśli i czujemy ich większą jasność. Gdy budzimy się po przebywaniu podczas snu w sferze astralnej, budzimy się bardzo zmęczeni i z uzewnętrznionymi emocjami. To właśnie wtedy możemy przeżywać koszmary senne, lub budzić się w środku nocy zlani potem. Warto poobserwować samego siebie i dokonać stwierdzenia, czy częściej budzimy się wypoczęci, czy zmęczeni. Pomoże nam to stwierdzić, w jakiej kondycji emocjonalnej znajdujemy się w obecnym momencie.

Obecność innych dusz jest w naszym życiu jest czymś bardzo naturalnym. Z części tej obecności nie zdajemy sobie nawet sprawy, części nawet nie dostrzegamy, a ta cześć, na którą najsilniej zwracamy uwagę ma na nas najczęściej bardzo silne oddziaływanie emocjonalne. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak silnie świat dusz i świat astralny przenikają świat materialny. Żyjąc na co dzień w nieświadomości, budzimy się nagle i stwierdzamy, że jest coś więcej, niż to, co do tej pory dostrzegaliśmy. Na niektóre z tych przejawów reagujemy bardzo emocjonalnie i zazwyczaj silnym lękiem. Nie rozumiemy, czym są przejawy, z którymi mamy do czynienia i czego chcą od nas dusze, którym udało się nawiązać z nami kontakt. Życie w nieświadomości pomaga nam zwrócić uwagę w stronę tej części materii w stronę, której nigdy byśmy nie zdecydowali się zwrócić uwagi. Natomiast nagłe przebudzenie, które doznajemy często w postaci uzewnętrznienia się jakiejś zdolności parapsychicznej, jest tym momentem w naszym rozwoju, który będzie nas wiódł ku innym obszarom duchowego poznania. Ale to także pozostaje zawsze w kwestii wyboru doświadczeń przez naszą duszę i pozostaje za każdym razem w zgodzie z naszą gotowością na wyższe doznania duchowe.

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy artykuł.
    Zapraszam na www.nadprzyrodzone.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja Je odczuwam od zawsze,od dziecka. Chyba każde i z każdego wymiaru. I boję się niestety niezmiennie. Czuję gdy ktos ma umrzeć bo przychodzi się pożegnać,czuję i doświadczam wszystkie wypadki,rocznice i zle emocje. Bezsenność to moje drugie istnienie.Nie rozumiem Ich próśb ale czuję za dnia. Modlitwa mało pomaga.Jestem tym zmęczona.Interesuje mnie swiat w innym wymiarze ale boję się Go.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bylem sceptyczny i wrecz nie wierzylem nigdy w nic czego nie mozna dotknac zwazyc czy zmierzyc od pewnego czasu chyba od momentu gdy dentystka prawie mnie zabila rwac zeby w stanie ropnym i prawie zszedlem z tego swiata zaczalem widywac dziwna trudna do opisania postac nie ma koloru nie ma glosu a ja slysze nie umiem nawet opisac jej wygladu a im bardziej chce tym bardziej nie potrafie ale pojawia sie kolo osob ktore sa bliskie smierci choc nieraz nie mialem pojecia ze sa umierajace. Jednak najbardziej mnie dziwi fakt ze nie wiem jak ale na pytanie czy teraz moja kolej poczulem odpowiedz ze nie moze umrzec ktos kto juz dawno nie zyje. Pomozcie czy ja zwariowalem czy moze cos w tym jest.

    OdpowiedzUsuń