wtorek, 10 grudnia 2013

Reinkarnacja poparta cytatami z Pisma Świętego




Reinkarnacja w dzisiejszych czasach wydaje nam się czymś wybitnie egzotycznym, kojarzy się od razu z hinduizmem, wężami, kolorowymi sari itd. Absolutnie jak najdalej od Europy i Chrześcijaństwa. Tymczasem w erze przedchrześcijańskiej filozofowie europejscy z których wyrasta nasza kultura (Platon, Pitagoras) głosili nauki o preegzystencji dusz


Pierwotny zapis Biblijny wyraźnie mówił o wędrówce dusz, czyli reinkarnacji. Jak to się
stało, iż z biegiem lat zapis ten uległ tak znacznej modyfikacji?...
(mowa o usunięciu z niej
III Rozdziałów Orygenesa w 553 roku n.e. na Soborze zwanym
Konstantynopolitańskim II, mówiących o tzw "preegzystencji dusz", czyli
inaczej reinkarnacji...) 





„Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, ale nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał" 'A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem. Kto ma uszy, niechaj słucha". (Mateusz 17:12 i 11:14) 


Jana Chrzciciela – będący reinkarnacją Eliasza 

(Ew. Jana 3:3-14, Biblia Tysiąclecia)
(3) W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego.
(4) Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?
(5) Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.
(6) To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.
(7) Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.
(8) Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha.


Ostatni, ósmy werset zawiera informację o tym, że człowiek nie pamięta ani swoich poprzednich wcieleń, ani skąd tak naprawdę pochodzi. Musi to odkryć sam na drodze rozwoju.  '


 

Księga Psalmów, Psalm 90, Biblia Tysiąclecia
(2) Zanim góry narodziły się w bólach, nim ziemia i świat powstały, od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.
(3) W proch każesz powracać śmiertelnym, i mówisz: Synowie ludzcy, wracajcie!
(4) Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień, który minął, niby straż nocna.
(5) Porywasz ich: stają się jak sen poranny, jak trawa, co rośnie:
(6) rankiem kwitnie i jest zielona, wieczorem więdnie i usycha.


Życie trawy jest cykliczne – na wiosnę zakwita, jesienią usycha, jednak trwa nieprzerwanie i odradz się. Psalm porównuje żywot człowieka do żywotu odradzającej się trawy.

Ewangelia św. Jana 8:33-35, Biblia Tysiąclecia
(33) Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie?
(34) Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu.
(35) A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze


W domyśle, grzesznik musi odradzać się na nowo, dopóki nie osiągnie czystości, wtedy wchodzi do domu bożego (wg. terminologii Chrześcijańskiej).



 

3 komentarze:

  1. Bardzo fajnie napisany artykuł... Napewno coś w tym jest tylko ciekaw czemu katolicy nie chca w to wierzyć...

    OdpowiedzUsuń
  2. ja zawsze wierzyłam.córce też to wyjaśniłam.pragne by wprzyszłym życiu znów się spotkac i życ zmymi dziecmi;0;0;0 .jako dziecko bałam się strasznie jak pokazywali filmy o wojnie.i strasznie niecierpiałam języka niemieckiego.jak leciał samolot to pamiętam chodziłam do pierwszej klasy,to chowałam się p0d drzewami.żeby tylko mnie nie zobaczył,do dzisiaj pamiętam ten strach, i to nie dlatego ze jakiś tam film o wojnie zobaczyłam,już to czułąm od najmłodszych lat.i jako 4 letnia dziewczynka byłam przekonana że na innnnnych planetach też mieszkają ludzie byłam wielce zdziwiona jak mi w szkole powiedzieli żre nikogo tam nie ma a ja i tak wiem swoje do dziś.me najwcześniejsze wspomnienie to takie żę jestem w kuchni wchodzi moja babcia i ja nagle taka zdziwiona mówie do siebie kim ona jest,,co ja tu robie,czułam się obco,rozglądałąm się po kuchni i byłam przekonana że zaraz wróce do swego domu bo ten nie jest mój,ale nie wracałam potem o tym zapomniałąm o tej tęsknocie za kimś nie wiem za kim ale do 9 roku życia budziłam się zrana i chciało mi się płakać bo tęskniłąm za kimś strasznie,a przecież wtym wcieleniu nie miałam za kim,to było uczucie takie jak ktoś bliski ci umrze.i te sny pare razy w miesiącu te same apotem ta osoba ze snu nawet mnie obudziłą bo bym zaspałą do szkoły,poprostupowiedziałą teresa obudz się i ja otwwieram oczzy aona wlatuje do szafy,nawet wstałam i szłam zobaczyć czy tam jest już jej nie było,potem jużnigdy więcej jej nie widzialąm ani mi się nie sniła,moja córka jest do niej podobna.kim mogła być może tą osobą za którą tak tęskniłam//////////

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie musimy się już usprawiedliwiać przez karmę.Jezus oczyścił nas z grzechów na Krzyżu raz i skutecznie. Od tego czasu usprawiedliwiamy się wiarą w to ,że Jezus Chrystus jest Synem Boga i z własnej woli zstąpił na Ziemię aby nas znów przywrócić Bogu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń