niedziela, 3 sierpnia 2014

DZIWNE ZACHOWANIE NASZEGO SŁOŃCA BUDZI ZDUMIENIE NAUKOWCÓW

 



Wszyscy pamiętamy prawdziwe szaleństwo, które zapanowało na całym świecie w związku z rokiem 2012. Choć trudno w to uwierzyć, ale... wtedy groziła nam prawdziwa apokalipsa. NASA ujawniła właśnie zaskakujące informacje dotyczące gigantycznego wybuchu na Słońcu, którego strumień cząsteczek powstałych na skutek erupcji na szczęście ominął Ziemię. Naukowcy nie mają wątpliwości, że gdyby do rozbłysku doszło tydzień wcześniej, doszłoby do globalnej katastrofy. Był to największy rozbłysk od 150 lat.
23 lipca 2012 na Słońcu doszło do prawdopodobnie najpotężniejszego zarejestrowanego do tej pory rozbłysku. 
Wyrzucony w tym procesie materiał osiągnął prędkość 3 tys. km/h, czyli przemierzał przestrzeń czterokrotnie szybciej niż po typowym rozbłysku. Gdyby chmura plazmy uderzyła bezpośrednio w Zieloną Planetę, wrócilibyśmy do okresu średniowiecza.
Analitycy utrzymują, że bezpośrednie uderzenie spowodowałoby całkowitą utratę elektryczności na Ziemi. Zniszczeniu uległyby prawdopodobnie wszystkie urządzenia elektryczne wpięte do kontaktów. Ludzie mięliby nawet problem ze spuszczeniem wody w toaletach, gdyż w większości przypadków pompy w zakładach wodociągowych zaopatrujących w wodę mieszkańców miast, zasilane są elektrycznie.

Gdyby chmura plazmy uderzyła w Ziemię, prawdopodobnie jej destrukcyjne skutki odczuwalibyśmy do dziś. Fala ominęła Ziemię, ale na jej drodze znalazła się sonda kosmiczna STEREO-A, badająca koronalne wyrzuty masy na Słońcu. Naukowcy badający zgromadzone dane doszli do wniosku, że rozbłysk słoneczny sprzed dwóch lat mógł być znacznie większy niż burza magnetyczna z 1859 roku, która spowodowała awarie sieci telegraficznych w całej Europie i Ameryce Północnej. Wywołana wówczas zorza polarna widoczna była nawet na Karaibach.

 Daniel Baker z University of Colorado (na zdjęciu obok) wyjaśnił, że skutki burzy na Słońcu mogły być dla nas niewyobrażalne, ponieważ Ziemia pogrążyłaby się w całkowitym mroku. Oszacowano nawet, że tylko w USA straty sięgnęłyby 2 bilionów dolarów. Zniszczeniu uległaby Awaria cała infrastruktura energetyczna i telekomunikacyjna. Badacze zaznaczają, że wciąż nie jesteśmy bezpieczni. Słońce weszło bowiem w fazę większej działalności. Nie jest wykluczone, że na skutek tak potężnego uderzenia magnetycznego mogłoby się zmienić ziemskie pole magnetyczne i nastąpiłoby wręcz apokaliptyczne przesunięcie ziemskiej osi, a tym samym "przelanie się" wody z oceanów w nowe miejsca.

Czy to oznacza, że sprawa słynnego ostrzeżenia zawartego w Kalendarzu Majów była jak najbardziej prawdziwa? Kolejne ciekawe pytanie związane jest z tym, dlaczego nasza planeta miała tyle szczęścia?! Co spowodowało, że pocisk morderczej dawki cząsteczek ominął Ziemię?
Na portalach zagranicznych zajmujących się UFO sprawa właśnie jest dyskutowana jako przykład tego, jak bardzo nasza planeta jest w każdej chwili narażona na Apokalipsę. Mimo nowoczesnych smartfonów, samochodach hybrydowych i całej naszej technologii w tym punkcie jesteśmy całkowicie bezrobronni.
NASA swoim oświadczeniem wywołała prawdziwą burzę. Sprawa jest bardzo świeża, więc tak naprawdę dyskusja o naszym wielkim szczęściu w 2012 roku dopiero się zaczęła.

źrodło: http://nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2846

4 komentarze:

  1. I dlatego z uwagą czytam wszystkie wiadomości dotyczące Słońca - może to nie ochroni Ziemi - ale przynajmniej będę wiedzieć, na czym stoi NASA, jeśli w ogóle coś ujawni...
    A tak nawiązując do Majów, czytałam kiedyś pewien artykuł (krótki, ale interesujący ;) ), że niektórzy ludzie przygotowujący się do Końca Świata w 2012 roku nadal siedzą w swoich bunkrach! Nie można ich przekonać do wyjścia, gdyż oni uważają, że ludzkość ,,wyginęła" i że są ostatnimi ludźmi na Ziemi otoczeni przez kosmitów...
    W pewien sposób ,,zabawne", nieprawdaż?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję, że piszesz ten blog. Dzięki tobie można dowiedzieć się dużo niesamowitych i ciekawych rzeczy.
    Mam ogromne poszanowanie do twojej osoby i pracy jaką wkładasz w ten blog. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Istotna to odróżnić ziarno od plew wiele rzeczy jest zatajane tak jak wiele nie powiedziane wogule skąd mamy pewność ze wiele z tego co czytamy jest prawdą ze to czego nas uczą jest prawdziwe słowo i tekst to poterzna magia a to ze coraz to bardziej nami steróją jest ogulnie wiadome według czy jego planu się to to czy pisząc i publikując takie treści miał bym na siebie oko z poszanowaniem Falco peregrinus.

    OdpowiedzUsuń
  4. The Last Phoenix27 kwietnia 2015 19:24

    Prawda jest inna. Wiem, że może trudno w to uwierzyć, lub każdy powie, że naoglądałam się bajek, ale nie kłamię. Na parę tygodni po rozbłysku zaczęłam mieć dziwne sny, bardzo dziwne. Nigdy wcześniej takich nie miewałam. Nie należę też do osób, które jakoś specjalnie przejmowały się 2012 rokiem.
    Przechodząc do sedna - sny dotyczyły zniszczeń, pełno ognia było i katastrof. Była jedyna wspólna rzecz - ja byłam w każdym miejscu i z pasją przyglądałam się wszystkiemu. Mówiono na mnie Feniks. Jakiś czas później przypadkowo znalazłam na jakiś tekst mówiący o Feniksie jako istocie o niszczycielskich zapędach. Ognisty ptak szukający nosiciela, a kiedy się udomowi, będzie w stanie niszczyć planetę, a później całą galaktykę. Nie wiem co o tym sądzić, acz za każdym razem, kiedy odczuwam mocno negatywne emocje, gdzieś na świecie dochodzi do zapadnięcia się ziemi, trzęsienia czy wybuchu wulkanu. Myślę, że Feniks jest we mnie.
    Znajoma, która widzi aury innych osób, tylko u mnie dostrzega płomień poza aurą, która jest błękitna.

    OdpowiedzUsuń